Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wzrok
#1
Nigdy na ten temat nie rozmawiałam z lekarzem, a teraz zanim dotrę do neurologa, spytam Was. Jak bardzo choroba może uszkodzić nam wzrok? Tzn. czy możemy przestać widzieć, na stałe nie tylko podczas rzutu? Czy moźliwe jest przechodzenie pznw, niezauważenie, że to jest to?
Odpowiedz
#2
(09-01-2019, 20:53)Kiki_ napisał(a): Nigdy na ten temat nie rozmawiałam z lekarzem, a teraz zanim dotrę do neurologa, spytam Was. Jak bardzo choroba może uszkodzić nam wzrok? Tzn. czy możemy przestać widzieć, na stałe nie tylko podczas rzutu? Czy moźliwe jest przechodzenie pznw, niezauważenie, że to jest to?


W smie - niespecjalnie. Są pojedyncze przypadki takiego przeorania oka, ze widać tylko kolorowa mgle, ale to na prawdę ułamek ułamka procenta.

W wypadku Devica - inna bajka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#3
A jak odróżnić te dwie jednostki bez badań genetycznych? Bo takowe mogą potwierdzić Devica. Chodzi mi o nietypowe dla SM objawy, które skłaniają lekarza do podejrzewania tej choroby?
Odpowiedz
#4
ja zawsze miałam wzrok 0.0. 0.0., ostatnie badanie okulistyczne potwierdziło wynik, a pierwsze objawy sm mam od marca 2016
Odpowiedz
#5
(10-01-2019, 02:42)WorkBorg napisał(a):
(09-01-2019, 20:53)Kiki_ napisał(a): Nigdy na ten temat nie rozmawiałam z lekarzem, a teraz zanim dotrę do neurologa, spytam Was. Jak bardzo choroba może uszkodzić nam wzrok? Tzn. czy możemy przestać widzieć, na stałe nie tylko podczas rzutu? Czy moźliwe jest przechodzenie pznw, niezauważenie, że to jest to?


W smie - niespecjalnie. Są pojedyncze przypadki takiego przeorania oka, ze widać tylko kolorowa mgle, ale to na prawdę ułamek ułamka procenta.

W wypadku Devica - inna bajka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Dzięki za odp. Byłam u okulisty i tak ze mną rozmawiał, z miną jakbym była umierająca, że się wystraszyłam. Okazało się, że mam zbledniecie nerwow obustronne i poza tym nie był w stanie dobrać mi szkieł, bo wynik z komputera rozjezdzal się z tym, co widzialam przy dokladaniu szkiel do czytania z tablicy. Plus testu z kolorami tez nie przeszlam Smutny finalnie mam zalecony pilny kontakt z neurologiem, zeby zlecil potencjaly. I okulista podejrzewa, ze przechodzilam pznw, oddzielnie na kazde oko. I nie zauwazylam, bo miewalam problemy z ostroscia, objawy Uthofa i zbagatelizowalam...
Odpowiedz
#6
Mnie podejrzewali o Devicka, zrobili jakiś badania z PMR nawet, na szczęście wyszło dobrzeOczko
Odpowiedz
#7
To są dwie różne jednostki chorobowe - Devic atakuje płyn, akwaparyne, która pływa sobie w rdzeniu. Bada się przeciwciała z PMR i szuka odpowiednich plak w rdzeniu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#8
No właśnie ta akwaparynę badali, chyba przez to ze nerw twarzowy miałam porażony.
Odpowiedz
#9
(10-01-2019, 11:50)WorkBorg napisał(a): To są dwie różne jednostki chorobowe - Devic atakuje płyn, akwaparyne, która pływa sobie w rdzeniu. Bada się przeciwciała z PMR i szuka odpowiednich plak w rdzeniu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Normalne badanie płynu nie wykryje nic rozumiem? Czy są jakieś zmienione parametry? Mnie lekarka mówiła, że mam pleocytozę wysoko, ale nie wiem co to znaczy, na tej podstawie jeszcze podejrzewała coś innego.
Odpowiedz
#10
Kiki
No cóż, mój przykład pokazuje, że może bardzo. Widzę w miarę obiekty do kilkunastu metrów, a dalej mam tę kolorową mgłę. Wszystko, co mogę, przysuwam sobie do oczu. To jest efekt wielu PZNW w ciągu bardzo krótkiego czasu. Pole widzenia mam jak ser szwajcarski, pełno dziur. Pocieszam się, że jakoś z tym żyję już prawie 10 lat, jestem aktywna zawodowo i w ogóle życiowo, znaczy, że się da.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości