![]() |
|
Nie jest mi łatwo - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: Nie jest mi łatwo (/thread-2310.html) |
RE: Nie jest mi łatwo - Pusia - 09-12-2019 (09-12-2019, 13:07)hela napisał(a): Cofnie się, ale jest potrzebna rehabilitacja. No i czasem coś jednak zostaje, w mniejszym nasileniu niż przy rzucie, ale uszkodzony jest układ nerwowy. Już brat ma rehabilitację-mam putanie jakie zabiegi polecacie aby potem pójść jeszcze prywatnie RE: Nie jest mi łatwo - Agabujno - 09-12-2019 To juz chyba lekarze powinni powedziec i sie wypowiedziec . Moj parter tez choruje od 4 miesiecy wiem ze jest ci ciezko ..i trudno to narazie sobie Wszystko poukladac ale na to potrzeba czasu . Najwazniejsza teraz rechabilitacja i w miare normalne podejscie do tej choroby . RE: Nie jest mi łatwo - Pusia - 09-12-2019 Nie wiem jak się ogarnąć i jak mu pomóc RE: Nie jest mi łatwo - Pusia - 09-12-2019 Na forum przeczytałam bardzo dużo wątków i dowoedzialam sie już dużo od Was-ale mam jeszcze mnostwo pytań RE: Nie jest mi łatwo - Agabujno - 09-12-2019 (09-12-2019, 14:26)Pusia napisał(a): Nie wiem jak się ogarnąć i jak mu pomóc Ja mialam tak samo ..a dodam ze od 4 miesiecy wiemy o chorobie a nasz syn ma 1.5 roku . Byl to cios od zycia .. Ja plakalam przez 2 tyg nie moglam.sie pozbierac..on tez sie zalamal Tu male dziecko .a tu taka choroba .. Pomozesz mu tylko w tedy jak bedziesz go wspierac - uwierz sa gorsze choroby ..ludzie gorzej maja Jest choroba i nic tego nie zmieni ..trzeba walczyc o lepsze jutro ..myslec do przodu .nic placzem nie zmienisz..a wrecz odwrotnie RE: Nie jest mi łatwo - Pusia - 09-12-2019 (09-12-2019, 15:56)Agabujno napisał(a):Brat ma 35 lat i male dzieci -ale mam wrazenie że rodzina daje mu duzo siły-czy Twoj mąż ma już wlaczone leczenie? I jak sie czuję?(09-12-2019, 14:26)Pusia napisał(a): Nie wiem jak się ogarnąć i jak mu pomóc RE: Nie jest mi łatwo - Agabujno - 09-12-2019 Tak jest leczony aubagio .teraz jest juz lepiej widzi ze od 4 miesiecy normalnie funkcjonuje ..wiadomo sa dni lepsze i gorsze..bola go nogi - lydki .. A to reka a to glowa ..ale nie jest to na tyle powazne aby sie zalamac . Normalnie pracuje jako elektryk . Jedynie co ja zauwazylam to pamiec ma gorsza ..ale moze to ja sie czepiam .. No i caly czas mu drga lewa strona twarzy ( polik ) nie jakos bardzo ale widac to jak sie czlowiek przyjzy. U nas zaczelo sie od oka .bol ..brak ostrosci ..zawroty glowy . Po 4 dawkach sterydow zaczelo sie pomalutku wycofywac . Oko doszlo do siebie po missiacu . Najwazniejsze jest podejscie do tej choroby aby sobie przetlumaczyc ze kuzwa sa i gorsze chorubska gdzie mozna zyc rok ...dwa...z tym da sie zyc . Moj facet poniosl sie chociaz na poczatku to i o eutanazji mowil - (mieszkamy w belgi ) wiec byl zalamany . Wiadomo mysli o tej chorobie . Czesto w rozmowach mowi - dlaczego Ja ? W tedy mu odpowiadam ze to sm nie koniec swiata . RE: Nie jest mi łatwo - Pusia - 09-12-2019 Moj brat jak juz pisalam czeka ma wyniki i potem włączenie leczenia-teraz rehabilitacja i jest na zwolnieniu ale chce wrócić do pracy- czy masz może jakiś pomysł co na teraz moge jeszcze dla niego zrobić ? RE: Nie jest mi łatwo - Agabujno - 09-12-2019 Dac mu czas aby sie oswoil z tym co sie stalo . Poszukac dobrego neurologa od sm . Pytaj sie tu na forum ..napisz skad jestes - osobny watek . Tu ludzie znaja dobrych lekarzy od sm . Narazie daj mu czas i nie pytaj co 5 sekund czy sie dobrze czuje ..musisz sie ty pozbierac zeby jemu pomoc . Taka jest kolejnosc .sama ty sie musisz uporac z ta informacja inaczej mu nie pomozesz - sm to nie wyrok smierci .zawsze sobie ja tak tlumacze . RE: Nie jest mi łatwo - Pusia - 09-12-2019 (09-12-2019, 17:52)Agabujno napisał(a): Dac mu czas aby sie oswoil z tym co sie stalo . Tak wlasnie pytam kilka razy dzoennie- jak ja malo wiem? |