Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
SM i wychowywanie dzieci - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Życie codzienne z SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-5.html)
+--- Dział: SM i rodzicielstwo (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-37.html)
+--- Wątek: SM i wychowywanie dzieci (/thread-206.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: SM i wychowywanie dzieci - sloneczko25 - 18-10-2017

Starszy ma 9 lat.


RE: SM i wychowywanie dzieci - Akinom - 05-03-2018

Ja, mimo SM bardzo chciałam dziecka. Nic mi się nie działo, o chorobie zapomniałam właściwie, więc czemu nie. Minął rok, dwa trzy i ciąży nie było. Okazało się że łatwo nie będzie. Zaczęliśmy się leczyć. Hormony, temperatura, obserwacje, w końcu laparoskopia i nic. Trafiliśmy do kliniki leczenia niepłz
odności i okazało się że nie tylko ja mam problem, że mąż też. Zdecydowaliśmy się na inseminacje, chociaż lekarz cudów nie obiecywał. Chciałam spróbować. Oczywiście, że nie wyszło. Lekarz był na tyle uczciwy że powiedział, że inv też raczej nie wyjdzie. Po otrzasnieciu się z szoku postawiliśmy na adopcje. Mi nadal nic nie doleglalo, więc dostałam dobre zaświadczenie o stanie zdrowia i po roku od podjęcia decyzji byliśmy szczęśliwymi rodzicami. Dzisiaj młoda ma 10 lat, wie, że ja jestem chora, wie, że ja jej nie urodziłam i wszyscy są szczęśliwi :-)


RE: SM i wychowywanie dzieci - Anka - 05-03-2018

(05-03-2018, 10:52)Akinom napisał(a): Ja, mimo SM bardzo chciałam dziecka. Nic mi się nie działo, o chorobie zapomniałam właściwie, więc czemu nie. Minął rok, dwa  trzy i ciąży nie było. Okazało się że łatwo nie będzie. Zaczęliśmy się leczyć. Hormony, temperatura, obserwacje, w końcu laparoskopia i nic. Trafiliśmy do kliniki leczenia niepłz
odności i okazało się  że nie tylko ja mam problem, że mąż też. Zdecydowaliśmy się na inseminacje, chociaż lekarz cudów nie obiecywał. Chciałam spróbować. Oczywiście, że nie wyszło. Lekarz był na tyle uczciwy że powiedział, że inv też raczej nie wyjdzie. Po otrzasnieciu się z szoku postawiliśmy na adopcje. Mi nadal nic nie doleglalo, więc dostałam dobre zaświadczenie o stanie zdrowia i po roku od podjęcia decyzji byliśmy szczęśliwymi rodzicami. Dzisiaj młoda ma 10 lat, wie, że ja jestem chora, wie, że ja jej nie urodziłam i wszyscy są szczęśliwi :-)

Super! Osobiscie uważam , że dobrze postąpiliscie  informując o wszystkim córke. Fajnie, ze jestescie szczesliwymi rodzicami.


RE: SM i wychowywanie dzieci - Akinom - 05-03-2018

Nie chcialam, żeeby nie się od kogoś zyczliwego dowaiedziała. W końcu to ja jestem dumna i szczęśliwa, bo mogę być jej mamą. Nie pogramydx w piłkę, nie pobiegamy, nie pójdziemy w góry, ale i tak jest super. Jestem szczęśliwa żce ma ja mam i ze było mi dane doświadczyć miłości matki do dziecka. Nie ważne że nie ja urodziłam. Ważne, że się bardzo kochamy i że ona jest .


RE: SM i wychowywanie dzieci - Anka - 05-03-2018

No ja sie od zyczliwych dowiedzialam ze mnie ojczym wychowuje. Wiec rozumiem obawy i decyzje o poinformowaniu malej o sytuacji. A ja znow rozwodka, nam syna z 1 malzenstwa i moj drugi maz go adoptowal. Pierwszy ani razu go nie widzial. Telenowela. Tak czy siak my tez malemu powiemy ale kiedy nie wiemy bo to autystyk on poki co nie zrozumie tego. Wracajac do Ciebie ciesze sie twoim szczesciem ??


RE: SM i wychowywanie dzieci - Akinom - 05-03-2018

Dzięki Anka. Twój mąż pięknie się zachował. Super, że trafiłaś na dobrego człowieka. Małemu powiecie jak uznacie, że to juz ten czas. To się czuje


RE: SM i wychowywanie dzieci - ruda_rudosc - 27-01-2019

A czy są osoby które mają dwójkę dzieci i są chorzy na SM, lub ich partnerzy są chorzy? Jak sobie radzicie w życiu codziennym, wożeniem i odbieraniem dzieci z przedszkola itp?


RE: SM i wychowywanie dzieci - mufa - 27-01-2019

Ja mam dwójkę dzieci radzimy sobie normalnie jak każdy inny zdrowy człowiek


RE: SM i wychowywanie dzieci - ruda_rudosc - 27-01-2019

To dobrze, że możecie żyć jak zdrowi ludzie, pytanie było raczej do tych u których u jednego z rodziców występuje niepełnosprawność i różne ograniczenia z tego powodu


RE: SM i wychowywanie dzieci - Anka - 27-01-2019

Normalnie zyjemy. Ja odbieram syna i woze go na terapie. Zajmuje sie domem, robie zakupy, wykonuje zabiegi kosmetyczne i zyje normalnie.
Oczywiscie nie mam czasem powera w nogach i jestem ogolnie zmeczona, ale funkcjonuje normalnie.