![]() |
|
Cześć:) - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: Cześć:) (/thread-897.html) Strony:
1
2
|
RE: Cześć:) - klaudia26 - 12-01-2018 Witaj na forum również jestem ciekawa twoich doświadczeń
RE: Cześć:) - mufa - 12-01-2018 Cześć jak widzisz wszyscy czekamy na jakieś konkrety
RE: Cześć:) - Dżoaśka - 16-01-2018 Witajcie Dziękuję za takie miłe przywitanie! Moja historia jest długa, tak jak i staż z chorobą. Zacznijmy zatem: Zachorowałam jako nastolatka, pierwsze objawy-oczopląs, szpital, rezonans, punkcja, obserwacja, po miesiącu wypis do domu z podejrzeniem sm, objawy ustały samoistnie. W rezonansie wyszły pojedyncze zmiany demielinizacyjne. Po kilku miesiącach powrót na oddział z kolejnym objawem- podwójne widzenie (bardzo delikatne). Kolejny rezonans, opis: obraz mózgu przedstawiający zmiany jak w "tarczy strzelniczej". Podano mi sterydy, rzut się wycofał. Postawili diagnozę sm, i wypisali do domu ze skierowaniem do poradni neurologicznej. Po 3 miesiącach kolejny rzut- pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego. Dostałam sterydy, rzut się wycofał. Było ciężko, wówczas sm nie był tak znany jak teraz i leczenie nie było dostępne. Po konsultacji z lekarskiej w poradni neurologicznej zaproponowano mi interferon (płatnie- nie był refundowany). Pojechałam na konsultację do kolejnego specjalisty od sm, zaproponował udział w badaniu klinicznym nowego leku w postaci tabletek, wiązano z nim ogromne nadzieje. Zdecydowałam się na drugą opcję. Program miał trwać 2 lata, a przeciągnął się prawie na 12. W trakcie brania tego leku bywało różnie. Przez pierwsze 2 lata nie wiem czy dostawałam lek, czy placebo. W tym okresie pojawił się jeden rzut - pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego, dostałam sterydy, rzut się wycofał. Przez następnych 10 lat dostawałam na pewno lek. Pierwsze 5 lat brania leku były bardzo dobre. Brak rzutów, funkcjonowałam normalnie, studiowałam, pracowałam, żyłam normalnie. Później przyszła zmiana pracy, niestety na bardziej stresującą, i zaczęły pojawiać się kolejne objawy: drętwienia kończyn, przeczulice, utrata czucia głębokiego. Objawy pojawiały się od czasu do czasu, w okresie nasilonego stresu, wysiłku lub gorącej temperatury panującej na zewnątrz i samoistnie się wycofywały. Nie utrudniały mi codziennego funkcjonowania, jednakże były irytujące. W okresie tych 10 lat pojawił się jeden konkretny rzut związany znowu z zapaleniem nerwu wzrokowego, wtedy musiałam wziąć sterydy. Jakiś czas temu zakończono program. Chciałam odczekać pół roku po ostatniej dawce i zajść w ciążę. Niestety rzuty znowu się posypały, tym razem już silniejsze, bo związane z równowagą i skumulowane, ponieważ choroba atakowała kilka narządów na raz. W wakacje zrobiłam rezonans kontrolny głowy (po zakończeniu brania leków), który pokazał 1 nowe ognisko, i 2 malutkie aktywne w porównaniu do rezonansu sprzed 3 lat. W listopadzie zrobiłam kolejny rezonans który pokazał kilka nowych ognisk i kilka aktywnych. Obecnie leczę się Tysabri, są to początki więc niewiele mogę jeszcze powiedzieć. Podsumowując: to co mam w głowie (moje sitko) ma się nijak do tego jak się czuję, jak żyję i jak funkcjonuję. Pozdrawiam wszystkich! I jeżeli dotrwaliście do końca to bardzo dziękuję ![]() ps. Starałam się napisać tego posta najbardziej zwięźle jak tylko potrafiłam
RE: Cześć:) - Miriam - 17-01-2018 A tak z ciekawości, masz jakieś podejrzenia, jakim lekiem byłaś leczona w badaniu klinicznym? RE: Cześć:) - Dżoaśka - 17-01-2018 (17-01-2018, 00:05)Miriam napisał(a): A tak z ciekawości, masz jakieś podejrzenia, jakim lekiem byłaś leczona w badaniu klinicznym? To był lek eksperymentalny, nie testowałam żadnego z obecnie dostępnych leków na sm. Cześć - hela - 17-01-2018 Przy takim badaniu nie wie się jaki to lek czy nie wolno mowić? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Cześć - Dżoaśka - 17-01-2018 (17-01-2018, 19:11)hela napisał(a): Przy takim badaniu nie wie się jaki to lek czy nie wolno mowić? Wiesz co, nie pamiętam czy wolno mówić, czy nie. Wiem, że dostawałam lek, ale nie wiem jaki miał mechanizm działania. Cześć - hela - 17-01-2018 Ok, dzięki, a powiedzieli jak sie nazywa substancja aktywna? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Cześć:) - mufa - 17-01-2018 Dżoaśka mi nawet udało sie dotrwać do końca, bo bardzo zwięźle to wyskrobałaś
RE: Cześć:) - Dżoaśka - 22-01-2018 Hej ![]() hela: tak, powiedzieli. mufa: dziękuję! |