![]() |
|
Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html) +--- Dział: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-11.html) +--- Wątek: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera (/thread-754.html) |
RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - Kasia - 20-04-2018 (20-04-2018, 17:21)Elsie napisał(a): A nikt na przykład nie mógł Ci odbierać i przesyłać leków do Holandii? Ja myślę właśnie o takim rozwiązaniu, żeby przyjeżdżać dopiero na badania itp., albo może się zdarzyć, że wcale, bo już medycznie zacznę przenosić się do irlandzkiej służby zdrowia Niestety nie miałam takiej możliwości. Moja neurolog mówiła, że NFZ wymaga "wyjąkowego powodu" do wydawania leku na więcej niż 2 miesiące. Dlatego musiałam być tam co 2 miesiące osobiście. Wycieczki Wrocław - Opole od 4 lat już. Dość ![]() Dobrze, że masz NFZ oplacany, to Ci bardzo ułatwi transfer. Trzymam kciuki! RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - Elsie - 20-04-2018 Ja muszę odbierać leki co 28 dni Ale wystarczy dać komuś upoważnienie do odbioru. Pielęgniarki wydające leki na to przystają. Więc będę działała całkiem uczciwie Ostatnio mi opowiadały o pacjencie, który mieszka w Kanadzie, pracuje tam na czarno i tu w Polsce mu mama odbiera leki co 3 miesiące (może bierze zastrzyki, szczegółów nie znam). I to mnie natchnęło Takie wyjście z sytuacji, myślę, że pozwoli mi na spokojnie ogarnąć proces emigracji, bez noża na gardle, że "olaboga, nie mam leków!) :O Zastanawiam się tylko, jak zrezygnować z programu, żeby nie palić za sobą mostów, po tych kilku miesiącach kombinowania na odległość z lekami... Pod pretekstem planowania ciąży, czy powiedzieć prawdę? Pozdrawiam
RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - Miriam - 20-04-2018 Wolne żarty... U mnie w programie nie ma mowy, żeby wydano mi więcej niż jedno opakowanie, nie ma mowy, żeby ktokolwiek, nawet z upoważnieniem, odebrał te leki za mnie. Za każdym razem muszę się stawić osobiście i podpisać na stosie papierów. RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - Anka - 20-04-2018 (20-04-2018, 20:14)Miriam napisał(a): Wolne żarty... U mnie w programie nie ma mowy, żeby wydano mi więcej niż jedno opakowanie, nie ma mowy, żeby ktokolwiek, nawet z upoważnieniem, odebrał te leki za mnie. Za każdym razem muszę się stawić osobiście i podpisać na stosie papierów. Tak samo u mnie RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - sloneczko25 - 21-04-2018 Ja odbieram raz w miesiącu ale mogę też kogoś upoważnić. RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - kamil - 22-04-2018 Lol, mi domyślnie wydają 3 opakowania Tecfidery naraz. Lekarza odwiedzam co niecałe 3 miesiące, za każdym razem z wynikami badań krwi i od razu dostaję zlecenie kolejnych badań. Sam lekarz na początku powiedział coś w stylu że ma za dużo pracy żeby mnie przyjmować co miesiąc. Chyba że coś się dzieje to mam zadzwonić i się umówić. Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - hela - 22-04-2018 W programie jest zdaje się że tec ma być wydawana co miesiąc, za nowy lek i nie mają doświadczenia, a podpisujesz się raz, czy trzy razy, że dostałeś lek? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - kamil - 22-04-2018 Podpisuję raz, za każdym razem dostaję tę samą tabelkę (w sensie od początku bycia w programie to jest ta sama jedna kartka, nawiązując do "stosu papierów" wspomnianego przez @Miriam) w której tylko wpisuję datę i podpisuję się. Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - hela - 22-04-2018 U mnie to też jest jedna tabelka, ale co miesiąc, jak NFZ przykazał nawet mi to pasuje bo co miesiąc się spotykam z lekarzem Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - kamil - 22-04-2018 Mi pasują jak najrzadsze wizyty bo bardzo nie lubię odwiedzania szpitala, w którym odbieram tabletki. Tzn pewnie szpital jak szpital ale źle na mnie działa patrzenie na ciężko chorych ludzi, tak mam szansę przez 3 miesiące zminimalizować ilość myśli o sm do minimum. |