![]() |
|
Cześć... wracam do żywych - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: Cześć... wracam do żywych (/thread-2128.html) |
RE: Cześć... wracam do żywych - Anka - 08-08-2019 Ja rowniez na zywca. Za 3 razem dopiero udalo sie pobrac plyn Cześć... wracam do żywych - darek78 - 09-08-2019 No ja też miałem 3 wkłucia (dopiero trzecie udane), ale i tak mam wrażenie, że cała ta robota na nic bo jak do tej pory nie posunąłem się ani o pół kroku. Niestety po pobraniu PMR jedyne co zrobiono to ocena wizualna. Neurolodzy się mnie pozbyli twierdząc, że nie mam SM, tylko zespół hakima-adamsa. Neurochirurdzy jednak też zręcznie się mnie pozbyli, tłumacząc, że tak naprawdę nie są pewni czy propozycja zastawki to dobry pomysł i jako że mam za dużo kilogramów to w wpisie ujęto zręcznie, że nie ma technicznych możliwości leczenia. Więc teraz lecę się w MZ korespondencyjnie Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka RE: Cześć... wracam do żywych - nadziejka - 09-08-2019 Nie poddawaj sie! RE: Cześć... wracam do żywych - agica - 09-08-2019 (09-08-2019, 00:30)darek78 napisał(a): No ja też miałem 3 wkłucia (dopiero trzecie udane), ale i tak mam wrażenie, że cała ta robota na nic bo jak do tej pory nie posunąłem się ani o pół kroku. Niestety po pobraniu PMR jedyne co zrobiono to ocena wizualna. ojej przykro mi ale mam nadzieję, że znajdzie się lekarz co Ci pomoże
RE: Cześć... wracam do żywych - Chmurka - 15-08-2019 Witaj ponownie nadziejka Ja też punkcje źle wspominam, trafiłam do szpitala dokładnie 3 lata temu, na ten długi weekend 15 sierpnia, i też pewnie dlatego była jakaś młoda która się wkloc nie potrafiła próbowała 2 albo 3 razy, dopiero inna od razu przyszła i zrobiła co trzeba.. RE: Cześć... wracam do żywych - klaudia26 - 16-08-2019 Ja samej punkcji nie wspominam źle. Bałam się strasznie ale nie bolało wcale. Płyn pobrany bezboleśnie za pierwszym razem przez młodego lekarza. Gorsze dla mnie jest pobieranie krwi Ale ból głowy później był straszny...
RE: Cześć... wracam do żywych - speculum - 17-08-2019 Moje podejścia do punkcji były dwudniowe. Raz 3 próby, następnego dnia 2. Ból głowy - hmm już zapomniałam, ale chyba coś tam dawało czadu
RE: Cześć... wracam do żywych - belanna - 17-08-2019 (15-08-2019, 22:45)JMonika79 napisał(a): Hejka Bardzo przyjemne zalecenia, tylko co potem z sikaniem? W dodatku do basenu, bo wstawać nie wolno? Pielęgniarki chyba by takiego pacjenta przeklęły, jakby musiały co pół godziny zmieniać basen. A i dla obsługiwanego sytuacja byłaby chyba, hm... mało komfortowa ![]() A moja punkcja była spoko, wkl€cie chyba za drugim razem, ale niebolesne. W porównaniu do zakładania wenflonu to była niewinna zabawa. Bólu głowy nie miałam i następnego dnia wyszłam ze szpitala. RE: Cześć... wracam do żywych - Anka - 17-08-2019 (15-08-2019, 22:45)JMonika79 napisał(a): Hejka Po punkcji kaza pic przeciez wode, kawa wyplukuje wode z organizmu. Moczopędnie dziala, no i moze w takiej ilosci przyspieszyć potrzebe skorzystania z wc- nie chodzi mi o siku. Cola- samo zdrowie Rozumiem napic sie kawy czy coli. Ale takie ilosci Pisze to ja uzalezniona od kawy kobieta
Cześć... wracam do żywych - hela - 17-08-2019 Anka myśle że o podniesienie ciśnienia chodzi? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Mi tez coś p kawie mówili tak mi sie przypomniało. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |