Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeswiadczenie o chorobie i objawach a wizyta lekarska
#1
Kontynuuje moja epopeje przeswiadczenia ze jestem chora i moje objawy sie zgadzaja Zły Bylam wlasnie u przemilej neurolog od SM w prywatnej klinice bo odchodze od zmyslow przez te objawy. Mila Pani po wysluchaniu moich zali, dolegliwosci i historii zycia, wziela sie za testy i pukanie mloteczkiem. Mowi ze nie - nie ma zadnych objawow SM. Bardzo spokojnie tlumaczyla jak dziala psychika i ile objawow samemu wywolujemy.. z racji mojego wypadku przez ktory rehabilituje sie od 2 lat, powiedzmy moje cialo i umysl potrzebuja pomocy psychologicznej Huh Mowi, ze w moim przypadku objawy sa psychosomatyczne lub jakies inne, nie od SM. Ale ze dla swietego spokoju mam isc na MRi chociaz uwaza, ze nic nie wyjdzie. 
Naprawde nie pojmuje, jakim cudem mozna przechodzic tak tragiczne objawy bez podstawy diagnostycznej? Czyzby nasz umysl, stres i problemy natury egzystencjonalnej potrafily tak namieszac? Az mnie umowila do psychiatry na rozmowe  Niezdecydowany
Odpowiedz
#2
Psychika plata figle czasami.
Zgadzam sie ze stwierdzeniem ze czasami mozna sobie wkrecic chorobe i czuc jej objawy pomimo ze czlowiek zdrowy.
Zrob mri i skonsultuj wynik
Odpowiedz
#3
Psychika tak działa, na szczęście w drugą stronę również, ja raz miałam jakieś pogorszenie, oczywiście solu przed oczami zaraz, neuro mnie zbadała stwierdziła że jest dobrze, czyli że nie jest gorzej niż było, i zaraz się uspokoiłam i poczułam lepiejUśmiech efekt psychologiczny samego badania podziałałUśmiech
Odpowiedz
#4
(27-03-2019, 14:10)hela napisał(a): Psychika tak działa, na szczęście w drugą stronę również, ja raz miałam jakieś pogorszenie, oczywiście solu przed oczami zaraz, neuro mnie zbadała stwierdziła że jest dobrze, czyli że nie jest gorzej niż było, i zaraz się uspokoiłam i poczułam lepiejUśmiech efekt psychologiczny samego badania podziałałUśmiech

Ja mialam podobnie.
Wiec jak cos dziwnego sie ze mna dzieje to klade sie na lozko, odpoczywam albo ide wczesniej spac.
Rano wstaje i jest ok.
Troche minelo zanim nauczylam sie podchodzic do sm i objawow choroby bez paniki ze zaraz bedzie rzut i solu w szpitalu.
Odpowiedz
#5
Ciekawy artykul:

http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474..._mowi.html

Czasami mam takie wlasnie wrazenie.
Odpowiedz
#6
(27-03-2019, 13:55)Hanka napisał(a): Kontynuuje moja epopeje przeswiadczenia ze jestem chora i moje objawy sie zgadzaja Zły Bylam wlasnie u przemilej neurolog od SM w prywatnej klinice bo odchodze od zmyslow przez te objawy. Mila Pani po wysluchaniu moich zali, dolegliwosci i historii zycia, wziela sie za testy i pukanie mloteczkiem. Mowi ze nie - nie ma zadnych objawow SM. Bardzo spokojnie tlumaczyla jak dziala psychika i ile objawow samemu wywolujemy.. z racji mojego wypadku przez ktory rehabilituje sie od 2 lat, powiedzmy moje cialo i umysl potrzebuja pomocy psychologicznej Huh Mowi, ze w moim przypadku objawy sa psychosomatyczne lub jakies inne, nie od SM. Ale ze dla swietego spokoju mam isc na MRi chociaz uwaza, ze nic nie wyjdzie. 
Naprawde nie pojmuje, jakim cudem mozna przechodzic tak tragiczne objawy bez podstawy diagnostycznej? Czyzby nasz umysl, stres i problemy natury egzystencjonalnej potrafily tak namieszac? Az mnie umowila do psychiatry na rozmowe  Niezdecydowany

Może warto pójść na to MRI i dać sobie raz na zawsze spokój z tym SM?
Odpowiedz
#7
Jade na neurologie do szpitala na konsultacje. Bardzo nie chcialabym zostawac na oddziale :/
Mam straszne dretwienia nogi, nie do wytrzymania bol miesniowy i dalej mrowki ale to juz tyle w tej nodze. W nocy nie da sie wytrzymac z bolu :/ Noga jak z waty, powloczaca.
Co to moze byc Smutny
Odpowiedz
#8
Oby lekarze mieli pomysł, daj znać jak się czegoś dowieszUśmiech
Odpowiedz
#9
(01-04-2019, 13:50)hela napisał(a): Oby lekarze mieli pomysł, daj znać jak się  czegoś dowieszUśmiech

Dzieki Hela, oby! Czy jesli kaza zostawac mi na oddziale to standardowa sciezka na ppczatek to MRI glowy i szyji? To moze byc od kregoslupa, spotegowane nerwami, od jakis wirusow, grzybicy, fibromalgia,  tezyczka.. Juz wiele rzeczy obstawiam. Ciagnie sie 2 tygodnie takze to na pewno nie psychosomatyczne bo nigdy tam nie mialam.
Nie wiem, czego sie spodziewac a mam fobia na wenflony i jestem w stanie zemdlec i wpasc w nerwice jesli mi to wloza Smutny
Odpowiedz
#10
Być w szpitalu i mieć ten okropny wenflon, to jest na prawdę bardzo nieprzyjemna sytuacja - byłam w październiku 8 dni w celu postawienia diagnozy.
Chciałam stamtąd jak najszybciej uciec i każdy dzień dłużył mi się jak flaki z olejem...
A dziś z perspektywy czasu i pojawienia się innych osobistych problemów, myślę, że to był pikuś i poszłabym znowu na 8 dni do szpitala, jeśli w zamian moje problemy by zniknęły...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości