Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Stopień niepełnosprawności - formalności - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Życie codzienne z SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-5.html)
+--- Dział: Sprawy urzędowe (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-26.html)
+--- Wątek: Stopień niepełnosprawności - formalności (/thread-30.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - hela - 29-05-2018

(29-05-2018, 12:12)baryla1969 napisał(a): No i ja dzisiaj odbrałem orzeczenie, Stopień umiarkowany, kod 10-N. No ale oczywiscie karta parkingowa czy tam coś jeszcze czyli ten zapis o ruchu drogowym to juz grubą czcioną wpis - nie spełnia. Miał ktoś ta, warto pisać odwołania czy bez sensu pisanie. Dzieki z góry za jakieś informacje.

Baryła ja mam stopień lekki na stałe, odwołałam się bo chciałam umiarkowany ze względu na kartę parkingową, (plus uważałam że powiatowe badanie zrobili na "odwal się"), ale niestety nadal jestem za zdrowa na kartę parkingową, jak czekałam na korytarzu na badanie przy odwołaniu, to jakaś starsza Pani mówiła że teraz to zabierają karty, bo jak narozdawali kiedyś bezterminowych to teraz używają ich dzieci i wnuki osób które już nie żyją np....


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - klaudia26 - 29-05-2018

Ja też mam umiarkowany bez karty...


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - baryla1969 - 29-05-2018

A dzięki. Czyli w zasadzie odwołanie by było bez sensu. Szkoda więc czasu na pisanie do nich.


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - hela - 29-05-2018

Myślę że tak, ale wiesz, w sumie jak nie spróbujesz to się nie dowiesz


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - baryla1969 - 29-05-2018

A daruję im, tyle co ja jeżdze autem to sobie jakos poradzę. Pomimo trudu jak narazie staram się najwięcej chodzić. Zobaczymy co za dwa lata powiedzą, bo dali stopien oczywiąście na dwa lata.

O ale tak przy okazji wykorzystam Waszą wiedzę. Jak mam już to orzeczenie i się uprawomocni, to co potem. Mam składać wniosek o legitymację, czy jak i co to się robi? Ta legitymacja potrzebna jest, czy samo orzeczenie dobrze, że jest. Dzięki z góry za informacje. A jeżeli mam zaznaczone że wymaga  w punkcie dotyczacym korzystania z z systemu środowiskowego wsparcia itd...., to już z tym można starać się o jakieś dofinansowania na jakieś wyjazdy rehabilitacyjne czy jak?


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - hela - 29-05-2018

Ja to tylko dałam kopię pracodawcy, zus będzie niższy, a co więcej mogę z tym zrobić to się nie interesowałam, ale przy stopniu lekkim to chyba niewiele


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - klaudia26 - 29-05-2018

Dokładnie tak jak napisałeś wniosek o legitymację możesz złożyć jak się uprawomocni orzeczenie. Jeżeli chcesz korzystać z ulg na przejazdy jakimkolwiek rodzajem komunikacji albo z ulgowych biletów do kina na basen itd to myślę że łatwiej zabrać ze sobą legitymację niż orzeczenie. O wyjazdy oczywiście możesz się starać i przysługuje ci na to urlop w pracy. Masz też więcej dni urlopu w roku i tak jak pisała hela pracodawca będzie miał mniejsze składki. I oczywiście możesz się starać o dofinansowania z PFRON-u.


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - baryla1969 - 29-05-2018

Dzieki wszystkim za informacje.


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - sloneczko25 - 05-06-2018

Baryła ja też mam umiarkowany ale bez karty bo jej już tak nie lubią wydawać.
Z orzeczenia jak pisano dodatkowe 10 dni urlopu ale dopiero po roku posiadania orzeczenia.
Do tego dochodzą odliczenia od podatku (w tym na samochód) i np przy zakupie samochodu jesteśmy zwolnieni z podatku 2%.


RE: Stopień niepełnosprawności - formalności - Bubka - 07-06-2018

Właśnie czekam na poczekali ws orzeczenia o niepełnosprawność. 4 miesiace czekalam, ale troche z mojej winy. Wezwanie miałam po 2 miesiącach.,ale musiałam przełożyć termin więc czekałam kolejne 2 miesiące. Stresuje sie bardzo mocno. To juz chyba moja taka natura, że stres jest zawsze ze mna. Trzymajcie kciuki.