Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Filmy - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Pozostałe (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-8.html)
+--- Dział: Porozmawiajmy - nie tylko o SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-54.html)
+--- Wątek: Filmy (/thread-3190.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


RE: Filmy - yasmina - 04-05-2023

Smarrito, tych przekleństw nie było wg mnie aż tak dużo,a jeżeli chodzi o słownictwo Patryka to nie ma się co dziwić - takie środowisko, raczej byłby mało prawdziwy, gdyby wykrzykiwał "Motyla noga". A że księża tak mówią - to ludzie i przekleństwo się wyrwie, zresztą już od dawna te wyrazy przestały szokować. Zresztą ksiądz miał wyjątkowy sposób wysławiania się i używania zwrotów "szału nie ma", "życie na petardzie". Ta przemiana Patryka też mnie nie dziwi - chłopak staje twarzą w twarz ze śmiercią, kto z nas podjąłby się pracy w hospicjum i jeszcze trwać przy umierającym. Nie wątpię, że większość by się zgodziła, ale na jak długo... Trzeba mieć siłę i mocną psychikę. Wiem to, bo wiele lat pracowałam na onkologii i byli pacjenci poddani radioterapii paliatywnej/podtrzymującej życie/. Przychodzili do mnie po wypis i patrzyli, jakby chcieli usłyszeć, że będzie dobrze, a po kilku dniach już ich nie było.
--------------------------------------------------------------------------------------
Akinom - częstotliwość odwiedzin nie do końca jest miernikiem czy będziemy jeszcze potrzebni, czy ktoś o nas pamięta. Jak byłam w szpitalu to zakazałam wszystkim odwiedzin, bo wg mnie to bez sensu. Przyłażą, stoją nad łóżkiem i pytają "no i jak się czujesz"? Noż kur...., jakbym się dobrze czuła to nie byłabym tutaj.


RE: Filmy - Benita - 04-05-2023

Z tymi odwiedzinami to popieram, zawracanie d....za przeproszeniem...a co do księży to dużo bym mogła opowiadać, bo znam trochę od podszewki ....i tu prawda taka że to zwykli ludzie i to często z problemami różnego rodzaju i znam klnacych i nie, także obejrzę z ciekawości skoro taka dyskusja się wywiązała, ale rękę dam że nie jeden klnie jak szewc, oczywiście nie w ambonie Duży uśmiech i panie anielice z chóru wciskające żonatym facetą klucze do pokoju na kościelnej wycieczce......nic mnie tu nie zdziwi Duży uśmiech


RE: Filmy - Akinom - 04-05-2023

Yasmina, jej było bardzo przykro. Czula się źle z tym, że zachorowała i że nie moze być we wspólnocie, ktora ja olewa, dlatego, ze nie może dla nich tyrac. No ale tak wygląda miłosierdzie. Przykre, ale prawdziwe.


RE: Filmy - asia_mys - 08-05-2023

Co do zakonnic. Znam od podszewki ich miłosierdzie. Tylko to ładnie brzmi. I też prawdą, że jak jesteś chora (a nie daj co jeszcze emerytką) to mają Cię głęboko w poważaniu. Jak pracowałam jeszcze u sióstr, to jedna siostra emerytka zachorowała. Nie miał ją kto zawieść do szpitala. Poprosiła mnie. Zawiozłam Siostrę, byłam w odwiedzinach w szpitalu, a jak wychodziła to ją odebrała inna siostra która nawet Jej nie przywiozła habitu i welonu. Wracała po ciężkiej chorobie w samym szlafroku
Przykre.
Ze mną też nie lepiej postąpiły.


RE: Filmy - Akinom - 08-05-2023

Ja miałam religię z takim Rydzykiem w spodnicy i od tego czasu zakonnic nie trawie, ze szczególnym uwzględnieniem Prezentek. One mają u nas przedszkole. W życiu bym tam dziecka nie poslala.


RE: Filmy - yasmina - 08-05-2023

W zasadzie to wszystko się bardzo przykro czyta Smutny . Zawsze kościół był ostoją, jakimś azylem. Pamiętam z dzieciństwa i młodości wspaniałych księży i siostry zakonne, którzy byli dla ludzi i nie chcieli nic w zamian. Pamiętam fantastyczne rekolekcje pt. "Siądź na brzegu swojej trumny i napisz ostatni list". Miałam wtedy 18 lat...Dziś miałabym wiele do napisania...
To Kościół pomógł w jakiś sposób przetrwać stan wojenny, tam szukaliśmy schronienia i nadziei...
Pamiętam ten pierwszy raz, kiedy zetknęłam się z katechetką na naukach przedślubnych - takich głupot wcześniej nie słyszałam Zły , zresztą wszyscy byliśmy rozbawieni jej wykładami i pozwalaliśmy sobie na niewybredne żarty, np. podczas omówienia form współżycia poinformowała nas, że tylko klasyczna pozycja jest dozwolona. Na to jeden z przyszłych małżonków pyta:"A wie pani, jak jest na żółwia? Tak samo, tylko z wanną na plecach". Duży uśmiech
A potem z biegiem lat wszystko się zmieniło od kiedy wprowadzono religię do szkół. Księża mieli wyrąbane na wszystko, obydwóch synów zabrałam z lekcji religii/na ich prośbę/ i żaden z księży nawet nie spytał dlaczego.
Współczuć należy na pewno tym, którzy poszli za głosem powołania.


RE: Filmy - Akinom - 09-05-2023

Religia w szkole to delikatnie mówiąc porażka. Ja dopiero w liceum miałam religię w szkole i mam porównanie. W salkach to było po prostu inaczej. Nawet z ta durna Stella. Już w trzeciej klasie zaczęliśmy robic jej na złość i na religie przylazilismy z frytkami, a nie byly one pięknie pachnące. Wyczulismy, że ja to bardzo wkurza. Potem byl rok z katecheta (częściej byłam w mieście niz na religii), a potem dwa lata z księdzem. I te dwa lata byly najfajniejsze i najciekawsze. A potem to wszystko zabili wprowadzając religię do szkoły. Sami strzelili sobie w kolano.


RE: Filmy - yasmina - 23-06-2023

A ja sobie po raz setny oglądam "Krwawy sport", wraca wspomnienie z lat 80...ech...Młodziutki van Damme i ta genialna muza, właśnie mam bardzo głośno telewizor. Legenda, albo prawda mówi, że van Damme dostał tę rolę, bo zrobił szpagat na biurku podczas castingu. Zaraziłam tym filmem synów i teraz kiedy tylko leci informujemy się o tym. Ciekawostką jest, że Frank Dux, którego gra van Damme istniał na prawdę i nawet w filmie jest scena kiedy siedzi na widowni podczas zawodów.


RE: Filmy - Benita - 23-06-2023

A ja byłam w zamkniętym klasztorze u sióstr pallotynek na rekolekcjach i było super był też dział gdzie nie można było się kręcić i chalasowac bo były tam już starsze siostry i chore siostry, inne się nimi opiekowały prowadziły ogródki z wszystkim i robiły mnóstwo rzeczy same, pyszne wszystko było. Znam też kilku super księży którzy na obozach prowadzili mszę polowe i pływali na kajakach z nami itp. Niestety takich coraz mniej ale się zdarzają.


RE: Filmy - yasmina - 07-10-2023

"Znachor" - kolejna wersja tego filmu. Obejrzałam i bardzo starałam się się nie porównywać do wersji z Bińczyckim i Dymną. I nawet się trochę udało. Może dlatego m.in., że główną rolę gra Leszek Lichota. To zawsze będzie dla mnie Rebrow - główny bohater serialu "Wataha". I on wygląda genialnie, ma cudny głos. Film zawiera fragmenty, których nie było w poprzedniej wersji. Ogląda się bardzo przyjemnie, bo to przecież bardzo piękny film. Ale...wiele rzeczy mi tu nie pasuje. Młody Panicz/poprzednia wersja Stockinger/ wygląda na młodzieńca z XXI wieku, Marysia/Dymna/ nie zachowuje się tak, jak ówczesne szanujące się kobiety. Zośka/Dykiel/ jest kapitalna. Wiele bardzo ważnych wątków zostało pominiętych, a szczególnie najlepsza scena, w której Fronczewski oświadcza w sądzie, że to jest profesor Wilczur. Mam wrażenie, że reżyser nie zapoznał się z realiami dwudziestolecia. Muzyka taka sobie, a przecież zwracam na nią największą uwagę. Bardziej ciekawiłaby mnie wersja Znachora osadzona w dzisiejszych realiach.
Ciekawa jestem czy ktoś oglądał?