Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Copaxone - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html)
+--- Dział: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-11.html)
+--- Wątek: Copaxone (/thread-100.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25


RE: Copaxone - baryla1969 - 07-03-2018

(07-03-2018, 19:00)Bubka napisał(a):
(07-03-2018, 18:12)baryla1969 napisał(a):
(07-03-2018, 17:58)Bubka napisał(a): Ja mam ustawioną 12. I tak robie wszedzie.

OOO Bubka, aż na 12. To chyba maximum. Nie za głęboko, pielęgniarka mówiła, że tak może byc. W końcu to podskórne mają byc.

Tak mi ustawiła pielęgniarka.  Jestem trochę większych rozmiarów to może tak ma być.
To z uwagi że ja też jak powiedziałaś wiekszych rozmiarów to zapytam swojej pielegnoarki we wtorek bo akurat jade. Może ja za płytko se robię, zapytac nie szkodzi.


RE: Copaxone - Bubka - 07-03-2018

To napisz co Ci powiedziała. Ha a może ja za głęboko robię


RE: Copaxone - baryla1969 - 07-03-2018

(07-03-2018, 21:08)Bubka napisał(a): To napisz co Ci powiedziała. Ha a może ja za głęboko robię

Oki oki, pewnie że napisze.


RE: Copaxone - Monika - 08-03-2018

Ostatnio rozmawiałam z pielęgniarką w szpitalu nt. głębokości podawania Copaxone. Powiedziała, że objawem zbyt płytkiego wkłucia są swędzone, czerwone/różowe ślady na skórze zaraz po wstrzyknięciu. Natomiast jeśli igłę wbija się zbyt głęboko - pojawia się problem miejscowego zaniku tkanki tłuszczowej (lipoatrofia). Ten drugi problem nie występuje od razu, natomiast jeśli notorycznie wstrzykuje się lek zbyt głęboko a do tego ma się swoje "ulubione miejsca" (nie zmienia się ich regularnie) - problem może się pojawić. Dlatego warto starać się modyfikować wkłucia tak, żeby znaleźć najlepszą dla siebie głębokość (zazwyczaj różne miejsca na ciele będą wymagać różnej głębokości).

Baryła, też jestem ciekawa co pielęgniarka w Twoim szpitalu powie na temat głębokości wkłuć. Uśmiech


RE: Copaxone - klaudia26 - 08-03-2018

Monika a czy zbyt płytkie lub zbyt głębokie wklucia mają wpływ np na działanie leku? Czy to tylko taki problem jak napisałaś?
Mi pielęgniarka jak odbieram leki sprawdza ostatnie miejsce wklucia. Nigdy nic nie mówiła więc myślę że mam dobrze dobrana głębokość. Tylko była zdziwiona że na udach mam bardzo dużą i długo utrzymująca się reakcje.


RE: Copaxone - Joanna82 - 08-03-2018

Klaudia , to u mnie to samo , nigdzie indziej nie mam reakcji skórnych , tylko na udach właśnie wyglądają tak jak Monika opisała , duże czerwone opuchnięte placki , które na drugi dzień zaczynają swędzieć i utrzymują się kilka dni . Chociaż właśnie w uda lubię robić , bo nie odczuwam  bólu .
Następnym razem spróbuje głębiej , chociaż wyjdzie na to , że na udach mam grubszą tkankę podskórną niż na brzuchu .
No cóż , człowiek uczy się całe życie  Duży uśmiech

Acha i moja pielęgniarka mówiła, że nawet jeżeli z głębokością nie trafi się najlepiej , lek i tak się wchłonie


RE: Copaxone - klaudia26 - 08-03-2018

Joanna to mamy ten sam problem... Ale ja już różne długości próbowałam i zawsze jest tak samo... Tylko że ja nie lubię właśnie zastrzyków w uda robić bo poza tą reakcja to najczęściej tam zdarza mi się zahaczyc o jakieś naczynka i wtedy boli... Choć teraz ten ból jest naprawdę do zniesienia. Na początku po każdym zastrzyku w udo miałam trudności z dojściem do łóżka... Teraz to tylko czasami lekki ból więc nie jest źle. Może dlatego że mam "chude" nogi to mam problem właśnie z tym miejscem... Zastrzyków w rękę też nie lubię ale już wolę tam niż udo...


RE: Copaxone - belanna - 08-03-2018

(07-03-2018, 11:50)Joanna82 napisał(a): Belanna , nie jjesteś jedyna. Ja co prawda dopiero zaczynam, ale mam wrażenie, że zamiast boleć coraz mniej boli coraz bardziej. Może mają tu też wpływ hormony ciążowe , ale przed też nie było przyjemnie, właściwie jedyne znośne  miejsce to uda, ale za to na nich wyskakują mi ogromne czerwone opuchnięte płace. Po jedynym zastrzyku w ramię czułam się jak bym miała złamaną rękę, w ogóle nie mogłam jej unosić i ramiona odpuściłam . Na brzuchu z kolei nie ma żadnej reakcji skórnej , ale jest ból , który utrzymuje się około godziny. Cały czas mam jednak nadzieję , że będzie lepiej. Chociaż twój przypadek pokazuje, że niekoniecznie  Płacz

Może spróbuj zrobić zastrzyk ręcznie?
A po zastrzyku to chyba miejsce wstrzyknięcia boli zawsze, mniej lub bardziej. Taka już uroda tego leku.


RE: Copaxone - igreeeczka@wp.pl - 08-03-2018

Odnośnie tego czy jak się za płytko lub za głęboko wbije to czy lek działa mi lekarz powiedział że to jest lek podawany podskórnie i napewno zadziała tylko to już osobista kwestia z doborem głębokości wkłuć


RE: Copaxone - Monika - 10-03-2018

(08-03-2018, 13:02)klaudia26 napisał(a): Monika a czy zbyt płytkie lub zbyt głębokie wklucia mają wpływ np na działanie leku? Czy to tylko taki problem jak napisałaś?
Mi pielęgniarka jak odbieram leki sprawdza ostatnie miejsce wklucia. Nigdy nic nie mówiła więc myślę że mam dobrze dobrana głębokość. Tylko była zdziwiona że na udach mam bardzo dużą i długo utrzymująca się reakcje.

Tak jak napisała wyżej Igreeeczka, lek wchłonie się i będzie działał niezależnie od głębokości. Natomiast warto dobrać najlepszą dla siebie, żeby oszczędzić sobie nieprzyjemnych objawów. Uśmiech 
O ile zbyt płytkie podanie jest tylko nieprzyjemne (ale szybko mija), tak miejscowe ubytki w tkance tłuszczowej po notorycznym zbyt głębokim wstrzykiwaniu leku - zostają na stałe.