![]() |
|
Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html) +--- Dział: Pierwsze kroki po diagnozie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-38.html) +--- Wątek: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia (/thread-1195.html) |
Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - Beciaa05 - 17-04-2018 Cześć. mam takie pytanie odnosnie pierwszej wizyty włączającej do programu. Dostałam dziś telefon z poradni SM że za tydzień mam się wstawić z wynikami badań krwi, moczu itd(czekam jeszcze na maila od nich jakie to mają być badania) tutaj moje pytanie jak wyglądala taka wizyta u Was, czy były jakieś badania u Was przeprowadzone? Jak długi jest czas oczekiwania na odpowiedź w sprawie leczenia itd. Pozdrawiam
RE: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - Anka - 17-04-2018 Ja mialam 1 tuz po doagnozoe wyniki badan ze szpital gdzie ja postawili. Przyjechalam w wyznaczonym terminie i sluchalam jak sie robi zastrzyki jakie sa skutki uboczne jak mam o siebie dbac itp. Ja od razu dostalam propozycje leczenia po tym jak mnie lekarz wypisal ze szpitala. Tydzien po wyjsciu ze szpitala bylam w programie RE: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - Natalia99 - 17-04-2018 Witaj U mnie na pierwszej wizycie pani doktor przejrzałe wyniki badań, całą historię, zaproponowała leczenie. Z badań to chyba tylko takie typowo neurologiczne badania, sprawdzanie czucia, równowagi itp. Wtedy dostałam skierowanie na kolejny rezonans. Jak już był wynik z rezonansu to była kolejna wizyta i od razu włączenie do leczenia. Pozdrawiam
RE: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - Natasza - 17-04-2018 U mnie kwalifikacja wyglądała tak. Telefon, ze szpitala o terminie . Jedynie co musiałam przynieść skierowanie do szpitala i zaświadczenie pielęgniarki. W szpitalu pobrano krew (morfologia, wątrobowe, glukoza tsh) oraz mocz. Czekałam 1,5 h na wyniki a następnie badania neurologiczne (odruchy itp). Od razu dostałam leki po podliczeniu punktów zgodnie z wytycznymi programu. RE: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - Miriam - 20-04-2018 U mnie to wyglądało tak: telefon ze szpitala, długa rozmowa z kierownikiem programu lekowego opcjach do wyboru. Nie byłam specjalnie przygotowana na jakikolwiek "wybór", więc poprosiłam i chwilę na rozmowę z mężem i podjęcie decyzji. Badanie neurologiczne - równowaga, młoteczki i inne takie. Wydanie leków i tyle. RE: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - asia_mys - 13-11-2018 Moja historia włączenia do programu trwała tyle ile trwa ciąża teraz się śmieję że ciąża kończy się urodzeniem dziecka a u mnie włączeniem do programu AVONEX. Zdiagnozowano mnie w grudniu w szpitalu. Aby dostać się do neurologa od sm musiałam czekać do poradni na NFZ do czerwca. Nie wytrzymałam tej niepewności i zarejestrowałam się prywatnie (do tego samego lekarza) na marzec. We wrześniu po badaniach krwi i moczu dostałam się do programu. Miałam wybór albo zastrzyki co 2 dzień albo raz na tydz. Musiałam dokonać wyboru (dostałam do domu 2 ulotki i po zapoznaniu się z treścią dokonać wyboru). Wybrałam AVONEX. Co miesiąc po kolejne dawki leku i teraz po prawie 3 miesiącach lekarz prosił abym spróbowała zrobić zastrzyk bez tabletki przeciwbólowej i zobaczyła co będzie ze skutkami ubocznymi. Jeśli będą to może się okazać że trzeba mi lek zmienić. Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło
RE: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - Joanna - 13-11-2018 (13-11-2018, 11:57)asia_mys napisał(a): Moja historia włączenia do programu trwała tyle ile trwa ciąża Może odbiegne od tematu troszkę ale muszę się zapytać. Ja tabletki przeciwbólowe biorę praktycznie co tydzień w noc i dzień po zastrzyku ale lekarz nie zmienia mi leczenia. To po prostu mój wybór. Biorę leki, żeby lepiej funkcjonować w dzień. Bez jest do wytrzymania ale szkoda mi dnia na zle samopoczucie. Lek biorę 3 lata i działa. RE: Pierwsza wizyta - włączenie do leczenia - asia_mys - 13-11-2018 (13-11-2018, 15:38)Joanna napisał(a):Ja biorę jedną pół godz przed zastrzykiem i jedną przed snem aby noc przespać. Pierwsze zastrzyki były najgorsze bo nie brałam tabletki przed snem i noce były nieprzespane(13-11-2018, 11:57)asia_mys napisał(a): Moja historia włączenia do programu trwała tyle ile trwa ciąża Nikt mi nie powiedział że tak można przed snem, dopiero pielęgniarka jak pojechałam po 2 partię leków mnie uświadomiła I już 5 kolejnych zastezyków było ok. Na drugi dzień jestem kiepska Ale nie biorę leków bo nie chce się faszerować przeciwbólowymi. Kolejny zastrzyk w pt próbuję bez tabletki. Wiem że będzie kiepsko ale muszę spróbować ps. Najgorsze że od 3 tyg czuję mięśnie ud. Jakbym miała zakwasy. Np Nie mogę za długo stać(13-11-2018, 16:42)asia_mys napisał(a):A co do zmiany leków?? Mój lekarz z programu jest roztrzepanym i to bardzo(13-11-2018, 15:38)Joanna napisał(a):Ja biorę jedną pół godz przed zastrzykiem i jedną przed snem aby noc przespać. Pierwsze zastrzyki były najgorsze bo nie brałam tabletki przed snem i noce były nieprzespane(13-11-2018, 11:57)asia_mys napisał(a): Moja historia włączenia do programu trwała tyle ile trwa ciąża Głośno myśli (pierwsza wizyta była okropna- słuchać jego myśli i tego co może być- kiepska syt), co wizyta inne pomysły i zdania. Więc z tą zmianą leku to nawet się za bardzo nie nastrajam bo wiem że zaraz powie coś innego Ale poza tym lekarz jest dokładny i na dłuższą metę ok. Pozdrawiam
|