Forum Chorych na stwardnienie rozsiane

Pełna wersja: Dołączam do Was
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć wszystkim, 
dzisiaj postanowiłam się zalogować na forum pierwszy raz od czasu postawienia diagnozy.
W skrócie moja historia wygląda tak :
- lipiec 2019 (urlop) pierwsze objawy (drętwienia mrowienia rąk, nóg, uczucie słabych nóg, ból kręgosłupa , objaw prądu w całym ciele przy pochylaniu głowy do przodu ogólnie złe samopoczucie (lato upał 32 stopnie) - wizyta u ortopedy - leki przeciwbólowe i  zwiotczające , RTG , RM odcinek szyjny bez kontrastu, skierowanie na rehabilitację - w RTG i RM dwie małe przepukliny,  po rehabilitacji mrowienie minęło a przynajmniej tak czułam Uśmiech
- marzec 2020 - mega stres związany z pracą i praca w nadgodzinach - objawy te same co w lipcu 2019 tylko mega nasilone, doszły tez problemy ze wzrokiem - do szpitala trafiłam w III falę Covid z niedowładem obydwóch rąk i brakiem jakiejkolwiek motoryki obydwóch dłoni - porostu ręce mnie nie słuchały - RM szyji i głowy oba z kontrastem i TK z kontrastem. Wyszła zmiana w rdzeniu kręgowym w odc. szyjnym w stanie zapalnym z obrzękiem, kolejno okulista - pozawzrokowe zapalenie nerwu - decyzja leki przeciw.obrzęk. i soul - pobyt w szpitalu dwa tygodnie -punkcja lędźwiowo krzyżowa - pełna diagnostyka wszystkie badania w normie - żadnych wirusów grzybów, bakterii, bolerioza wykluczona - wyszły tylko prążki oligokon. po wyjsciu ze szpitala objawy ustąpiły na tyle że na razie daję radę sama we wszystkich czynnościach - niestety permanentnie mrowią i drętwieją ręce plus ucisk w klatce piersiowej - neurolog szpitalny wyznaczył wizytę kontrolą po 2 miesiącach po szpitalu - jak wychodziłam to powiedzieli tylko ze diagnozują mnie w kierunku SM  Płacz - kilka RM z kontrastem i bez i badanie EEG i potencjały wzrokowe 
- czerwiec 2022 - konsultacja u profesora od programu na WAM- w Łodzi - diagnoza SM potwierdzona  - od razu dostałam się na program, dostałam Aubagio - po pół roku straciłam 3/4 włosów z głowy - DRAMAT  Płacz
tak to się zaczęło, nadal nie wierzę że to mam ale po przejrzeniu forum nadziei już bark, że to nie SM  Smutny
Hej,
Też brałam AUBAGIO przez 3 msc i straciłam dużo włosów. Musiałam jednak je odstawić, bo miałam mocne biegunki - okazało się że mam nietolerancje laktozy.
Włosy po pół roku przestały wypadać.
Ważny jest spokój i akceptacja.
SM to nie wyrok, z tym tez można dobrze żyć, nawet czasem lepiej niż wcześniej, tylko w głowie sobie to trzeba poukładać...
Hej Katelodz, tak jak napisała E-smka, z tym można żyć, tylko musisz dostosować się do nowej sytuacji, zadbać o siebie. Unikać stresujących sytuacji/wiem, że trudne/, unikać toksycznych ludzi, a przede wszystkim myśleć pozytywnie.
Trzymaj się Serce
Hej Kate! witaj choć niestety w takich okolicznościach Uśmiech

Mi niebawem minie 2 lata od diagnozy, ale choroba nadal jest jakby 'obok' mnie - nie do końca ogarniam, że mnie dotyczy więc mechanizm wyparcia działa lepiej niż leki =D

Trzymaj się dzielnie! Uśmiech i podpinam się pod tym co yasmina napisała - unikaj stresu jak tylko i kiedy się da.
Hej po tecfiderze tez wypadło mi b.duzo włosów, ale potem organizm się chyba przyzwyczaił do leków i teraz już jest o wiele lepiej. Moze u Ciebie będzie podobnie.