Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Punkcja lędźwiowa - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html)
+--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html)
+--- Wątek: Punkcja lędźwiowa (/thread-2186.html)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Punkcja lędźwiowa - JMonika79 - 11-09-2021

Hejka, punkcja lędźwiowa wykonywana jest tylko i wyłącznie w warunkach szpitalnych, takich zabiegów nie wykonuje sie w prywatnych gabinetach, tak mi się obiło kiedys o uszy, pozdrawiam


RE: Punkcja lędźwiowa - marcepanka - 11-09-2021

Też wydaje mi się, że robią to tylko w szpitalach ze względu na inwazyjność badania i możliwe powikłania.
Z ciekawości wyguglałam i jedyną ofertę jaką znalazłam to we Wrocławiu, ale płyn badają pod kątem Alzheimera (koszt 1600 zł), a nie SM. Ale może mają jakieś układy i robią to w szpitalu (?)


RE: Punkcja lędźwiowa - Dodka - 11-09-2021

(23-09-2019, 13:51)Filigran napisał(a): Witam, mam 38 lat, jestem w trakcie diagnostyki, więc nie wiem jeszcze czy pasuję do tego forum :-) Jestem po MR (zmiany demielizacyjne) Objawy pasują (podwójne widzenie, zawroty głowy, zdrętwienie połowy twarzy, niepewny chód, mrowienie w stopie), ale nie chcę na razie nic zakładać...
Przypuszczam, że wszyscy tu obecni mieli punkcję lędźwiową. Mam pytanie: czy ktoś mógłby mi po krótce opisać przebieg tego badania. Jak się przygotować, jak to wygląda "po" (ktoś mi powiedział, że trzeba bez ruchu leżeć 12 godz., ktoś inny, że do toalety można sobie spokojnie poczłapać..) Chodzi mi o takie praktyczne porady. I czym mogą mnie zaskoczyć w szpitalu (inne nieprzyjemne badania)? Jestem z tych "wrażliwców" i boję się tej  punkcji, ale oswojenie tematu daje mi uspokojenie. Termin mojego przyjęcia do szpitala jest dokładnie za tydzień.

Z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich :-)

Nie trzeba się przygotować. Ja zawsze proszę o tabletke lub zastrzyk bo się bardzo boję. 2 godziny po punkcji się leży.  Od tego jak zrobi lekarz zależy czy boli czy nie. Czasami prąd taki po nidze szedł bo lekarz w nerw trafia to trzeba od razu powiedzieć. 
W czwartek miałam kolejną.  Da się przeżyć