![]() |
|
Terapie po 55 rż - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html) +--- Dział: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-11.html) +--- Wątek: Terapie po 55 rż (/thread-1631.html) Strony:
1
2
|
RE: Terapie po 55 rż - Anka - 15-11-2018 (15-11-2018, 16:48)Akinom napisał(a): To tylko się cieszyć że tak się ludziom dobrze wiedzie i że dostają leki. Ja znam babeczke w okolicach 60, zdiagnozowano ja przed 50 i nikt nie chce z nią rozmawiać o leczeniu. Niby za stara. Na szczęście dobrze się trzyma. Tego nie rozumiem. Przed 50 tka to młoda kobieta. Serio nie ma sensu takich osób leczyc? Nie każda 50 tka będzie w takiej samej kondycji itp. Tu sie powinno spojrzeć na jednostkę a nie na pesel. RE: Terapie po 55 rż - WorkBorg - 15-11-2018 Osoby, które mają zdiagnozowany SM w postaci RR i chcą zacząć leczenie po 55 r.ż. Nie ma danych dla osób, które są np. 30 lat na terapiach, z prostej przyczyny - pierwsze terapie zostały wprowadzone na światowy rynek w 1996. Terapie po 55 rż - hela - 15-11-2018 No to po 22 latach? ![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Terapie po 55 rż - Akinom - 15-11-2018 Ja wiem jak mnie traktowali, najpierw byłam za młoda, potem za stara. Teraz jak już jest za późno to niby jest ok. U nas ciężko o poważnego lekarza. Jak już znalazłam, to właśnie odchodzi. Aż się boję szukania od nowa. RE: Terapie po 55 rż - WorkBorg - 07-12-2018 (15-11-2018, 17:21)Anka napisał(a):(15-11-2018, 16:48)Akinom napisał(a): To tylko się cieszyć że tak się ludziom dobrze wiedzie i że dostają leki. Ja znam babeczke w okolicach 60, zdiagnozowano ja przed 50 i nikt nie chce z nią rozmawiać o leczeniu. Niby za stara. Na szczęście dobrze się trzyma. To też zależy, terapie mają to do siebie, że mają skutki uboczne, które u starszych ludzi mogą się multiplikować. Trzeba uważac, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. A osobom po 50tce, zgodnie z badaniami, wypadałoby przepisać terapie, które w Polsce są określane mianem 'ii linii'. Nie żebym bronił lekarza, ale każda sytuacja powinna być rozpatrywana osobno, przez lekarza specjalistę w rozmowie z pacjentem. Hela - są, co najwyżej, od 15 lat, ale to i tak lewe te badania. De facto mamy ostatnią dekadę, 12 lat rozsądnych badań na ten temat. Wnioski - terapie działają, ale trzeba dobrze dobrać do konkretnej osoby, być może odsuną przejście w drugą fazę choroby w czasie, być może nawet nieodwołalnie (w zależności od aktywności choroby, obłożenia zmianami, itd.) |