Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
SM a prowadzenie auta - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Życie codzienne z SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-5.html)
+--- Dział: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-36.html)
+--- Wątek: SM a prowadzenie auta (/thread-662.html)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: SM a prowadzenie auta - Anna 888 - 20-09-2017

Prawko bardzo ważna rzecz !!! Warto robic i uważam ze informacja o chorebie jest zbedna ...


SM a prowadzenie auta - hela - 20-09-2017

Oczywiście że zbędna, jakby była do czegoś potrzeba to by pytaliUśmiech


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


RE: SM a prowadzenie auta - sloneczko25 - 20-09-2017

Ja teraz bez auta bym chyba zginęła. Nie doszłabym do pracy z buta chociaż jadę tylko przez miasto.


RE: SM a prowadzenie auta - Chmurka - 21-09-2017

(20-09-2017, 14:21)sloneczko25 napisał(a): Ja teraz bez auta bym chyba zginęła. Nie doszłabym do pracy z buta chociaż jadę tylko przez miasto.

Ja też sobie nie wyobrażam funkcjonowania bez auta. Byłoby ciężko...


RE: SM a prowadzenie auta - lessero - 30-10-2017

Samochodem jeżdżę, ale "dostojniej" niż kiedyś. Troszkę wolniej niż kiedyś [powiedzmy, że nie więcej +10 do ograniczeń], większe odstępy niż kiedyś.

Niestety, musiałem sprzedać motocykl. Okazał się szybszy ode mnie.
Koordynacja mi kiedyś zaszwankowała i skończyło się ślizgiem.

Miałem dużo szczęścia, nic mi się nie stało. Zawsze byłem fanem pełnego stroju skórzanego.


RE: SM a prowadzenie auta - DomiNika - 30-10-2017

Ja jak mm rzut to nie jeżdzę bo się nie czuję ta taki wysiłek. A jak wracam do formy to i wracam do prowadzenia autaUśmiech


RE: SM a prowadzenie auta - Miriam - 01-11-2017

No cóż, ja jeździłam samochodem... widząc podwójnie w trakcie rzutu, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że mam SM. Sama sobie gratuluję głupoty, chociaż wiem dobrze, że wtedy nie miałam wyjścia. Nie polecam nikomu.


RE: SM a prowadzenie auta - klaudia26 - 02-11-2017

Miriam ja ostatnio mając pznw jechałam sama samochodem do szpitala. Musiałam bo nie miał kto mnie zawieźć...


RE: SM a prowadzenie auta - sloneczko25 - 02-11-2017

Klaudia ja jak jeszcze nie wiedziałam, że mam PZNW jezdziłam. Ale było lato a ja miałam oko zamglone ale myślałam, że mam okulary porysowane Oczko
Teraz nie wyrobiłabym bez auta zwłazcza, że maż już tak nie wsiada za kierownicę więc w naszym "gospodarstwie" już jestem tylko ja Smutny


RE: SM a prowadzenie auta - klaudia26 - 02-11-2017

Sloneczko ja przy pierwszym pznw tez miałam tylko zamglone i nie wiedzialam co to więc też jeździłam. Teraz było niestety gorzej ale nie miałam wyjścia wiec i tak musiałam jechać.