![]() |
|
Sm a seksualność - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Życie codzienne z SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-5.html) +--- Dział: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-36.html) +--- Wątek: Sm a seksualność (/thread-1062.html) |
RE: Sm a seksualność - fruu - 19-10-2022 (18-10-2022, 19:54)Edi244 napisał(a): A co zrobić gdy nie da się dogadać. Mój mąż się odemnie odsunął. Potrzebuję go jak przyjaciela A on jest zdrowy i potrzebuje kobiety. Jestem obojętna na sex już od dłuższego czasu. Próbowałam różnych maści, tabletek i rad ale poprostu nie ma między nami zrozumienia i wsparcia w życiu codziennym i strasznie trudno mi cokolwiek zrobić w tym temacie. Dodam że przebadalam się wszerz i wzdłuż u ginekologa, zrobiłam testy hormonalne bo myślałam że może to wina wieku i wczesna menopauza za progiem. Na wizycie zu wynikami usłyszałam, że w wieku 40 lat mam poziom hormonów jak nastolatka i jedyne ci może mi Pani ginekolog poradzić to zmiana faceta.... Teraz już wiem, że problem może być związany z chorobą ale niestety co się popsuło w małżeństwie to już się chyba nie naprawi ....sfera seksualna przełożyła się na życie codzienne i doszło do tego, że żyjemy jak obcy ludzie? dla mojego męża to jedna z najważniejszych elementów małżeństwa i bez niej uważa małżeństwo jako niepełne, mimo że wie jakie mogą mną kierować przyczyny. Może przejdź się do seksuologa. Moja dziewczyna tam poszła, a skończyła u psychologa. Po wycięciu jej większości narządów typowo kobiecych (został jeden jajnik i trzon macicy) straciła w ogóle ochotę na seks, na przytulanie się i tym podobne emocje i potrzeby. Myśleliśmy, że to hormony a okazało się, że gdzie indziej tkwi przyczyna. Teraz jest pod opieką psychologa i mamy nadzieję, że ją naprawią. Może i u ciebie przyczyna tkwi gdzieś indziej niż myślisz. RE: Sm a seksualność - Lusia98 - 19-10-2022 Edi244 rozumiem Ciebie i Twoje obawy i chęć naprawy małżeństwa. Ja też miałam chwilami tragiczne libido i małżeństwo wisiało na włosku. Teraz libido mam okey ale przypaletalo się zapalenie pęcherza już któryś tydzień z tym walczę. Pomaga mi picie kwasu askorbinowego. Dla mnie jeszcze zbawienne na poprawę libido był ruch... Teraz się trochę zasiedziałam i też wszystko pada na łeb na szyję :/.. od męża też często słyszę że muszę zmienić męża skoro nie mam ochoty. Strasznie mnie denerwują te jego komentarze. Większość małżeństw które znam to właśnie na zasadzie jak u Ciebie e-smka. Mężowie większość czasu są w delegacji... Czasem się zastanawiam czy tamci panowie nie mają takiej potrzeby. Mojego partnera nie wyobrażam sobie gdzieś tam daleko chociażby na kilka dni, a co dopiero 2 tygodnie. Tak to chyba wszystko skonstruowane zostało, że my walczyc musimy. |