Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html)
+--- Dział: Badania diagnostyczne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-16.html)
+--- Wątek: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? (/thread-1037.html)

Strony: 1 2 3 4


RE: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - Miriam - 03-03-2018

Ten prąd przechodzący po kręgosłupie to może być objaw Lehrmitte'a - u mnie to był pierwszy objaw SM, rok przed pierwszym rzutem. Punkcję lędźwiową wykonuje się w celu wykluczeniu boreliozy, ale głównie bada się obecność prążków oligoklonalnych które są kryterium diagnostycznym SM. Punkcja nie jest taka straszna jak się wydaje, ale dbaj o to, żeby faktycznie nie wstawać po niej. Będzie dobrze.


RE: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - Dorota1992 - 03-03-2018

(03-03-2018, 11:54)Miriam napisał(a): Ten prąd przechodzący po kręgosłupie to może być objaw Lehrmitte'a - u mnie to był pierwszy objaw SM, rok przed pierwszym rzutem. Punkcję lędźwiową wykonuje się w celu wykluczeniu boreliozy, ale głównie bada się obecność prążków oligoklonalnych które są kryterium diagnostycznym SM. Punkcja nie jest taka straszna jak się wydaje, ale dbaj o to, żeby faktycznie nie wstawać po niej. Będzie dobrze.

Dziękuję za odpowiedz a jak to jest z chodzeniem do toalety po punkcji? można wstać i iść normalnie czy w ogóle nie można wstawać? ile trzeba leżeć? Pozdrawiam


Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - hela - 03-03-2018

Basen w razie czego Ci przyniosą, chociaż mnie osobiście stresuje używanie tego sprzętuOczko nie lubię


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


RE: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - Anka - 03-03-2018

(03-03-2018, 13:09)Dorota1992 napisał(a):
(03-03-2018, 11:54)Miriam napisał(a): Ten prąd przechodzący po kręgosłupie to może być objaw Lehrmitte'a - u mnie to był pierwszy objaw SM, rok przed pierwszym rzutem. Punkcję lędźwiową wykonuje się w celu wykluczeniu boreliozy, ale głównie bada się obecność prążków oligoklonalnych które są kryterium diagnostycznym SM. Punkcja nie jest taka straszna jak się wydaje, ale dbaj o to, żeby faktycznie nie wstawać po niej. Będzie dobrze.

Dziękuję za odpowiedz a jak to jest z chodzeniem do toalety po punkcji? można wstać i iść normalnie czy w ogóle nie można wstawać? ile trzeba leżeć? Pozdrawiam

Mi 6-8 h kazali lezec. Kazali nie przekrecac glowy, pilam wode z butelki z dziubkiem. Ja sporo spalam po punkcji bo 3 razy sie wklowali. Wieczorem wstalam poszlam do wc. Glowa mnie wieczorem mimo wszystko bolala ale dostalam proszka i bylo ok. Nie pozwola ci raczej wstac.


RE: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - Dorota1992 - 03-03-2018

mam jeszcze jedno pytanie - czy nakłucie bardzo boli?


Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - hela - 03-03-2018

NieUśmiech jak kłujący ma wprawę to jak pobieranie krwiUśmiech


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


RE: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - mufa - 03-03-2018

Mnie w ogóle nie bolało poczułam tylko zimno jak przemywali plecy tym czymś żółtym


RE: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - Bubka - 03-03-2018

Ja po 1 punkcji miałam bardzo złe wspomnienia. Oj bolało i to strasznie. Wyłam z bólu. W listopadzie miałam kolejna i ta wspominam bardzo dobrze. Było szybko i bez bólu. Chyba po 8 godzinach mogłam iść do wc. I dalej leżenie plackiem. Byla kobieta ze mna na sali ktora po punkcji co chwilę podnosiła głowę i sie kręciła. Nie dość że później się źle czuła to jeszcze się nasłuchała.


RE: Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - Natalia99 - 03-03-2018

Punkcję wspominam jako coś okropnego... Jednego dnia wkłuwali się 5 razy i nie mogli pobrać płynu, już dali mi spokój i następnego dnia pobrali płyn za 3 razem. Leżałam bardzo długo, ale pozwolili mi wstać do toalety. Przez to przez 2 tygodnie byłam wyłączona z życia. Nie mogłam ani przez chwilę nawet podnieść głowy, bo tak bardzo bolało, brałam Ketonal kilka razy dziennie i dzięki temu mogłam chociaż wstać do toalety. Kolejną punkcję miałam po miesiącu, bo okazało się, że czegoś nie pobrali. Za pierwszym razem igła nie taka, za drugim krew się dostała i za trzecim razem było ok. Ból przy samej punkcji odczuwałam, ale był do wytrzymania. Nie wstawałam całą dobę, ale i tak miałam zespół popunkcyjny, ale chociaż z delikatnie lżejszym przebiegiem, bo zostawili mnie na kilka dni w szpitalu i podawali środki przeciwbólowe w kroplówce. Kolejny tydzień w domu także z dużymi bólami głowy. 
Mam nadzieję, że jestem rzadkim przypadkiem w tej kwestii i chociaż inni nie muszą przechodzić przez takie coś. Trzymam kciuki żeby u Ciebie punkcja przebiegła jak najłagodniej  Uśmiech


Wynik MRI - stwardnienie rozsiane? - hela - 03-03-2018

Sama punkcja to pikuś, zespół popunkcyjny to inna sprawa, ale nie ma reguły, najlepiej odleżeć ile każą


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk