Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Słoneczko służy czy szkodzi ?
#1
Witam wszystkich  Uśmiech Mamy lato, więc myślę temat na czasie, jestem ciekawa czy pozwalacie sobie na długie pobyty na słońcu, albo czy w ogóle na to sobie pozwalacie ?? Przed chorobą uwielbiałam się opalać, teraz się boję i raczej unikam słońca ... Jak również alkoholu . A jak z tym jest u was ??
Odpowiedz
#2
Ja tam się trochę opalam, ale z nakryciem głowy i robię przerwy na picie wody. Alkohol tez czasem piję, piwo z sokiem lub wino

Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#3
A ja staram się unikać słońca. Po prostu mnie męczy, ale jak już na nim jestem to głowę mam zakryta i wodę mam koło siebie. Ewentualnie jak już jestem za długo to kupuje sobie worek kostek lodu i się nim chłodze. Wtedy jest super. Alkohol też pije, ale z głową.
Odpowiedz
#4
Ja nie leżę i się nie opalam ale słońca nie unikam. Źle się czuję kiedy po chłodniejszym dniu następnego zrobi się gorąco. Poza tym jest raczej ok. Alkohol też piję.
Odpowiedz
#5
Hi, ogólnie każdy inaczej reaguje. Mi po diagnozie kazano przebywać tylko w cieniu. Z czasem zaczęłam więcej wychodzić, ale nigdy nie leżę na słońcu, ewentualnie coś robię w ogrodzie, albo jadę rowerem. Sm samo weryfikuje kiedy organizm ma dość. Miałam kiedyś taką sytuację.

Z alkoholem jest podobnie, trzeba się dogadać ze swoim sm. Ja latem codziennie piwo bezalkoholowe (polecam Somersby gruszka) na rozluźnienie mięśni. A w okresie jesienno zimowym kieliszek nalewki, albo wódki smakowej
As long as you fight you are the winner Serce
Odpowiedz
#6
Ja nie unikam ale nie opalam się- zresztą ja się opalam na czerwono a po dwóch dniach jestem biała
Kiedyś miałam ciemną skórę słońce szybko mnie łapało aż się tak spaliłam na słońcu że mam ślad na plecach
Dla mnie 27 st to maks do wytrzymania na dworzu
Odpowiedz
#7
Ja się nie opalam bo nie lubię, odkąd mam sm staram się unikać wysiłku w upale (np. grania w tenisa) ale to raczej z rozsądku bo póki co mój organizm dobrze znosi ciepło. Alkohol piję - bardzo lubię kraftowe piwa i czerwone wytrawne wino.
Odpowiedz
#8
Nie opalam się, bo nie lubię. O ile wiem, nie ma jednak do tego jakichś specjalnych przeciwwskazań przy SM. Na pewno trzeba unikać słońca, jeśli przyjmuje się interferony. No i większość z nas źle znosi gorąco. Z drugiej strony - potrzebna jest nam witamina D.
Odpowiedz
#9
Póki nic mi nie było to się opalałam i dużo przebywałam na słońcu. Nie leżałam plackiem, bo to mnie nie rajcowalo, ale chodzilam i było ok. Od 3 lat nie mogę chodzić jak jest za gorąco. Jak już to siedzę w cieniu i cierpię ?
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#10
Ja dziś posiedziałam na słonku, odważyłam się, choć może nie powinnam skoro jestem w trakcie epizodu ze zmienionym czuciem o czym pisałam wcześniej.... Posiedziałam godzinkę i się spiekłam.... Nie czułam żadnych niepokojących rzeczy po opalaniu ani teraz. Zobaczymy. Ogólnie upały ponad 28 stopni też mnie męczą, wolę przebywać w cieniu niż na słońcu. Jestem ciekawa czy mamy kogoś na forum kto dużo przebywa na słoneczko i ono mu służy??? ?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości