Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Hej, podejrzewam u siebie sm - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html)
+--- Dział: Czy moje objawy świadczą o stwardnieniu rozsianym? (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-17.html)
+--- Wątek: Hej, podejrzewam u siebie sm (/thread-2242.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - Agata05 - 09-03-2020

Bardzo dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Już się tak bardzo nie boje i lżej mi na sercu Uśmiech


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - Agata05 - 12-03-2020

Niestety dostałam wiadomość od mojej neurolog, ze przyjęcia do szpitala zostały czasowo wstrzymane na dzień dzisiejszy. Mam czekać do jutra na dalsze informacje....
Jestem naprawdę zła, chciałabym już iść do tego szpitala, żeby porobili mi wszystkie badania i mieć wszystko czarno na białym czy jest dobrze czy zle.... tymczasem wszystko przesuwa się w czasie.


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - Anka - 12-03-2020

Dzwonilam do siebie do szpitala. Mam dzwonic z koncem marca zeby ustalic termin wizyty, badan i odbioru leku. Leku dostane wiecej niz do tej pory. Nie przyjmuja na diagnostyke tylko
Wiec raczej w calej Polsce jest tak ze przyjmuja ludzi ktorzy sa juz w programie
A w celu postawienia diagnozy niestety nie


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - klaudia26 - 12-03-2020

Ja mam odbiór leków w maju więc liczę na to że już się wszystko zdąży trochę uspokoić...
W szpitalu w którym odbieram leki leżą obecnie 3 osoby z koronawirusem.


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - hela - 12-03-2020

Ja odbieram leki jutro, ale tam gdzie się leczę nie ma innych pacjentów, tylko neurologiczni. Agata05 cierpliwości, lepiej poczekać niż coś złapać, nawet zwykłą grypę.


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - Agata05 - 13-05-2020

Cześć! To znowu ja, po prawie dwóch miesiącach dostałam telefon ze szpitala z informacją ze powoli wracaja przyjęcia planowane i niedługo najprawdopodobniej przyjmą mnie na oddział. Może nawet w przyszłym tygodniu.
No i niestety pojawił się u mnie stres... spowodowany głupota ale jednak się tym przejmuje. Otóż skierowanie na oddział wystawiła mi doktor która na tym oddziale pracuje i zabrała je ze sobą, później dostałam od niej informacje ze mam się stawić w szpitalu 16 marca i to by było na tyle.
Nie mam się kogo zapytać dlatego pytam tutaj. Czy jeśli moje skierowanie jest na oddziale neurologii ale fizycznie nie będę miała go przy sobie to na izbie przyjęć będą mieli problem żeby mnie przyjąć?


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - Anka - 13-05-2020

I tak i nie
Pani w rejestracji powinna zadzwonić na oddzial
Mowisz jaki lekarz wystawil i tyle
Albo zadzwon wczesniej do lekarza


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - hela - 13-05-2020

Zresztą przyjęcia planowane odbywają się inaczej niż te z sor'u (nagłe przypadki itp.), i chyba powinni mieć informację o tym kto ma się w danym dniu pojawić itd.


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - Anka - 13-05-2020

Hela ma racje
Jest zazwyczaj lista kto danego dnia ma sie zjawic


RE: Hej, podejrzewam u siebie sm - groosz73 - 13-05-2020

(22-10-2019, 19:31)Marta86 napisał(a): Tak...tez sie naczytalam w necie i panikuje,w dodatku mam mrowienia....eh,mam nadzieję ze to nerwicowe wdzystko,na badaniu neurologicznym wszystko bylo okej,ale za 2 tyg robie rezonans glowy prywatnie,bo chyba oszaleje...
Nie ma sensu szukać choroby na siłę.

(08-03-2020, 08:45)Agata05 napisał(a): Hej odzywam się do Was po 2 miesiącach Uśmiech
Za tydzień idę do szpitala... nie będę ukrywać, ze jakoś boje się. To moja pierwsza dłuższa wizyta w szpitalu... do tego ta punkcja, przeraża mnie.
Dlatego mam pytanie czy ktoś mógłby przybliżyć mi jak wyglada diagnostyka szpitalna? Neurolog powiedziała mi ze maja system czterodniowy - w poniedziałek się przychodzi a w czwartek ze szpitala się wychodzi. Jestem nastawiona na te 4 dni ale czy może się ten czas wydluzyc? Jakie będą wykonywać mi badania?
Mam tez obawy, ponieważ muszę normalnie wrócić na zajęcia trzy dni po wyjściu ze szpitala. Studiuje taki kierunek, ze mam mnóstwo zajęć laboratoryjnych i tak jak jedna nieobecność będę mogła odrobić  tak z kolejnymi nie będę prawdopodobnie miała takiej możliwości.. czy po punkcji itd dam radę jakoś wrócić na zajęcia? Chociażby na same labolatoria, niestety wiąże się to z 5 godzinami stania na nogach :/
Jak to jest tez z tą punkcją? Czy będę faktycznie po zabiegu musiała leżeć 24h w łóżku? A co z toaletą? Dodatkowo idealnie na czas pobytu w szpitalu wypada mi miesiączka. Czy ktoś miał może taka sytuacje? Jak się zabezpieczyć, żeby wyleżeć to 24h?
Kurcze mam tyle obaw i zaczynam troszkę panikować. Zwyczajnie się boje..
Mieszkam w Łodzi, idę do szpitala barlickiego, ma ktoś może jakieś doświadczenia stamtąd?

Jeśli dobrze przeczytalem Twoją historię to nie masz zmian w mri mózgu ani w rdzeniu. Jeśli tak to szanse na to żebyś miała SM  są praktycznie równe 0.