Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
aparat ortodontyczny
#1
Cześć wszystkim.
Jest to mój pierwszy post, więc przy okazji się przedstawię: Kamil, 21 lat, po (chyba) dwóch rzutach, zdiagnozowany dwa miesiące temu, Tecfidera od trzech tygodni.

Czy ktoś z was nosi / nosił mając rozpoznane sm albo najlepiej będąc w programie lekowym stały aparat ortodontyczny? Ja noszę od ponad 9 miesięcy.
We wrześniu miałem pznw i nagle wylądowałem w szpitalu. Zalecono mi zdjąć aparat ze względu na rezonans, przy wypisie usłyszałem że spokojnie mogę go założyć z powrotem, więc niezadrutowany byłem tylko przez niewiele ponad tydzień. Teraz jestem w programie lekowym i nikt z lekarzy się nim w żaden sposób nie przejął. Moje pytanie brzmi: czy można wykonać rezonans magnetyczny z aparatem na zębach? Oczywiście chodzi mi o to, żeby to badanie miało jakiś sens, tzn wiem że ogólnie da radę, kwestia tego żeby coś było widać w obrazie. Na czas badania jestem w stanie pozbyć się wszystkich ruchomych elementów (np. łuku), zamków wolałbym nie zdejmować (ze względu na bardzo duży koszt, męczarnię przy kolejnym zakładaniu nowych i szkodę wyrządzaną przy tym zębom).

Po cichu liczę na to, że przez rok moje sm będzie siedziało cicho i do rezonansu kontrolnego zdążę zdjąć aparat, jednak nigdy nic nie wiadomo.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
Cześć Kamil, jeżeli aparat nie jest z materiału ferromagnetycznego to będziesz go musiał ściągać, mógłby narobić Ci więcej szkód niż ściąganie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#3
Aha, oczywiście zapomniałem o najważniejszym - noszę metalowy aparat, zwykły stalowy.
Rozmawiałem z technikiem wykonującym pierwszy rezonans, pytałem o aparat. Powiedział, że nie jest to problem nie do rozwiązania (wykonać mr z aparatem), ale trzeba być ostrożnym i nie wszędzie się tego podejmą. Jestem ciekawy, czy ktoś z was miał może do czynienia z taką sytuacją albo o niej słyszał, żeby jednak nie zdejmować zamków?
Odpowiedz
#4
ja bym się bała ze mi szczękę rozerwie
Odpowiedz
#5
Niestety nie znam nikogo kto by mial i robił rmi ale w ankiecie jst pytanie o apart więc raczej się da
Odpowiedz
#6
Pewnie zależy czego ten rezonans, ja mam klipsa w głowie po tętniaku, niby wszyscy wiedzą że teraz wszystkie takie wstawki są z czegoś co nie reaguje na magnes, ale przed rezonansem i tak pytali lekarzaOczko
Odpowiedz
#7
(28-11-2017, 21:45)k82012629 napisał(a): Cześć wszystkim.
Jest to mój pierwszy post, więc przy okazji się przedstawię: Kamil, 21 lat, po (chyba) dwóch rzutach, zdiagnozowany dwa miesiące temu, Tecfidera od trzech tygodni.

Czy ktoś z was nosi / nosił mając rozpoznane sm albo najlepiej będąc w programie lekowym stały aparat ortodontyczny? Ja noszę od ponad 9 miesięcy.
We wrześniu miałem pznw i nagle wylądowałem w szpitalu. Zalecono mi zdjąć aparat ze względu na rezonans, przy wypisie usłyszałem że spokojnie mogę go założyć z powrotem, więc niezadrutowany byłem tylko przez niewiele ponad tydzień. Teraz jestem w programie lekowym i nikt z lekarzy się nim w żaden sposób nie przejął. Moje pytanie brzmi: czy można wykonać rezonans magnetyczny z aparatem na zębach? Oczywiście chodzi mi o to, żeby to badanie miało jakiś sens, tzn wiem że ogólnie da radę, kwestia tego żeby coś było widać w obrazie. Na czas badania jestem w stanie pozbyć się wszystkich ruchomych elementów (np. łuku), zamków wolałbym nie zdejmować (ze względu na bardzo duży koszt, męczarnię przy kolejnym zakładaniu nowych i szkodę wyrządzaną przy tym zębom).

Po cichu liczę na to, że przez rok moje sm będzie siedziało cicho i do rezonansu kontrolnego zdążę zdjąć aparat, jednak nigdy nic nie wiadomo.

Pozdrawiam.

Ja miałam aparat będąc w programie lekowym - zakładałam go już po diagnozie, wiedząc, że do MRI będę musiała się go pozbyć. Ortodonta zaproponował mi kryształowe zamki, a metalowe łuki. 2 razy musiałam do rezonansu metalowe elementy ściągać. Ale w twoim przypadku, gdzie tych elementów do zdjęcia jest więcej, bo to wszystkie zamki, to i potem założenie nowych to właściwie koszt nowego aparatu. Neurolog mi kiedyś powiedział, że nie można robić MRI z aparatem, bo to zaburzy cały obraz. To było jakieś 4 lata temu, więc może się coś zmieniło Uśmiech powodzenia
Odpowiedz
#8
Ja aparat nosiłam ale przed diagnozą wiec nie miałam z tym problemu. Ale raz jak robiłam rezonans to technik powiedział mi że kiedyś mu się zdarzyło ze jedna pani zapomniała zdjąć kolczyków i jej te kolczyki wyrwało z uszu. Co prawda akurat w tym miejscu mieli dość stary sprzęt wiec może na nowym jest inaczej. Nie wiem bo nie znam się na tym. Ale mimo wszystko ja bym nie ryzykowała. Po prostu bałabym sie czy jednak coś się nie stanie... pan mnie skutecznie wystraszył i teraz zwracam uwagę na to zeby jednak nic metalowego nie miec na sobie.
Odpowiedz
#9
Ja znam historię pierwszych rezonansów w Polsce i człowieka który zapomniał że ma nabój w nodze.... skutek był tragiczny
Odpowiedz
#10
Przy pierwszym rezonansie obawiałem się, że mam metalowe elementy przy spodniach (suwaki, guziki, itp), technik wykonujący badanie powiedział że poniżej szyi przy badaniu głowy ich sprzętem nie ma z tym żadnego problemu.

(29-11-2017, 16:11)sylwia9118 napisał(a): Ja miałam aparat będąc w programie lekowym - zakładałam go już po diagnozie, wiedząc, że do MRI będę musiała się go pozbyć. Ortodonta zaproponował mi kryształowe zamki, a metalowe łuki. 2 razy musiałam do rezonansu metalowe elementy ściągać. Ale w twoim przypadku, gdzie tych elementów do zdjęcia jest więcej, bo to wszystkie zamki, to i potem założenie nowych to właściwie koszt nowego aparatu. Neurolog mi kiedyś powiedział, że nie można robić MRI z aparatem, bo to zaburzy cały obraz. To było jakieś 4 lata temu, więc może się coś zmieniło Uśmiech powodzenia

(30-11-2017, 00:01)klaudia26 napisał(a): Ja aparat nosiłam ale przed diagnozą wiec nie miałam z tym problemu. Ale raz jak robiłam rezonans to technik powiedział mi że kiedyś mu się zdarzyło ze jedna pani zapomniała zdjąć kolczyków i jej te kolczyki wyrwało z uszu. Co prawda akurat w tym miejscu mieli dość stary sprzęt wiec może na nowym jest inaczej. Nie wiem bo nie znam się na tym. Ale mimo wszystko ja bym nie ryzykowała. Po prostu bałabym sie czy jednak coś się nie stanie... pan mnie skutecznie wystraszył i teraz zwracam uwagę na to zeby jednak nic metalowego nie miec na sobie.

A co ze stałą retencją? Drut przyklejony od wewnętrznej strony do siekaczy w połączeniu z sm i perspektywą regularnych rezonansów to bardzo głupi pomysł?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości