Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lekki ból oka
#1
Witam! Może panikuje ale odczuwam lekki dyskomfort (bo nawet bólem tego nie mogę nazwać) oka lewgo. Uczucie podobne do tego jak byłam przeziębiona. Mi diagnozę postawili we wrześniu tego roku.Pierwszy rzut to parestezja brzucha. Nie wiem czy mam się obawiać, że to kolejny rzut będzie. Widzę normalnie. Ale lewe oko jest jakby przemęczone. Ogólnie od dwóch tyg jestem wyjątkowo zmęczona przez większość dnia. Jak poleżę chwilę to mi ten objaw mija ale wraca. Jeszcze mało wiem o stwardnieniu rozsianym. Nie wiem tak do końca co moze byc oznaka rzutu a co zwyklym zlym sampoczuciem. Zdaża wam się czasem czuć coś takiego ?
Odpowiedz
#2
Jeśli nie masz problemów ze wzrokiem, dobrze widzisz, wyraźnie, nie podwójnie, to nie panikuj tylko odpoczywaj. Mnie przy dużym zmęczeniu boli głowa jakby za okiem, tym, które było poszkodowane w rzucie. Sygnał żeby zwolnić.
Odpowiedz
#3
(31-12-2017, 19:19)Miriam napisał(a): Jeśli nie masz problemów ze wzrokiem, dobrze widzisz, wyraźnie, nie podwójnie, to nie panikuj tylko odpoczywaj. Mnie przy dużym zmęczeniu boli głowa jakby za okiem, tym, które było poszkodowane w rzucie. Sygnał żeby zwolnić.

Dzieki za odpowiedź. No ja ostatnio serio nie radze sobie ze zmeczeniem i stresem. Duzo na glowie, malo snu, ciagle placzliwa albo rozdarta nawet w stosunku do obcych ludzi. Jak nie ja. Ps. Wszystkiego dobrego w nadchodzacym roku zycze kazdej osobie ktora to czyta!!!!!
Odpowiedz
#4
Stres i zmęczenie może nasilać objawy, więc potraktuj to jak sygnał, który wysyła Ci Twoje ciało Uśmiech Żadna to rada, ale spróbuj wyluzować Uśmiech
Odpowiedz
#5
(31-12-2017, 20:29)Miriam napisał(a): Stres i zmęczenie może nasilać objawy, więc potraktuj to jak sygnał, który wysyła Ci Twoje ciało Uśmiech Żadna to rada, ale spróbuj wyluzować Uśmiech

Ja choleryk nadpobudliwy jestem, ale musze jednak wyluzować i zadbać o siebie. ?
Odpowiedz
#6
Wszystkiego dobrego w Nowym roku. Duzo zdrowia. To dla nas najważniejsze. Więcej odpoczynku. Nie ma się co martwić na zapas ?
Odpowiedz
#7
(01-01-2018, 04:09)Bubka napisał(a): Wszystkiego dobrego w Nowym roku. Duzo zdrowia. To dla nas najważniejsze.  Więcej odpoczynku. Nie ma się co martwić na zapas
Mi najciężej uporać się z myślami, żeby nie panikować od razu jak coś zaboli albo jest ciut inaczej niż dotychczas. No ale muszę psychicznie się ogarnąć bo moj charakter mnie wykończy. Mam tableteczki od psychiatry ale po nich to zgon i musiałabym mieć dzień bez męża i dzieciaka żeby móc spać i spać. Bo mnie otępiają do tego stopnia. Po nocy z tabletką tak samo, do południa dochodzę do siebie. Myśle o jakimś psychologu. Żeby nie brać tabl od psychiatry.
Odpowiedz
#8
A może poproś psychiatrę o zmianę leku na jakiś o mniejszych skutkach ubocznych? A psycholog na pewno też nie zaszkodzi Uśmiech diagnozę masz od niedawna a te początki chyba dla każdego są trudne. Chyba każdy z nas na poczatku jak tylko coś było nie tak to zastanawiał się czy to rzut. Ale zobaczysz że z czasem ci to minie Uśmiech
Odpowiedz
#9
(01-01-2018, 14:08)klaudia26 napisał(a): A może poproś psychiatrę o zmianę leku na jakiś o mniejszych skutkach ubocznych? A psycholog na pewno też nie zaszkodzi Uśmiech diagnozę masz od niedawna a te początki chyba dla każdego są trudne. Chyba każdy z nas na poczatku jak tylko coś było nie tak to zastanawiał się czy to rzut. Ale zobaczysz że z czasem ci to minie Uśmiech

Dzięki za wsparcie ?
Odpowiedz
#10
Tak właśnie. Zgadzam się z Klaudia. Ja na początku jak się dowiedziałam co mi dolega to zaczely mi sie dziac dziwnie rzeczy. To był efekt przeczytania całego internetu i psychika nie dawała rady. Teraz po paru miesiacach odpuściłam i żyje mi się lepiej. Tak jak wszyscy na forum piszą. Z SM DA SIĘ ŻYĆ. Matelonka głowa do góry. Piszesz że masz męża i dziecko. Im musisz pokazać, że jesteś silna.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości