![]() |
|
Alarmujące odkrycie - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Ciekawe linki (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-7.html) +--- Wątek: Alarmujące odkrycie (/thread-3402.html) Strony:
1
2
|
RE: Alarmujące odkrycie - Bubka - 14-03-2023 Wstaje o 5 a o 5:30 wsiadam do auta, śniadanie jem ok 10:30, za to w sobotę i niedzielę śpię dopóki się nie odudzę
RE: Alarmujące odkrycie - Benita - 14-03-2023 (14-03-2023, 12:28)Bubka napisał(a): Wstaje o 5 a o 5:30 wsiadam do auta, śniadanie jem ok 10:30, za to w sobotę i niedzielę śpię dopóki się nie odudzę Brawo nie dla mnie takie przyjemności. Odnośnie dzieci to ciężko mi powiedzieć co by było gdyby ich nie było, a już są.....ale wszystko ma swoje plusy i minusy tak myślę..... mąż też raz jest a za chwilę go może nie być. Dzieci wieczny stres i obawy, choróbska, tragedie nieraz ... ciężko powiedzieć.....co myślisz Akinom? jakieś przemyślenia? Bo ja myślę że gdybym była sama to łatwiej by było czasami z tą chorobą, ale teraz to już sobie nie wyobrażam że mogło by ich zabraknąć.... (14-03-2023, 13:28)Benita napisał(a):(14-03-2023, 12:28)Bubka napisał(a): Wstaje o 5 a o 5:30 wsiadam do auta, śniadanie jem ok 10:30, za to w sobotę i niedzielę śpię dopóki się nie odudzę Powiem wam tak, teraz 2 lata bez leczenia, nie lekki poród, stresu co nie miara, dwie nowe zmiany a jak coś mi sie stanie to moje dziecko mnie nawet pamiętać nie będzie....to mnie na razie najbardziej wkurza....że może się pojawić w życiu mojej rodziy ktoś a ja będę wspomnieniem....ciężki temat... lepiej skupić się na pozytywach kobitki
RE: Alarmujące odkrycie - Akinom - 14-03-2023 (14-03-2023, 12:28)Bubka napisał(a): Wstaje o 5 a o 5:30 wsiadam do auta, śniadanie jem ok 10:30, za to w sobotę i niedzielę śpię dopóki się nie odudzę Tez ta wstaje. Max 5.05. Maz idzie do pracy na 7. No do 8 ma być w pracy hahaha. Więc on się grzebie, ja robię śniadanie. Jemy, potem mloda budze i odprawiam do szkoły i wkoncu mogę się zacząć ogarniać. A to trochę trwa. No i o 11 wychodzę z domu. RE: Alarmujące odkrycie - fruu - 15-03-2023 Obecnie, skoro nic mi nie dolega upierdliwego to pobudkę mam o 6.21. Potem szybki szałerek, spakowanie do plecaka czegoś na 1 i 2 śniadanie, kawka i o 6.45 ruszam na autobus. Dzieci gdzieś indziej gospodarzą, współlokatorki najczęściej już nie ma. Cały poranek dla mnie. Żyć nie umierać :-D RE: Alarmujące odkrycie - Benita - 15-03-2023 (15-03-2023, 10:55)fruu napisał(a): Obecnie, skoro nic mi nie dolega upierdliwego to pobudkę mam o 6.21. Potem szybki szałerek, spakowanie do plecaka czegoś na 1 i 2 śniadanie, kawka i o 6.45 ruszam na autobus. Dzieci gdzieś indziej gospodarzą, współlokatorki najczęściej już nie ma. Cały poranek dla mnie. Żyć nie umierać :-D Taki to pożyje ? RE: Alarmujące odkrycie - MasteR - 17-03-2023 Ooo to ja się pochwalę moim planem dnia: Pobudka 6:00, wstaję w ciągu 5 min, czasem od razu z budzikiem (o tej 6:00), potem: opcja a) mam 'przygotowany' obiad - odsmażam/gotuje makaron/... tak do 6:30 opcja b) nie mam 'przygotowanego' obiadu: - od razu idę pod prysznic - po prysznicu (przebieram się w strój rowerowy) - pakowanie ubrania na zmianę po rowerze, kosmetyków i ew. jedzenie - ok 6:55 wyciągam rower z balkonu i: - jak jest zima, to zakładam opaskę na uszy, słuchawki, podpinam licznik, pakuję telefon i klucze do szaszetek rowerowych, zakładam komin, kask, rękawiczki, okulary i kurtkę rowerową - wychodzę i jadę ok 25-30 min do pracy (9km) - zależy od warunków - wbijam ok 7:30 - 7:40 do biura - przebieram się i ogarniam ok 10-15min - przygotowuję śniadanie - można pracować... o 15:40 kończąc powoli pracę idę się przebrać i znów to trwa od 10-15 min ok 16:40 jestem w domu. W sumie to taka rutyna, ale lubię ją i cieszę się, że mogę korzystać z roweru, bo to taka moja miłość ![]() Ostatnio mam szkolenia, więc od 18.00 do ok 20:30 jestem wyłączony, więc trzeba przez tą godzinę ogarnąć zakupy i czasem coś spróbować ugotować na kolejne dni ![]() Powiem wam, że wolę taką zabieganą aktywność niż leżenie na kanapie i drzemanie, bo czuję się po drzemkach znacznie gorzej niż po wysiłku, ale to chyba normalne. Pozdrawiam
RE: Alarmujące odkrycie - Benita - 17-03-2023 (17-03-2023, 13:43)MasteR napisał(a): Ooo to ja się pochwalę moim planem dnia: Mężczyzna który gotuje... marzenie
RE: Alarmujące odkrycie - yasmina - 17-03-2023 No to ja się też pochwalę, jak mijają mi dni, choć nie są tak poukładane, jak u MasteRa, który nazywa to rutyną. Ale rutyna i powtarzalność czynności powoduje, że czujemy się bezpiecznie. Ale do rzeczy: - pobudka 7.00 jeżeli kot Tolek nie ma ochoty na wyjście, jeżeli ma to przerwa w spaniu między 4 a 5 - 7.30 piję z Panem Mężem kawę i mąż jedzie do baru - potem lapek, papieros, sprawdzanie poczty/sprawy biznesowe/ - 9.00 - karmienie zwierzątek - mniej więcej do 11.00 ogarniam dwie gry na lapku - kolejne 3 godziny ogarniam faktury, przelewy, HACAP, kalkulacje, telefon - potem jadę 15km do baru/samochodem/ - kontrola i robię zamówienie towarów -16.30 wracamy do domu i jeżeli nie chce nam się gotować to bierzemy jedzenie z baru - jeżeli chce nam się gotować, to Pan Mąż np. robi włoski makaron - jeżeli nie jadę do baru to ja robię obiad - i wieczorny spokój
|