![]() |
|
pozytywne aspekty po diagnozie sm - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Życie codzienne z SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-5.html) +--- Dział: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-36.html) +--- Wątek: pozytywne aspekty po diagnozie sm (/thread-3179.html) |
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Jazzy - 23-02-2022 Czego się dowiedziałam podczas i po diagnozie.... Wiem, że jestem kochana, co sprawia że kocham jeszcze mocniej Zmieniłam otoczenie, co jeszcze nie daje mi pełnej satysfakcji ale pracuję nad tym. I RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Kisieliciastka - 23-02-2022 Ja również schudłam, ale tylko w okolicy diagnozy i szpitala, niestety teraz po roku wszystko nadrobiłam i nadal 10kg za dużo :/ chyba pora się zmobilizować dla zdrowia. Ja narazie jakoś plusów diagnozy nie zauważam. RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - yasmina - 23-02-2022 (22-02-2022, 22:36)Lusia98 napisał(a): sprzątanie mnie mega relaksuje. Szczególnie mycie podłóg na czworakaMnie relaksuje siedzenie na plaży i gapienie się na morze ---------------------------------------------------------------------------------- E-smka - nie słuchaj Lusi - nie akceptować, nie zbierać, nie prać. Któregoś dnia potknie się o skarpetki, a czystych nie znajdzie.
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - fruu - 23-02-2022 Lusia98, ależ ja mam MEGA pozytywne nastawienie do świata. A na pytanie co u mnie, odpowiadam, że dobrze, że świetnie... mówię prawdę po prostu. Bo ja uwielbiam się śmiać. A skarpetek na szczęście nie rozrzucam... ale moja dziewczyna to potrafi. Póki co walczę dzielnie :-D RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - MarcinS - 23-02-2022 Jeśli chodzi o pozytywy to schudłem 15 kg. Chyba w wyniku zmiany diety pod leki. Dla mnie pozytywem też jest to, że mam wymówkę jeśli chodzi o "aktywności społeczne" typu spotkania z jakąś dalszą rodziną itp. Ale tutaj dużo pomógł też covid Myślę, że na zdrowie wyjdzie też całkowita rezygnacja z alkoholu, a to też przez leki. RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - SMutna? - 24-02-2022 U mnie -20 kg i dalej chudnę, a nie stosowałam żadnej diety. Ale ja akurat miałam z czego chudnąć, więc cieszy mnie ogromnie taki "skutek uboczny" choroby
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Bubka - 24-02-2022 Też bym chciała taki skutek uboczny. Parę lat temu udało mi się schudnąć i to dużo. 15-20 kg to dla mnie jest dużo. Niestety powoli, powoli wracam do wagi wcześniejszej i najgorsze jest to w tym wszystkim, że nie potrafię powiedzieć sobie dość. I to jest straszne. A co do skarpetek... jak pralka jest pełna to ją włączam, nie zbieram i już nie mówię. Kiedyś zbierałam, później informowałam teraz nie robię nic. Dlatego nieraz można znaleźć skarpetki wszędzie. Wie gdzie jest łazienka, gdzie jest kosz na pranie i pralka ![]() Po diagnozie nauczyłam się tego, że mój organizm potrzebuje trochę odpoczywać, że jak mówię stop to stop. Nie regeneruje się jak moja mama Zrobi 50 km na rowerze, zrobi małą pauzę i jedzie kolejne 50... ja to zrobię 5 km i muszę odpoczywać 2 godziny rower mam, ale schowany głęboko w garażu (jak kupie rower będę jeździła ), tak samo jest z orbiterkiem, chciałam to mam. Nie ważne, że stoi i kurz zbiera... aaajjjjjjj może w końcu ktoś mnie kopnie w tyłek i ruszę do roboty nad sobą...
RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - Akinom - 24-02-2022 Bubka, u mnie też poszło to w drugą stronę. Zanim pojawiło się leczenie schudłam 25 kilo. Tylko zaczęłam brać Tec to tak mi przybywało, przybywało, że teraz to straty odrobione z nawiązką. I nie jem dużo, bo apetytu to ja nie mam, wręcz wmuszam coś w siebie przed tabletka. Tak żeby mniej bolało. Fastfoodow nie jadam, bo nie lubię, tłusto nie jem, bo nie lubię, mięsa nie jem, bo też nie lubię. Ostatnio odkryłam jakieś jedzenie roślinne i to jest ok. Taki kotlecik z surówką jest spoko. Bez ziemniaków, bo też nie lubię. I pączków też nie lubię hahahaha RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - fruu - 24-02-2022 Pączków nie lubisz? Ajajaj, niedobrze. Ja to dzisiaj nagrzeszę, że aż miło :-D I choć waga mi się waha czasami w jedną, a czasami w drugą stronę, to są przyjemności, jak np krówki, żelki czy pączki, kiedy sobie nie odmawiam. A co! RE: pozytywne aspekty po diagnozie sm - fruu - 24-02-2022 Hashimoto... i ta moja wewnętrzna walka co rano... kawa czy pigułka :-) Bo u mnie waga również zawiązała spisek z tarczycą. A pozytywnym aspektem SM jest u mnie jeszcze to, że lekarz pierwszego kontaktu i okulista badają mnie na różne strony tak sami z siebie. Wystarczy, że się zapiszę na wizytę a oni mają już koszyk badań dla mnie :-D I wiecie co? Przyjemnie jest, gdy lekarz dba o ciebie tak sam z siebie... |