Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Robicie dodatkowe badania na własną rękę?
#1
Tak wiem, dziś Sylwester i pewnie się bawicie.
Jednak chcę spytać, czy robicie sobie na własną rękę morfologie , mocz czy poziom witamin?
Ja ostatnio po tym jak zobaczyłam wypis ze szpitala z listopada i wyniki morfologii zrobilam ponownie badania. 
Witaminy ok. Ale po mcu spadły mi leukocyty, limfocyty, wzrosły czerwone krwinki i inne tam wskaźniki szaleją.
Chcę pokazać te wyniki neuro w połowie stycznia jak pojadę po Tec.
Tylko wiecie co troche mi głupio, że tak mu wyskoczę z tym.
Chcę, żeby mi zlecił badania na miejscu. Nie ukrywam, że się ciut martwię, że w ciągu mca tak mi się pogorszyły wyniki.
Ale nie chcę wyjść na wariatkę czy panikarę.
No i obawa czy nie zmieni mi lekarz leku. A dopiero co przeszłam na Tec
Odpowiedz
#2
Odkąd robią mi wyniki przy okazji programu to nie robie nic. Korca mnie tarczycowe, bo TSH skoczylo moim zdaniem za szybko z 0,94 do 2,8, ale niby mam się nie przejmować. Zobaczymy.
Odpowiedz
#3
(31-12-2018, 19:09)Akinom napisał(a): Odkąd robią mi wyniki przy okazji programu to nie robie nic. Korca mnie tarczycowe, bo TSH skoczylo moim zdaniem za szybko z 0,94 do 2,8, ale niby mam się nie przejmować. Zobaczymy.

Ja nie chce żeby się okazało ze mi leukocyty spadna do takiego poziomu ze mi kaza odstawic leczenie. Mnie nie korcilo nigdy zeby jeszcze na wlasna reke cos robic. Jakos ostatnio ciagle mnie boli glowa, jestem rozdrazniona j stwierdzilam jak wyszlam ze szpitala ze po mcu powtorze badania. A tu jakies dziwne wyniki. 
Jak znam zycie neuro powie ze poki co sie nie martwimy ale ja to jestem ogolnie nerwus i pesymista
Odpowiedz
#4
Ja robiłam tylko wit d, reszta stwierdziłam że raz na trzy miesiące wystarczy, pokaż te wyniki neuro powiedz że Cię martwią, zobaczysz co powie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#5
Oni zawsze mówią ze jeszcze się nie martwimy. Ja się staram nie martwić. Tylko lekarka od programu mnie zlewa. Jest taka zerojedynkowa. Jak rezonans bez zmian znaczy jest ok. Lek działa. A neuro od SM widzi, że nie działa. Muszę ją poprosić o jakieś zaświadczenie i skończyć jakoś z tec. Chyba ze mi karze czekać na to coś nowe na postać wtórnie postępująca. Czasem to ja już głupia jestem i nie wiem co robić.
Odpowiedz
#6
(31-12-2018, 19:00)Anka napisał(a): Tak wiem, dziś Sylwester i pewnie się bawicie.
Jednak chcę spytać, czy robicie sobie na własną rękę morfologie , mocz czy poziom witamin?
Ja ostatnio po tym jak zobaczyłam wypis ze szpitala z listopada i wyniki morfologii zrobilam ponownie badania. 
Witaminy ok. Ale po mcu spadły mi leukocyty, limfocyty, wzrosły czerwone krwinki i inne tam wskaźniki szaleją.
Chcę pokazać te wyniki neuro w połowie stycznia jak pojadę po Tec.
Tylko wiecie co troche mi głupio, że tak mu wyskoczę z tym.
Chcę, żeby mi zlecił badania na miejscu. Nie ukrywam, że się ciut martwię, że w ciągu mca tak mi się pogorszyły wyniki.
Ale nie chcę wyjść na wariatkę czy panikarę.
No i obawa czy nie zmieni mi lekarz leku. A dopiero co przeszłam na Tec

Oprócz tych zleconych z programu nie robię nic innego. No może witaminę D od czasu do czasu, bo suplementuję i wolałabym wiedzieć, jak idzie. Ale to też zawsze przy okazji badań z programu (ponieważ leczę się poza miejscem zamieszkania, to jak nie mam czasu iść do rodzinnego po skierowanie to robię na własną rękę).
Odpowiedz
#7
(31-12-2018, 20:28)Akinom napisał(a): Oni zawsze mówią ze jeszcze się nie martwimy. Ja się staram nie martwić. Tylko lekarka od programu mnie zlewa. Jest taka zerojedynkowa. Jak rezonans bez zmian znaczy jest ok. Lek działa. A neuro od SM widzi, że nie działa. Muszę ją poprosić o jakieś zaświadczenie i skończyć jakoś z tec. Chyba ze mi karze czekać na to coś nowe na postać wtórnie postępująca. Czasem to ja już głupia jestem i nie wiem co robić.

Zmień neuro. SM to przede wszystkim kliniczne objawy, rezonans nie pokazuje połowy tego, co się dzieje w centrum.

Co do badań - raz do roku robie sobie przegląd. Włącznie z USG wszystkiego.
Odpowiedz
#8
Jak się mieszka na zadupiu to zmiana nie jest łatwa, niestety. I tak mam od marca nowego lekarza, bo moja pani doktor zmieniła prace i przyjmuje od jutra tylko prywatnie. Zobaczymy jak to będzie. Mam kupę obaw, ale może to zmiana na lepsze... W marcu się okaże. W marcu jadę tez do poradni SM i będę chciała poprosić o zaświadczenie, ewentualnie porozmawiam z neuro co mam zrobić w sytuacji gdy lek nie działa a moje SM jest juz wtórnie postępujące. Ktoś mógłby wskoczyć na moje miejsce i skorzystać może z większym powodzeniem.
Odpowiedz
#9
"Ale nie chcę wyjść na wariatkę czy panikarę."

tak przy okazji - ja tam mam to w dupie, mogę wyjść na panikarza, jak coś mnie niepokoi - od razu informuje lekarza prowadzącego.
Odpowiedz
#10
Ja też tak robię, od razu opowiadam, na co mam czekać, najwyżej mnie uspokoi że nie ma się czego baćUśmiech


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości