![]() |
|
Przywitanie i oczekiwanie... - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html) +--- Dział: Czy moje objawy świadczą o stwardnieniu rozsianym? (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-17.html) +--- Wątek: Przywitanie i oczekiwanie... (/thread-11772.html) |
RE: Przywitanie i oczekiwanie... - paragrafka - 28-08-2024 (28-08-2024, 11:53)Lusia98 napisał(a): Monika ok na pewno SM wpływa na nasz mózg ale stwierdzenie "nie będę miała już czym myśleć"- jest brzydkie i nieprawdziwe. Trochę mnie zdenerwowało ale tylko trochę bo ja Jak 5 lat temu miałam swoje pierwsze objawy to też miałam różne przemyślenia ale bardziej związane z niepełnosprawnością fizyczna ;].. bardziej myślę paragrafka że powinnaś zmienic kierunek studiów bo Twój jest dość stresujący w praktyce choć jak założysz własną kancelarię możesz sobie sama dyktować warunki...Myślę że co się nauczysz to Ci z głowy nie wyparuje... na szczęście ja już po studiach, więc tym się nie martwię teraz jestem w trakcie aplikacji (zostały mi jeszcze 2 lata i egzamin końcowy), więc choćbym się miała zaprzeć to skończę to Ale to prawda... stres stres stres, widzę jak to wpływa na mnie. Zawsze po gorącym okresie w pracy czy nauki miałam jakieś objawy. Na ile one są prawdziwe i mogą być wynikiem choroby a na ile są w mojej głowie (mam zdiagnozowaną nerwicę), nie wiem... dzisiaj o 14.00 mam wizytę u neurologa, więc może czegoś się dowiem. RE: Przywitanie i oczekiwanie... - paragrafka - 28-08-2024 (26-08-2024, 18:19)NovemberRain napisał(a):(25-08-2024, 18:56)paragrafka napisał(a):Daj znać co lekarz powiedział(25-08-2024, 13:36)moon napisał(a):(25-08-2024, 11:57)paragrafka napisał(a): Cześć wszystkim, chciałam się przywitać A więc już po wizycie... Dostałam skierowanie na oddział na punkcję i MRI kręgosłupa szyjnego. Coś jest, tylko jeszcze nikt nie wie co, punkcja i MRI odc. szyjnego ma dać nam wskazówkę, w którym kierunku mają iść lekarze. Termin na punkcję mam za miesiąc, także jeszcze minimum miesiąc oczekiwania i niewiadomej, czyli bez zmian Tak na marginesie, punkcja, jest się czego bać? Bo mam obraz z Dr House tej wielkiej igły i krzyków "nie ruszaj się, bo uszkodzimy Ci rdzeń... " RE: Przywitanie i oczekiwanie... - moon - 28-08-2024 Punkcja dużo zależy od lekarza i jego doświadczenia, ale u mnie było idealnie, ból jak przy pobraniu krwi lub mniejszy, czyli praktycznie żaden. Trwa może kilkanaście sekund bo tego płynu dużo nie trzeba. U mnie było jedno wkłucie, a zaraz po punkcji pobierają jeszcze krew dla porównania. Potem leżysz na brzuchu 2h, a potem na plecach kolejne parę h. Czasem zdarza się zespół popunkcyjny, ja nie miałem, baardzo lekko bolała mnie głowa może godzinkę i tyle. RE: Przywitanie i oczekiwanie... - yasmina - 28-08-2024 Najlepiej, jak się idzie na punkcję i nie wiadomo jak będzie i co będzie . Mnie robili w pozycji siedzącej z podkulonymi nogami, ale jak zobaczyłam przed sobą taką duuużą pielęgniarkę, która mocno mnie objęła...to wtedy pomyślałam, że przytrzymuje mnie, żebym się nie ruszyła czyli...może być ciekawie. Jedno wkłucie, chwila i słyszę - już po wszystkim. Lekarz mistrz świata. Ale powiedzieli mi, że mam leżeć tylko 2godz. Po tym czasie już tak się znudziłam, że wstałam, poszłam sobie zrobić kawę, na papieroska w miejscu "dozwolonym". Przez kolejne 2 dni trochę mnie bolała głowa, ale wróciłam do domu/to była sobota/, w niedzielę poszłam z mężem na spacer, w poniedziałek pojechałam do pracy i gdzieś tak w południe poczułam, że coś jest nie halo. Przez następne dwa tygodnie ból głowy, na które żadne tabletki nie działały, leżałam i prosiłam Boga, żeby mnie zabrał do siebie. Ratowała mnie znajoma lekarka, która była bardzo zdziwiona, że pozwolili mi wstać RE: Przywitanie i oczekiwanie... - paragrafka - 28-08-2024 (28-08-2024, 18:32)yasmina napisał(a): Najlepiej, jak się idzie na punkcję i nie wiadomo jak będzie i co będzie Okej, czyli nawet jak mi pozwolą to mam leżeć ?? to będzie ciężkie z moją nerwicą, ale jak mus to mus. Z ciekawości zapytałam się czy wypuszczają mnie tego samego dnia czy na drugi dzień, dostałam od razu info, że na drugi bo „mam chwilę leżeć” ??♀️ RE: Przywitanie i oczekiwanie... - moon - 28-08-2024 Mi robili jakoś godz. 12-13 w ciągu dnia, 2h potem na brzuchu i kilka godzin na plecach, ale leżałem już do rana, pozwolili wstawać do toalety, zjeść obiad itd, no i to też nie tak, że musisz leżeć w bezruchu, także bez paniki
RE: Przywitanie i oczekiwanie... - JMonika79 - 28-08-2024 Lusia mi chodzilo o mozliwy wplyw sm na funkcje myslenia, planowania I pamięci. Sama zauwazylam że czasem ciezko mi sie mysli, ciezko mi zebrac mysli, czasem na szybko cos policzyc, mam nadzieję że pomimo wszystko że jakos ro będzie I że nie bedzie najgorzej Paragrafka, bedzie dobrze, zespol popunkcyjny to jak lobelia, część go ma , drugs część nie ma, na dwoje babka wrożyła, bedzie dobrze, pozdrawiam
RE: Przywitanie i oczekiwanie... - paragrafka - 28-08-2024 (28-08-2024, 20:24)JMonika79 napisał(a): Lusia mi chodzilo o mozliwy wplyw sm na funkcje myslenia, planowania I pamięci. Sama zauwazylam że czasem ciezko mi sie mysli, ciezko mi zebrac mysli, czasem na szybko cos policzyc, mam nadzieję że pomimo wszystko że jakos ro będzie I że nie bedzie najgorzej Dziękuję dam znać po…
RE: Przywitanie i oczekiwanie... - JMonika79 - 28-08-2024 Rany, dopiero widze błędy, przepraszam, nie mieszkam w Polsce I slownik w telefonie zmienia mi wyrazy. RE: Przywitanie i oczekiwanie... - NovemberRain - 29-08-2024 Ja po punkcji leżałam 2 h na brzuchu a potem mówili że mogę już wstawać do łazienki czy na jedzenie. Ogólnie starałam się leżeć ale do łazienki itp wstawałam. Zupełnie nic mi nie było. Żadnego zespołu popunkcyjnego nie miałam. Co ciekawe lekarka (specjalistka od sm) poleciła mi wypić zaraz po punkcji ... coca colę:p wypiłam jakieś pół litra. Miałam słomke i nawet leżąc na brzuchu mi się udało wypic. |