Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Witam wszystkich Forumowiczów :)
#1
Witam wszystkich Forumowiczów :Uśmiech

Jestem Kaśka, mam 35 lat, mieszkam w woj. zachodniopomorskim. 
Postanowiłam dołączyć do forum, ponieważ nie ja,
Ale mój mąż ma stwardnienie rozsiane. 
Okazało się to kilkanaście dni temu. 
Szukamy teraz lekarza, który wdrozy odpowiednie leczenie. 
Mamy małego synka i chce pomóc mężowi zmagać się z choroba i nie poddawać się, właśnie m. in. dla naszej pociechy. 

Pozdrawiam wszystkich.
Odpowiedz
#2
Witaj na forumUśmiechJak się mąż czuje? Opowiedz jak go zdiagnozowali? Co się działo?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#3
Cześć Kaśka. Witaj na forum. Podtrzymuje pytanie Heli. Dobrze, że dajesz mężowi wsparcie. To jest teraz najważniejsze.
Odpowiedz
#4
Hej Uśmiech czekamy na Waszą historię Uśmiech
Odpowiedz
#5
Hej Uśmiech
Odpowiedz
#6
Serdecznie dziękuję Wam za miłe i ciepłe przyjęcie Uśmiech

Jak wygląda nasza historia... 

Otóż 9 lat temu, gdy się jeszcze nie znaliśmy z mężem, miał on dziwne i dość ciężkie objawy... Bardzo silne zawroty głowy, takie że się obijal o ściany, ciemność w oczach zupełna, nie widział nic, bóle głowy, dretwienia kończyn. Przy jednym z takich "ataków" sąsiadka zawiozla go do lekarza, został od razu skierowany do szpitala. TK głowy nie wykazało zmian, ale MRI wykazało dwa ogniska demielinizavyjne w obszarze podkorowym. Badanie płynu muzgowo-rdzeniowego też wyszło zagadkowe. Dostał leki i miał się zgłosić do neurologa, ale niestety to olał bo czuł się dobrze. Potem się poznaliśmy. Mówił mi że leżał w szpitalu bo miał taki incydent, pokazał mi wypis. Sprawdziłam wszystko co było w wpisie i już wiedziałam, że ma SM. Ale czuł się dobrze do stycznia tego roku. Któregoś dnia przyszedł z pracy i powiedział, że ma bóle głowy, zaniki pamięci i problemu z koordynacją ruchów. Poszliśmy do neurologa, zrobił kontrolne MRI głowy i z dwóch ognisk zrobiło się 14 o śr. do ok. 15mm. Byliśmy u neurolog na kontroli, potwierdziła SM, ale nie wdrożyła żadnego leczenie bo mąż się dobrze czuje. Jednak chcemy to jeszcze skonsultować z innym lekarzem, dlatego szukamy neurologa, którzy zajmuje się leczeniem SM. Uśmiech
Odpowiedz
#7
Witaj Kasia.
Koniecznie idźcie gdzieś indziej żeby szybko dostać leki i dalej cieszyć się, że jest ok tylko ze spokojem, że jest pod dobrą kontrolą.
Odpowiedz
#8
Witam serdecznie  Oczko

Zastanawia mnie właśnie to podejście lekarzy do tej choroby. Sam spotkałem się z takim czymś, że dobrze się czułem (i nadal jest bez zmian) i bardzo zwlekano z jakimkolwiek leczeniem. Podjąłem je bo trochę naciskałem lekarza. Być może zrobiłem to właśnie dla takiego "komfortu" psychicznego. Aczkolwiek nic nie jest obojętne dla naszego zdrowia (mam na myśli przyjmowane leki), ale warto wybrać to mniejsze zło  Duży uśmiech
Odpowiedz
#9
Nawet jak człowiek się dobrze czuje trzeba mieć sm pod kontrolą, znajdźcie innego lekarza i niech męża włączą do programu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#10
witam, podobnie jak u mnie 11 lat było dobrze to pozostawiono mnie bez wdrażania do programu, jakichkolwiek prób w ogóle, a teraz mam rzucik, strach w oczach i pierwsze starcie ze sterydami przede mną. na szczęście trafiłam wreszcie do konkretnego lekarza, to klucz do wszystkiego.
--
co ma być to będzie po co się zamartwiać...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości