![]() |
|
W trakcie diagnozy- w stanie niebytu - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html) +--- Dział: Czy moje objawy świadczą o stwardnieniu rozsianym? (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-17.html) +--- Wątek: W trakcie diagnozy- w stanie niebytu (/thread-3316.html) |
RE: W trakcie diagnozy- w stanie niebytu - Tosiia - 05-12-2022 kurcze Edi244 aż się dziwię, że podejrzewają u Ciebie zespół Devica, a mimo tego z perspektywą leczenia jest tak ciężko ... z tego co zrozumiałam czekasz jeszcze na wyniki akwaporyny. Rituximab jest lekiem bezpiecznym - lekarze mi mówili, że jest i na SM i na Devica. Postaraj się dbać o siebie. Ja też byłam tylko dla innych, a mąż ... cóż ... więcej szkodził niż pomagał ... wszystko zmieniło się po diagnozie, ale dlatego, że ja w końcu zaczęłam stawiać siebie na pierwszym miejscu. Życzę Tobie byś też stała się dla siebie najważniejsza ❤️ RE: W trakcie diagnozy- w stanie niebytu - yasmina - 08-12-2022 (03-12-2022, 12:32)Edi244 napisał(a): Witajcie, wracam z nowymi informacjami, niestety dalej w stanie niebytu... Dwa dni temu miałam pierwszą wizytę w poradni sm w szpitalu klinicznym. Przemiła Pani neurolog poświęciła mi prawie godzinę czasu. Przeprowadziła dokładny wywiad - A miałam co opowiadać... skierowała na akwaporynę 4 i kolejny rezonans, tym razem odcinek lędźwiowy i jeszcze badanie urodynamiczne. W trakcie wizyty Pani doktor wręcz prosiła mnie żebym w końcu zaczęła reagować na siebie, zaczęła się o siebie troszczyć... nie mam teraz żadnych objawów z wyjątkiem tych urologicznych, nie mam potwierdzonych klinicznie rzutów z ostatnich 12 miesięcy i nie może mnie włączyć do żadnego programu .... Mam jechać na sor jak tylko mi " brewka piknie" żeby miała coś w papierach.Edi, dopiero dziś przeczytałam Twoją historię i muszę powiedzieć - masz siłę kobieto, przy tylu przeciwnościach życiowych/brak wsparcia/ i szukania pomocy u lekarzy idiotów/przepraszam/ - no to dajesz radę. I tego się trzymaj, walcz o siebie, bo nikt lepiej niż Ty nie wie co czujesz i czego potrzebujesz. Dobrze, że trafiłaś nareszcie na normalnego lekarza i on ma rację - zadbaj o siebie, o swój spokój i komfort życia. Wiem, że w dzisiejszych czasach nie jest to łatwe, ale można i trzeba. Proponuję także wizytę u psychiatry, to też dobra droga. Wylewam na Ciebie kubeł zimnej wody - sama sobie też go na siebie wylałam, bo powiedziałam sobie, że może mam sm/devica, ale ono nie będzie miało mnie i ktoś tu kiedyś na forum napisał, że wie, że choroba będzie mu towarzyszyć do końca życia, ale nigdy nie będzie nim kierować. Suplementy, unikanie stresu, unikanie głupich ludzi/to moja dewiza/, naucz się sobie odpuszczać - jakieś pranie, prasowanie, sprzątanie może poczekać/sanepid nie przyjdzie/ - teraz muszę odpocząć. Ja przez te 8 lat tego się właśnie nauczyłam, wiem ile mogę zrobić, a ile potrzebuję odpoczynku, żeby na drugi dzień funkcjonować - a przecież nadal pracuję, prowadzę dom... Przytulam
RE: W trakcie diagnozy- w stanie niebytu - Edi244 - 16-02-2023 Cześć wszystkim. Od dzisiaj mogę powiedzieć, że witam się z wami jako jedna z WAS. Jestem po wizycie, na której Pani dr potwierdziła mi SM. Okazało się że przyszłam do nie z rzutem, którego jej brakowało by móc mnie zakwalifikować do programu A który jako notoryczne idiotka ignorowałam. Właśnie siedzę nad listą 8 leków do wyboru z czego dwa są przez panią dr jej ulubione. Nie wiem co wybrać ale mam jeszcze miesiąc czasu. Jak to przyjęłam.... na spokojnie. Rok czasu chodzenia do lekarzy przyzwyczaił do myśli w czym rzecz. Teraz tylko nadzieja, że sterydy pomogą, i nowe leki w miarę dobrze przyjmie mój organizm. Cieszę się, że mam was, że na wiele nurtujących pytań mogę znaleźć odpowiedź od ręki. Dziękuję za wsparcie i siłę by iść drogą dążenia do prawdy. Jestem osobą, mająca duży próg na ból i dyskomfort fizyczny co utrudniało diagnozę. Nieraz w przeciągu tego roku miałam ochotę sobie odpuścić. I świadomość tego, że tak wiele osób na tym forum walczy o siebie, dodawała mi sił. Będę w kontakcie, ale pewnie już na innych wątkach. Trzymajcie się cieplutko.... jeszcze raz dziękuję ❤ RE: W trakcie diagnozy- w stanie niebytu - Olaa - 17-02-2023 Edi, jak dobrze że już wiesz co Ci jest. Świadomość, że wiesz na czym stoisz jest dużo lepsza niż niewiedza i ciągłe odbijanie się od ściany. Daj znać na jaki lek się zdecydujesz. Pamiętaj, że jesteśmy Dbaj o siebie, nie tylko o ludzi wokół. Ściskam!!! |