Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wykrzywiające się palce u stóp
#1
Witajcie Uśmiech

Mam ostatnio taki problem i nie jestem pewna, czy ma to związek z sm czy szukać przyczyny gdzieś indziej, więc zwracam się do was o radę Uśmiech

Dokładniej chodzi mi o to, że od jakiegoś czasu zdarza mi się właśnie takie wykrzywianie palców u stopy. Wygląda to tak, że jeden palec wykrzywia się w dół i w prawą stronę. Jest wtedy całkiem wyprostowany, ale nie jest równo z innymi palcami tylko niżej i zawsze skierowany w prawą stronę. Dodam, że jest to zawsze prawa stopa. Za każdym razem kiedy się to dzieje, pojawia się od razu straszny ból. Jestem raczej osobą odporną na ból, ale to naprawdę bardzo boli. Dzieje się tak z drugim palcem oraz ze środkowym (nigdy razem - zawsze pojedynczo). Kiedy wykrzywi się palec drugi to ból odczuwam właśnie przy tym palcu, ale kiedy dzieje się to z palcem środkowym to ból pojawia się na prawym brzegu stopy i przy małym palcu.

Czy ktoś z was tak ma? I czy można to wiązać z sm czy szukać innej przyczyny?
Odpowiedz
#2
Mi sie czasem podwijaja palce pod stop stopy ale nic nie boli.
Odpowiedz
#3
A to nie skurcze przypadkiem? Ja bym wzięła solidną dawkę magnezu przez parę dni.
Odpowiedz
#4
Miałam kiedyś taki przypadek, że zlapal mnie skurcz w palce u stóp właśnie. Też się wtedy wykrzywialy  i ból okropny. Byl to epizod, który przytrafił mi się jednego dnia, kilka razy pod rząd  i do tej pory się  nie powtórzył ale wtedy wcześniej miałam rzut na ta nogę  i zanim doszła do siebie,  to  trochę to  trwało. Do tej pory, co jakiś czas, zdarza się cos  takiego,  jakby mnie ktoś ciągnął za duży  palec u prawej stopy. Myślę, że to coś związane z SM, nieprawidłowo działające nerwy itp.
Odpowiedz
#5
(03-07-2019, 22:59)Joanna napisał(a): Miałam kiedyś taki przypadek, że zlapal mnie skurcz w palce u stóp właśnie. Też się wtedy wykrzywialy  i ból okropny. Byl to epizod, który przytrafił mi się jednego dnia, kilka razy pod rząd  i do tej pory się  nie powtórzył ale wtedy wcześniej miałam rzut na ta nogę  i zanim doszła do siebie,  to  trochę to  trwało. Do tej pory, co jakiś czas, zdarza się cos  takiego,  jakby mnie ktoś ciągnął za duży  palec u prawej stopy. Myślę, że to coś związane z SM, nieprawidłowo działające nerwy itp
Coś podobnego zaczynało się u mnie tylko że palce u lewej nogi jakby zachodziły w dół i łapał dziwny skurcz, zawsze z rana po przebudzeniu albo po zapaleniu papierosa. Było to w 2018 od stycznia, wtedy jeszcze o niczym nie wiedziałem ale nie pokojiło mnie to tylko dlatego że od marca miałem zacząć pracę za granicą, więc poszedłem do rodzinnego a on dał mi skierowanie do neurologa. Poszedłem do niego i przedstawiłem sprawę, a on zapytał się mnie czy nadużywam alkoholu i jak często pije powiedziałem że zdarza się. Powiedział że mogłem przez alkohol rozdraznic przewodność w nerwach. Przypisał jakiś lek nie na receptę prosty lek, kupiłem i zacząłem brać od lutego do wyjazdu zaczeło przechodzić 1 opakowanie zabrałem że sobą na wyjazd za granicę na wszelki wypadek. Jak wyjeżdżałem już było ok pracowałem i nic mi nie było ale mimo to nie byłem sobą. Wróciłem do Polski 7 maja, nie wiedziałem co śię że mną dzieje byłem jakiś przybity i ciągle zmęczony nie mogłem spać i ciągle myślałem o dziwnych rzeczach przybity nie wiem co wtedy się że mną działo. Znajomi mnie nie poznawali.,jeden z kolegów pewnego dnia powiedział mi że opada mi powiek w prawym oku, radę zeczywiśćie obraz miałem jakiś dziwny jakby za mgłą, brak kontrastu myślałem że może za dużo palę i pije nieodzywiałem się prawie wogole piłem żeby zasnąć. Po ok 1,2 tyg zacząłem podwójnie widzieć jakby z prawego oka szlak mnie trafiał byłem jakiś zagubiony i zestresowany czułem niepokój i lęk unikałem wszystkich. Wybrałem się na nocny dyżur okulistyczne, przejrzeli mi oczy. Jak wychodziłem pani doktor poleciła mi żebym poszedł na sor do szpitala,poszedłem była już sobota przyszła jakaś kobieta mnie obejrzeć i coś jej się nie podobało, powiedziała że nie ma miejsca na nerologi ale ona znajdzie dla mnie miejsce. Mówię no nie przecież był weekend, doktor mówiła że zrobią badania od poniedziałku 2,3 dni i jak będzie wszystko ok to do domu. Minął tydzień, zaczął się drugi a oni jakiś rezonans i potem punkcje wtedy nie wiedziałem o co chodzi. Ostatni dzień wychodzę i dowiaduję się że to jakieś SM proces demielinizacyjny nie wiedziałem co to jest. Po wyjściu ze szpitala czułem się coraz lepiej, mówiłem sobie ze się pomylili. Było dobrze aż do pewnej sytuacji stresowej w grudniu zacząłem znowu podwójnie widzieć jakiś oczopląs znowu ale wypuśćili mnie w wigilię. Działo się sporo do dzisiejszego dnia miałem jakieś bóle dziwne i uczucie słabych nóg, chodziłem jak pijany a nic nie piłem, mowę miałem jakby powolną i nie wyraźną. Poszedłem na sor powiedziałem że niechcę leżeć w szpitalu tylko niech mi powiedzą co mam zrobić im było na rękę i mi też wypisali receptę dostałem Medrol 16 mg w tabletkach zacząłem brać to coś i z dnia na dzień było coraz lepiej tylko ten sen potrafiłem nie spać 2 noce i 3 dni z rzędu nie byłem głodny i miałem siły i prawie nic nie jadłem. Jestem w programie lekowym i od 8 czerwca mam dostawać lek AUBAGIO. ALE MAM JUŻ WSZYSTKIEGO . **********************************************************************Trzymajcie się.
Odpowiedz
#6
Klaudia to jakieś skurcze będą, też mi się tak zdarza tylko w lewej stopie która jest słabsza po rzucie, magnez i potas powinny dać radę, i powiedz też lekarzowi na wizycie na wszelki wypadek skoro to nowy objaw.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#7
(04-07-2019, 04:50)Biały83 napisał(a):
(03-07-2019, 22:59)Joanna napisał(a): Miałam kiedyś taki przypadek, że zlapal mnie skurcz w palce u stóp właśnie. Też się wtedy wykrzywialy  i ból okropny. Byl to epizod, który przytrafił mi się jednego dnia, kilka razy pod rząd  i do tej pory się  nie powtórzył ale wtedy wcześniej miałam rzut na ta nogę  i zanim doszła do siebie,  to  trochę to  trwało. Do tej pory, co jakiś czas, zdarza się cos  takiego,  jakby mnie ktoś ciągnął za duży  palec u prawej stopy. Myślę, że to coś związane z SM, nieprawidłowo działające nerwy itp
Coś podobnego zaczynało się u mnie tylko że palce u lewej nogi jakby zachodziły w dół i łapał dziwny skurcz, zawsze z rana po przebudzeniu albo po zapaleniu papierosa. Było to w 2018 od stycznia, wtedy jeszcze o niczym nie wiedziałem ale nie pokojiło mnie to tylko dlatego że od marca miałem zacząć pracę za granicą, więc poszedłem do rodzinnego a on dał mi skierowanie do neurologa. Poszedłem do niego i przedstawiłem sprawę, a on zapytał się mnie czy nadużywam alkoholu i jak często pije powiedziałem że zdarza się. Powiedział że mogłem przez alkohol rozdraznic przewodność w nerwach. Przypisał jakiś lek nie na receptę prosty lek, kupiłem i zacząłem brać od lutego do wyjazdu zaczeło przechodzić 1 opakowanie zabrałem że sobą na wyjazd za granicę na wszelki wypadek. Jak wyjeżdżałem już było ok pracowałem i nic mi nie było ale mimo to nie byłem sobą. Wróciłem do Polski 7 maja, nie wiedziałem co śię że mną dzieje byłem jakiś przybity i ciągle zmęczony nie mogłem spać i ciągle myślałem o dziwnych rzeczach przybity nie wiem co wtedy się że mną działo. Znajomi mnie nie poznawali.,jeden z kolegów pewnego dnia powiedział mi że opada mi powiek w prawym oku, radę zeczywiśćie obraz miałem jakiś dziwny jakby za mgłą, brak kontrastu myślałem że może za dużo palę i pije nieodzywiałem się prawie wogole piłem żeby zasnąć. Po ok 1,2 tyg zacząłem podwójnie widzieć jakby z prawego oka szlak mnie trafiał byłem jakiś zagubiony i zestresowany czułem niepokój i lęk unikałem wszystkich. Wybrałem się na nocny dyżur okulistyczne, przejrzeli mi oczy. Jak wychodziłem pani doktor poleciła mi żebym poszedł na sor do szpitala,poszedłem była już sobota przyszła jakaś kobieta mnie obejrzeć i coś jej się nie podobało, powiedziała że nie ma miejsca na nerologi ale ona znajdzie dla mnie miejsce. Mówię no nie przecież był weekend, doktor mówiła że zrobią badania od poniedziałku 2,3 dni i jak będzie wszystko ok to do domu. Minął tydzień, zaczął się drugi a oni jakiś rezonans i potem punkcje wtedy nie wiedziałem o co chodzi. Ostatni dzień wychodzę i dowiaduję się że to jakieś SM proces demielinizacyjny nie wiedziałem co to jest. Po wyjściu ze szpitala czułem się coraz lepiej, mówiłem sobie ze się pomylili. Było dobrze aż do pewnej sytuacji stresowej w grudniu zacząłem znowu podwójnie widzieć jakiś oczopląs znowu ale wypuśćili mnie w wigilię. Działo się sporo do dzisiejszego dnia miałem jakieś bóle dziwne i uczucie słabych nóg, chodziłem jak pijany a nic nie piłem, mowę miałem jakby powolną i nie wyraźną. Poszedłem na sor powiedziałem że niechcę leżeć w szpitalu tylko niech mi powiedzą co mam zrobić im było na rękę i mi też wypisali receptę dostałem Medrol 16 mg w tabletkach zacząłem brać to coś i z dnia na dzień było coraz lepiej tylko ten sen potrafiłem nie spać 2 noce i 3 dni z rzędu nie byłem głodny i miałem siły i prawie nic nie jadłem. Jestem w programie lekowym i od 8 czerwca mam dostawać lek AUBAGIO. ALE MAM JUŻ WSZYSTKIEGO DÓŚĆ***********************************************************************************. Trzymajcie się.

ciężkie chwile zdarzają się wszystkim, a Nam jest jeszcze bardziej trudno, bo ciało daje się we znaki. ale pamiętaj, żeby się nie poddawać, raz dół, raz górka Oczko
Odpowiedz
#8
(04-07-2019, 04:50)Biały83 napisał(a):
(03-07-2019, 22:59)Joanna napisał(a): Miałam kiedyś taki przypadek, że zlapal mnie skurcz w palce u stóp właśnie. Też się wtedy wykrzywialy  i ból okropny. Byl to epizod, który przytrafił mi się jednego dnia, kilka razy pod rząd  i do tej pory się  nie powtórzył ale wtedy wcześniej miałam rzut na ta nogę  i zanim doszła do siebie,  to  trochę to  trwało. Do tej pory, co jakiś czas, zdarza się cos  takiego,  jakby mnie ktoś ciągnął za duży  palec u prawej stopy. Myślę, że to coś związane z SM, nieprawidłowo działające nerwy itp
Coś podobnego zaczynało się u mnie tylko że palce u lewej nogi jakby zachodziły w dół i łapał dziwny skurcz, zawsze z rana po przebudzeniu albo po zapaleniu papierosa. Było to w 2018 od stycznia, wtedy jeszcze o niczym nie wiedziałem ale nie pokojiło mnie to tylko dlatego że od marca miałem zacząć pracę za granicą, więc poszedłem do rodzinnego a on dał mi skierowanie do neurologa. Poszedłem do niego i przedstawiłem sprawę, a on zapytał się mnie czy nadużywam alkoholu i jak często pije powiedziałem że zdarza się. Powiedział że mogłem przez alkohol rozdraznic przewodność w nerwach. Przypisał jakiś lek nie na receptę prosty lek, kupiłem i zacząłem brać od lutego do wyjazdu zaczeło przechodzić 1 opakowanie zabrałem że sobą na wyjazd za granicę na wszelki wypadek. Jak wyjeżdżałem już było ok pracowałem i nic mi nie było ale mimo to nie byłem sobą. Wróciłem do Polski 7 maja, nie wiedziałem co śię że mną dzieje byłem jakiś przybity i ciągle zmęczony nie mogłem spać i ciągle myślałem o dziwnych rzeczach przybity nie wiem co wtedy się że mną działo. Znajomi mnie nie poznawali.,jeden z kolegów pewnego dnia powiedział mi że opada mi powiek w prawym oku, radę zeczywiśćie obraz miałem jakiś dziwny jakby za mgłą, brak kontrastu myślałem że może za dużo palę i pije nieodzywiałem się prawie wogole piłem żeby zasnąć. Po ok 1,2 tyg zacząłem podwójnie widzieć jakby z prawego oka szlak mnie trafiał byłem jakiś zagubiony i zestresowany czułem niepokój i lęk unikałem wszystkich. Wybrałem się na nocny dyżur okulistyczne, przejrzeli mi oczy. Jak wychodziłem pani doktor poleciła mi żebym poszedł na sor do szpitala,poszedłem była już sobota przyszła jakaś kobieta mnie obejrzeć i coś jej się nie podobało, powiedziała że nie ma miejsca na nerologi ale ona znajdzie dla mnie miejsce. Mówię no nie przecież był weekend, doktor mówiła że zrobią badania od poniedziałku 2,3 dni i jak będzie wszystko ok to do domu. Minął tydzień, zaczął się drugi a oni jakiś rezonans i potem punkcje wtedy nie wiedziałem o co chodzi. Ostatni dzień wychodzę i dowiaduję się że to jakieś SM proces demielinizacyjny nie wiedziałem co to jest. Po wyjściu ze szpitala czułem się coraz lepiej, mówiłem sobie ze się pomylili. Było dobrze aż do pewnej sytuacji stresowej w grudniu zacząłem znowu podwójnie widzieć jakiś oczopląs znowu ale wypuśćili mnie w wigilię. Działo się sporo do dzisiejszego dnia miałem jakieś bóle dziwne i uczucie słabych nóg, chodziłem jak pijany a nic nie piłem, mowę miałem jakby powolną i nie wyraźną. Poszedłem na sor powiedziałem że niechcę leżeć w szpitalu tylko niech mi powiedzą co mam zrobić im było na rękę i mi też wypisali receptę dostałem Medrol 16 mg w tabletkach zacząłem brać to coś i z dnia na dzień było coraz lepiej tylko ten sen potrafiłem nie spać 2 noce i 3 dni z rzędu nie byłem głodny i miałem siły i prawie nic nie jadłem. Jestem w programie lekowym i od 8 czerwca mam dostawać lek AUBAGIO. ALE MAM JUŻ WSZYSTKIEGO DÓŚĆ.**************************************************************************************************. Trzymajcie się.
Mogę prosić o stosowanie akapitów?
mi oczy szaleją i dużo wysiłku mnie kosztuje przeczytanie twojego postu.

Bez obrazy!
Odpowiedz
#9
Ja mam wszystkie palce podkurczone, nie do wyprostowania. Muszę przez to rozmiar mniejsze buty kupować. I nie pomaga ani magnez, ani sirdalud, ani rehabilitacja. To nie boli. Boli wierzch palców, jak mnie podkusi, żeby założyć buty inne niż adidasy i się palce obetra.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#10
Klaudia, ja również miewam problem z wykrzywiającymi się palcami u stóp, i też mnie to bardzo boli, i tak, to jest związane z SM. Głównie dzieje się to po przebudzeniu (podobnie jak skurcze w łydkach) albo jak podwinę nogi w dziwny sposób i np. na nich usiądę. Był taki okres jakieś 2 lata temu, że bardzo mnie te skurcze męczyły, i w stopach, i w łydkach. Dostałam wtedy na to Baclofen. Po jakimś czasie to minęło, teraz zdarza mi się sporadycznie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości