![]() |
|
Moj przypadek - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: Moj przypadek (/thread-11967.html) Strony:
1
2
|
RE: Moj przypadek - Krzysiu95 - 24-09-2025 (24-09-2025, 15:35)Paweł151 napisał(a):(24-09-2025, 11:22)Lusia98 napisał(a): Paweł współczuję że tyle naraz u Ciebie się "wydarzyło".. mam nadzieję że brat i siostra też walczą RE: Moj przypadek - Paweł151 - 24-09-2025 (24-09-2025, 17:13)Krzysiu95 napisał(a):(24-09-2025, 15:35)Paweł151 napisał(a):(24-09-2025, 11:22)Lusia98 napisał(a): Paweł współczuję że tyle naraz u Ciebie się "wydarzyło".. mam nadzieję że brat i siostra też walczą Na adopcję ja sam nie jestem gotowy, ponieważ nie wiem czy będę mógł pokochać to dziecko, mając z tyłu głowy świadomość ,że Ono nigdy nie będzie moje. I jak rozmawiałem na ten temat z psychologami, to każdy z nich radził mi bym tego nie sprawdzał. Nie chcę zrobić nikomu przykrości. Kiedyś mówiłem , że nie chcę by na tym złym świecie coś po mnie pozostało i teraz już wiem że tak się stanie i że trzeba uważać na to co się mówi, Wiem ze słowa moją ogromną moc, ale czasu już nie cofnę, mogę tylko żałować tego co mówiłem i postępować zupełnie inaczej niż wcześniej. RE: Moj przypadek - Akinom - 24-09-2025 Paweł, mam adoptowana córkę. Od zawsze wie, że jej nie urodziłam. Pokochałam ja jak swoje, ale nie ukrywam, wątpliwości były straszne. Tylko jak mi lekarz powiedział, że inv wyjdzie co najwyżej nasieniem dawcy, to stwierdziłam, że to nie ma sensu i dziecko nie będzie biologicznie żadnego z nas i to będzie sprawiedliwe. RE: Moj przypadek - Paweł151 - 24-09-2025 (24-09-2025, 19:36)Akinom napisał(a): Paweł, mam adoptowana córkę. Od zawsze wie, że jej nie urodziłam. Pokochałam ja jak swoje, ale nie ukrywam, wątpliwości były straszne. Tylko jak mi lekarz powiedział, że inv wyjdzie co najwyżej nasieniem dawcy, to stwierdziłam, że to nie ma sensu i dziecko nie będzie biologicznie żadnego z nas i to będzie sprawiedliwe. Rozumiem. Tylko ja już pogodziłem się z tym że nie mogę mieć dzieci i już nie chcę tego zmieniać. Tak jak pisałem wcześniej nie chcę sprawdzać czy będę w stanie pokochać to dziecko RE: Moj przypadek - Akinom - 24-09-2025 To jest Twoja decyzja i tylko Twoja. Rozsądnie podchodzisz do zagadnienia. Nikt nie ma prawa Ciebie oceniać. Wszystko w temacie. Poza tym nie każdy musi żyć stadnie. RE: Moj przypadek - Paweł151 - 25-09-2025 (24-09-2025, 23:21)Akinom napisał(a): To jest Twoja decyzja i tylko Twoja. Rozsądnie podchodzisz do zagadnienia. Nikt nie ma prawa Ciebie oceniać. Wszystko w temacie. Poza tym nie każdy musi żyć stadnie.Hej. Dokładnie tak. Jest jak jest i już niech tak zostanie. ![]() Pozdrawiam |