![]() |
|
Co się stało że zachorowaliśmy? - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html) +--- Dział: Czy moje objawy świadczą o stwardnieniu rozsianym? (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-17.html) +--- Wątek: Co się stało że zachorowaliśmy? (/thread-1315.html) |
RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - Anka - 27-06-2018 (27-06-2018, 08:33)shazza napisał(a): Ok zostawmy wątek UV.Pytanie głowne.Jak sadzicie dlaczego zachorowaliscie?Co mogło być powodem .Czy geny czy brak słonca czy przebyte choroby.....itd Myślenie dlaczego ja, co spowodowało chorobę skończyło sie depresją no i Betaferon pomógł mi w samozadręczaniu się takimi myślami. Ja od dziecka miałam problemy ze zdrowiem, małopłytkowość, zaburzenia odżywiania które jak dołączę nerwowość ( od małego byłam ciągle zdenerwowana, łatwo było mnie zdenerwować) doprowadziły do zespołu jelita drażliwego w wieku 15 lat. Później ciągły stres, jak nie studia i praca to rozwód i choroba dziecka. Jestem niestabilna emocjonalnie odkąd pamietam. Zawsze bylam roztrzepana , wszystko lecialo mi z rąk, często obijałam się o ścianę i tym podobne. Myślę że u mnie głównym czynnikiem to był stres i to Niestabilność emocjonalna. Owszem zawsze miałam też tendencję do tego żeby łapać różne infekcję Zdarzały się różnego rodzaju zakażenia bakteryjne. Co się stało że zachorowaliśmy? - hela - 27-06-2018 Jakbym wiedziała to pewnie bym zdrowa była, ot zachorowałam i już, jedni mają nadciśnienie, cukrzyce, a ja mam sm i nie ma co tego roztrząsać, zdrowsza od tego nie będę. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - shazza - 27-06-2018 Wiem ze zastanawianie sie "dlaczego ja" jest bolesne ale moze jednak pozwoliłoby to nam znalezc jakiś wspólny mianownik i namierzyć "wroga"....Ja u siebie stawiam na kilka czynnikow 1 poczucie winy 2 stres 3 brak słonca 4 uraz reki 5 depresja RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - hela - 27-06-2018 (27-06-2018, 10:20)shazza napisał(a): Wiem ze zastanawianie sie "dlaczego ja" jest bolesne ale moze jednak pozwoliłoby to nam znalezc jakiś wspólny mianownik i namierzyć "wroga"....Ja u siebie stawiam na kilka czynnikow To nie ma nic wspólnego z tym że coś jest bolesne czy nie jest, szczerze mnie to nie interesuje, ot stało się i trzeba sobie dać z tym radę i żyć dalej, a z całym szacunkiem dla nas, mądrzejsi ludzie nie znaleźli wspólnego mianownika i przyczyny sm, to niby czemu nam miałoby się udać? RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - shazza - 27-06-2018 Mądrzejsi ludzie bazują na naszym doswiadczeniu z choroba.Ja chce znac przyczynę by móc pomoc tym którzy jeszcze nie zachorowali i sobie.Moze nasze wywody naprowadza na jakis wazny szczegół ....tak czy inaczej prosze piszcie jakie macie podejrzenia.Co w ostanim okresie zycia uległo zmianie i moglo miec wplyw na pojawienie sie SM.Acha przypomnialo mi sie ze od 2 lat mam zapalenie ucha lewego...ciagly niedosluch.Probowalem leczyc woda utleniona ale nie pomogło.Moze to od ucha.... RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - hela - 27-06-2018 (27-06-2018, 10:51)shazza napisał(a): Mądrzejsi ludzie bazują na naszym doswiadczeniu z choroba.Ja chce znac przyczynę by móc pomoc tym którzy jeszcze nie zachorowali i sobie.Moze nasze wywody naprowadza na jakis wazny szczegół ....tak czy inaczej prosze piszcie jakie macie podejrzenia.Co w ostanim okresie zycia uległo zmianie i moglo miec wplyw na pojawienie sie SM.Acha przypomnialo mi sie ze od 2 lat mam zapalenie ucha lewego...ciagly niedosluch.Probowalem leczyc woda utleniona ale nie pomogło.Moze to od ucha.... a może od wody utlenionej, możemy sobie gdybać, jak nikt nie zna przyczyny to my tez jej nie znajdziemy, nie ma się co łudzić, chociaż takich samozwańczych naukowców już trochę było, i słuch zaginął po nich i po ich teoriach, ja zachorowałam chyba z 7 lat przed diagnozą (już wtedy były jakieś lekkie objawy, które bagatelizowałam), i nie mam potrzeby się zastanawiać nad przyczyną, ale jak ktoś ma to śmiało, tylko po co? RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - Anka - 27-06-2018 (27-06-2018, 12:17)hela napisał(a):Hela ja ponownie skuszę się o stwierdzenie, że ciężko się z Toba nie zgodzić(27-06-2018, 10:51)shazza napisał(a): Mądrzejsi ludzie bazują na naszym doswiadczeniu z choroba.Ja chce znac przyczynę by móc pomoc tym którzy jeszcze nie zachorowali i sobie.Moze nasze wywody naprowadza na jakis wazny szczegół ....tak czy inaczej prosze piszcie jakie macie podejrzenia.Co w ostanim okresie zycia uległo zmianie i moglo miec wplyw na pojawienie sie SM.Acha przypomnialo mi sie ze od 2 lat mam zapalenie ucha lewego...ciagly niedosluch.Probowalem leczyc woda utleniona ale nie pomogło.Moze to od ucha.... RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - Bubka - 27-06-2018 Pierwsze objawy miałam przez stres - tak mi się wydaję. Pozniej wygrzalam się na słońcu i wyszło wszystko co wyjść nie powinno. RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - shazza - 27-06-2018 Mi stres wywołal 2 pierwsze rzuty... RE: Co się stało że zachorowaliśmy? - hela - 28-06-2018 Ale to nadal są tylko czynniki zwiększające ryzyko tego że coś co w nas siedzi ujawni się w pełnej krasie, jeden mądry lekarz mi powiedział, jak coś ma możliwych kilka przyczyn, to nic z tego nie jest prawdziwą przyczyną, i tak to chyba jest, czynniki mogące wywoływać rzuty czy przyczyniające się do zaostrzenia objawów to jedno, a skąd się u nas sm wzięło to drugie |