![]() |
|
Copaxone - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html) +--- Dział: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-11.html) +--- Wątek: Copaxone (/thread-100.html) |
RE: Copaxone - Paula87 - 12-11-2017 (09-11-2017, 10:20)Monika napisał(a): Jeden rzut, niezależnie od jego przyczyny, zazwyczaj nie jest przyczyną "skreślenia". Z resztą w ogóle trudno mówić o skreśleniu. Na szczęście Witaj Monika, właśnie o taką opinie mi chodziło. Bałam się, że rzut wywołany porodem może mnie całkowicie skreślić i powrót do programu leczenia byłby trudny. A z tego co piszesz, to jeśli będę miała rzut, to przez to, że leczenie nie działa i po prostu zmienią mi lek. W sumie jest dużo opinii w necie, że po porodzie raczej zawsze zdarzają się rzuty, ale one może były zanim Copaxone można było brać w trakcie ciąży. Po zmianach, można brać lek i dzięki temu dodatkowo się uchronić w trakcie połogu. Dziękuje ![]() (09-11-2017, 22:01)klaudia26 napisał(a): Paula copaxone jest od niedawna wpisany jako lek bezpieczny w czasie ciąży. Wiec niestety raczej nie znajdziesz takiej osoby która copaxone brała w czasie ciąży i po niej. Klaudia, witaj ponownie ![]() Ooo czyli mimo rzutu nie zostałaś skreślona, czyli nie skreślają od razu. Dobrze wiedzieć. Teraz tylko kontrolny rezonans i jeżeli nie będzie nowych ognisko, to za pewne zostaniesz w programie. Dobrze to rozumiem? Będę rozmawiać z lekarką, zobaczę co mi powie. Dam znać ![]() Pozdrowionka
RE: Copaxone - klaudia26 - 12-11-2017 Jeżeli rezonans wyjdzie ok to przedłuża mi copaxone. Nawet jeśli jakaś zmiana nowa będzie to tez nie muszą od razu zmieniać. Wszystko okaże się w maju
RE: Copaxone - Monika - 12-11-2017 (12-11-2017, 10:57)Paula87 napisał(a): Witaj Monika, właśnie o taką opinie mi chodziło. Bałam się, że rzut wywołany porodem może mnie całkowicie skreślić i powrót do programu leczenia byłby trudny. A z tego co piszesz, to jeśli będę miała rzut, to przez to, że leczenie nie działa i po prostu zmienią mi lek. Paula, tak jak pisałam - nawet jeśli wystąpi rzut to jeszcze nie znaczy, że leczenie nie działa. W niektórych przypadkach nawet dwa lekkie rzuty w ciągu roku nie wiążą się z koniecznością zmiany leczenia. Wszystko oceniane jest indywidualnie przez lekarza - zależy jak silne są rzuty, jak często występują itp. Bo inna jest sytuacja, jeśli ktoś ma lekkie objawy czuciowe, inna jak niedowład. Czasem lekarze czekają do kontrolnego rezonansu, żeby wziąć też pod uwagę nowych liczbę zmian w mózgu i dopiero na tej podstawie podejmują decyzję czy zmienić lek i na jaki. Nawet jeśli lekarz stwierdzi, że istnieje konieczność zmiany leku - w chwili obecnej nie jest to duży problem, pula refundowanych leków jest na tyle duża, że lekarz może dobierać najlepszy dla danego pacjenta. RE: Copaxone - Paula87 - 13-11-2017 (12-11-2017, 13:39)Monika napisał(a):(12-11-2017, 10:57)Paula87 napisał(a): Witaj Monika, właśnie o taką opinie mi chodziło. Bałam się, że rzut wywołany porodem może mnie całkowicie skreślić i powrót do programu leczenia byłby trudny. A z tego co piszesz, to jeśli będę miała rzut, to przez to, że leczenie nie działa i po prostu zmienią mi lek. Monika, bardzo Ci dziękuje za informację. Rozjaśniłaś mi to dobrze ![]() Pozdrawiam RE: Copaxone - belanna - 13-11-2017 Mnie podczas terapii Copaxonem zdarzył się raz lekki rzut (rzucik ), a w rezonansie wyszły nowe zmiany i to awet aktywne. Lekarka wtedy powiedziała, że jakbym chciała, to mogą mi zmienić lek, ale ja nie chciałam. Wiem, co to jest prawdziwy rzut, a to, co miałam, to była zabawa, nawet zwolnienia z pracy nie brałam. Uznałam więc, że lek jednak działa, toleruję go dobrze, więc po co zmieniać na coś niewiadomego. A zmierzam do tego, że zmiana albo wycofanie leku, nawet przy teoretycznym pogorszeniu wyników badań czy stanu zdrowia, to nie jest automat. Pacjenta ocenia się indywidualnie.
RE: Copaxone - Paula87 - 13-11-2017 (13-11-2017, 11:41)belanna napisał(a): Mnie podczas terapii Copaxonem zdarzył się raz lekki rzut (rzucik Rozumiem. Dobrze, że tak jest. Dzięki za informację
RE: Copaxone - Bubka - 10-01-2018 Mam i ja. Dzisiaj zaczynam. Troche się boję. Trzymajcie kciuki ; ) RE: Copaxone - Monika - 10-01-2018 Powodzenia, trzymam kciuki
RE: Copaxone - Joanna82 - 11-01-2018 Bubka, poważnie, też wczoraj zaczęłaś? ja też. Pisałam o tym gdzieś indziej, to znaczy na innym wątku.Jak Ci poszło, jak się czujesz? U mnie była pielęgniarka, objaśniła mi jak się obsługuje autowstrzykiwacz. Też miałam stracha, ale było wszystko ok. Samo wstrzyknięcie niewyczuwalne później trochę jakby robak pod skórą i uczucie jak przy zakładach. A dzisiaj już całkiem minęło. Podziel się twoimi odczuciami i bezproblemowego dalszego stosowania życzę ![]() Jak przy zakwasach miało być, nie zakładach RE: Copaxone - Bubka - 11-01-2018 Hej tak wczoraj miałam pierwsze wkłucie. We wtorek odebrałam leki i w szpitalu pielegniarka wszystko mi wytłumaczyła. Autowstrzykiwacz dostalam, ale troche szwankuje. Nie chce mi się jteraz echać do Legnicy zeby go wymienić. Zrobie to w lutym. Zastrzyk zrobił mi mąż w brzuch. Ogólnie bylo ok troche pobolalo, później zrobil się babel jak po ukaszeniu komara, było troche czerwone. Po chwili zalala mnie fala gorąca na przemian z zimną. Reszty nie wiem bo usnelam. Dzisiaj nawet nie ma śladu. |