Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co to jest?
#1
Witam,
Na początku stycznia trafiłam do szpitala z porażeniem nerwu twarzowego. Odrazu w głowie miałam "stwardnienie rozsiane".. zawsze obawiałam się tej choroby, i tego że może mnie nawiedzić , lub już nawiedzila. W drugi dzień w szpitalu dowiedziałam się, że wyszły mi dodatnio badania na boreliozę. Na rezonansie mózgu z kontrastem brak zmian. Czysty. 
Nieszczęsna punkcja nakierowana była na boreliozę, która jej nie potwierdziła. Płyn sam w sobie zdrowy, wszystko w normie się mieści. Kolejne badania na boreliozę i wyszło IGG dodatnie i IGM ujemne. Wypis ze szpitala z paraliżem twarzy i tężyczką. Niedobory witamin itp. Powinno być wszystko okej ale nie jest.
Okropnie boli mnie szyja i na dole tył głowy gdy dotykam. Nie ma bólów migrenowych. Mam wrazenie,że gorzej działa mi prawa ręka, jakbym nie czuła napięcia(?) i lewą noga która mrowi nieprzerwanie od 2 dni. Bóle kręgosłupa czy stawów  mialam już wcześniej, ale nie brałam ich poważnie, po prostu nadwerężenie przy pracy. Bolą mnie ręce szczególnie w łokciach, zawroty głowy. Boje się, że zmiany mam ale w rdzeniu.. nie wiem czy to są jakieś rzuty, borelioza czy podobno silna nerwica zdiagnozowana niedawno.. tężyczka też nie wiem na jakiej podstawie mi zdiagnozowali bo żadnych badań w tym kierunku nie miałam, tylko dość mocny brak witamin szczególnie witaminy D.
Po prostu czuje,że wariuje, każdy wmawia mi nerwice. Rodzina, przyjaciele, neurolodzy, psychiatrzy.. a przecież sobie nie wymyślam, mam ochotę odciąć ta nogę bo skacze i mrowi niemiłosiernie. 
Dziękuję za odpowiedzi i pomoc, bo niedługo będę mieć jakąś psychozę..
Odpowiedz
#2
(06-02-2019, 23:32)Kettys napisał(a): Witam,
Na początku stycznia trafiłam do szpitala z porażeniem nerwu twarzowego. Odrazu w głowie miałam "stwardnienie rozsiane".. zawsze obawiałam się tej choroby, i tego że może mnie nawiedzić , lub już nawiedzila. W drugi dzień w szpitalu dowiedziałam się, że wyszły mi dodatnio badania na boreliozę. Na rezonansie mózgu z kontrastem brak zmian. Czysty. 
Nieszczęsna punkcja nakierowana była na boreliozę, która jej nie potwierdziła. Płyn sam w sobie zdrowy, wszystko w normie się mieści. Kolejne badania na boreliozę i wyszło IGG dodatnie i IGM ujemne. Wypis ze szpitala z paraliżem twarzy i tężyczką. Niedobory witamin itp. Powinno być wszystko okej ale nie jest.
Okropnie boli mnie szyja i na dole tył głowy gdy dotykam. Nie ma bólów migrenowych. Mam wrazenie,że gorzej działa mi prawa ręka, jakbym nie czuła napięcia(?) i lewą noga która mrowi nieprzerwanie od 2 dni. Bóle kręgosłupa czy stawów  mialam już wcześniej, ale nie brałam ich poważnie, po prostu nadwerężenie przy pracy. Bolą mnie ręce szczególnie w łokciach, zawroty głowy. Boje się, że zmiany mam ale w rdzeniu.. nie wiem czy to są jakieś rzuty, borelioza czy podobno silna nerwica zdiagnozowana niedawno.. tężyczka też nie wiem na jakiej podstawie mi zdiagnozowali bo żadnych badań w tym kierunku nie miałam, tylko dość mocny brak witamin szczególnie witaminy D.
Po prostu czuje,że wariuje, każdy wmawia mi nerwice. Rodzina, przyjaciele, neurolodzy, psychiatrzy.. a przecież sobie nie wymyślam, mam ochotę odciąć ta nogę bo skacze i mrowi niemiłosiernie. 
Dziękuję za odpowiedzi i pomoc, bo niedługo będę mieć jakąś psychozę..
Hmm  osobiscie na Twoim miejscu skupila bym sie na uzupelnieniu wit d i wapnia oraz magnezu. Mialas robiony parathormon ? Tezyczke trzeba leczyc co do boleriozy to tez bym przeleczyla bo skoro dwa razy wyszlo Ci dodatnie to cos jest na rzeczy. A swoja droga by sie wyciszyc czasem dobrze sie wspomoc np. Ziolkami ... melisa jest ok. Ps tez szukam i tez miewam mrowienia, prady, fascykulacje ... u mnie zmniejsyly sie objawy po suplementacji tak sądzę ....
Odpowiedz
#3
Nie miałam parathormonu. Suplementy biorę od tygodnia, może za wcześnie jeszcze. A boreliozę ostatecznie wykluczono i odesłali do domu. Te drugie badania na borelke Elisa i WB wyszły dodatnie przy IGG a to oznacza przebyta chorobę nieaktywna..
Odpowiedz
#4
Ból głowy u podstawy czaski może być po punkcji, jak tak miałam kiedyś.
Odpowiedz
#5
Jak płyn jest czysty i nie masz zmian w mri, to pewnie jest coś innego, i niestety nerwy też robią swoje, a tak swoją droga piszesz że zawsze bałaś się sm, ja przed diagnozą nie pamiętałam o takiej chorobie, chodzi mi o to że nie można się nakręcać, bo to tylko krzywdę można sobie zrobić. Jakby lekarze podejrzewali sm, rdzeń też by zbadali. Przy sm porażenie nerwu twarzowego jest właśnie od zmiany w rdzeniu, ale w jakimś specyficznym miejscu, i jest bardzo rzadkie. Są za to inne choroby przy których występuje, np. zespół devica. Ale też mogło Cię po prostu zawiać, takie rzeczy się zdarzają.
Odpowiedz
#6
Tylko, że płyn nie był badany na te prążki (?) Tylko na obecność boreliozy..
Odpowiedz
#7
nie wiem czy można mieć prążki bez zmian w mri, a dostałaś skierowanie na rehabilitację z tym porażeniem?
Odpowiedz
#8
Porażenie zniknęło już całkowicie. 2 lata temu zostałam ukąszona przez kleszcza w plecy. Wyrwałam go bo nie wiedziałam co to jest a swedzialo strasznie. Olałam temat. Rumienia nie zauwazylam, bo nie miałam jak. W szpitalu powiedzieli mi że to za długi czas bez objawow. Ale ja miałam objawy.. tylko nikt mnie o nie nie pytał ani ja nie brałam ich na poważnie, tak jak bóle pleców, nóg, mrowienie, sztywność karku, wypadanie wlosow. Nie mogę długo stać i szukam miejsca do siedzenia. Mam 21 lat a czuję się jak babcia.
Odpowiedz
#9
nie martw się, dobrze że już się ktoś Tobą zająłUśmiech
Odpowiedz
#10
(06-02-2019, 23:32)Kettys napisał(a): Witam,
Na początku stycznia trafiłam do szpitala z porażeniem nerwu twarzowego. Odrazu w głowie miałam "stwardnienie rozsiane".. zawsze obawiałam się tej choroby, i tego że może mnie nawiedzić , lub już nawiedzila. W drugi dzień w szpitalu dowiedziałam się, że wyszły mi dodatnio badania na boreliozę. Na rezonansie mózgu z kontrastem brak zmian. Czysty. 
Nieszczęsna punkcja nakierowana była na boreliozę, która jej nie potwierdziła. Płyn sam w sobie zdrowy, wszystko w normie się mieści. Kolejne badania na boreliozę i wyszło IGG dodatnie i IGM ujemne. Wypis ze szpitala z paraliżem twarzy i tężyczką. Niedobory witamin itp. Powinno być wszystko okej ale nie jest.
Okropnie boli mnie szyja i na dole tył głowy gdy dotykam. Nie ma bólów migrenowych. Mam wrazenie,że gorzej działa mi prawa ręka, jakbym nie czuła napięcia(?) i lewą noga która mrowi nieprzerwanie od 2 dni. Bóle kręgosłupa czy stawów  mialam już wcześniej, ale nie brałam ich poważnie, po prostu nadwerężenie przy pracy. Bolą mnie ręce szczególnie w łokciach, zawroty głowy. Boje się, że zmiany mam ale w rdzeniu.. nie wiem czy to są jakieś rzuty, borelioza czy podobno silna nerwica zdiagnozowana niedawno.. tężyczka też nie wiem na jakiej podstawie mi zdiagnozowali bo żadnych badań w tym kierunku nie miałam, tylko dość mocny brak witamin szczególnie witaminy D.
Po prostu czuje,że wariuje, każdy wmawia mi nerwice. Rodzina, przyjaciele, neurolodzy, psychiatrzy.. a przecież sobie nie wymyślam, mam ochotę odciąć ta nogę bo skacze i mrowi niemiłosiernie. 
Dziękuję za odpowiedzi i pomoc, bo niedługo będę mieć jakąś psychozę..

Hej, tylko nie daj sobie wmówić nerwicy, ja się tak bujałam 2 lata, a objawy ciągle wracały, rób diagnostykę, na pewno w końcu się uda znaleźć przyczynę Twoich dolegliwości. być może ta borelioza, ona daje takie objawy z tego co wiem
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości