![]() |
|
Niestety też mnie to dopadło. - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: Niestety też mnie to dopadło. (/thread-11966.html) |
Niestety też mnie to dopadło. - Michał SM - 17-09-2025 Cześć wszystkim. Jestem tutaj nowy więc wypadałoby się przedstawić. Na imię mam Michał. Choruję na SM od prawie 20 lat. Na karku mam już 47 lat. Teraz kilka słów o mojej chorobie. Od momentu zdiagnozowania u mnie SM moje życie wyglądało zupełnie normalnie. Ciężko pracowałem nawet na dwa etaty i prowadziłem naprawdę aktywny tryb życia (rower, góry, pływanie). Miałem nie ukrywam gorsze dni ale naprawdę to bagatelizowałem aż rzuty były coraz bardziej mocniejsze. Aż w końcu przyszedł ten ostatni rzut. Dojechało mnie bardzo mocno. W ciągu kilku dni moje życie zmieniło się diametralnie. Z dnia na dzień stawałem się niepełnosprawną osobą. W tym ostatnim rzucie odjęło mi lewą stronę ciała. Oprócz tego zaatakowało mi układ moczowy (mięsień wypieracza) i w efekcie tego po wykonaniu badania urodynamicznego zostałem zacewnikowany. Oprócz tego dopadła mnie zakrzepica i prawie nie widzę na lewe oko. No i jeszcze borykam się ze straszną spastyką. Niestety poruszam się na wózku inwalidzkim. To chyba wszystko co mam do powiedzenia o sobie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorych na SM. RE: Niestety też mnie to dopadło. - Akinom - 17-09-2025 Cześć Michał. Miło Cię poznać. RE: Niestety też mnie to dopadło. - Bubka - 19-09-2025 Hej. To Cie pozamiatało i to grubo. Ważne, że głowa pracuje. RE: Niestety też mnie to dopadło. - Michał SM - 21-09-2025 (19-09-2025, 20:54)Bubka napisał(a): Hej. To Cie pozamiatało i to grubo. Ważne, że głowa pracuje. No niestety nadszedł ten czas. Tym razem SM wygrało walkę. Przez cały czas do tej pory nie poddawałem się ale Tym razem moja walka nie dała rady i pozamiatane grubo. Zaznaczam też że po prawie 20stu latach życia z tym bagnem trzymałem się nieźle ale teraz coraz mniej mam na to siły. RE: Niestety też mnie to dopadło. - Akinom - 21-09-2025 Michał, po prostu przychodzi czas, że człowieka poskłada nawet nie wie kiedy i tak na prawdę z dnia na dzień wszystko robi się do dupy. Nie mamy na to wpływu, niestety. Ja sobie żyłam spokojnie tak przez +/- 15 lat. I był rower, były góry, było wszystko. Potem był mega rzut poniewierający i już tego nie ma. Nie mam jeszcze wózka, jakoś czlapie. Ale tego wszystkiego już nie ma. I człowiek zaczyna za tym wszystkim tęsknić i nie może nic na to poradzić. Kończą się też znajomi, nawet na głupi telefon nie mają czasu. I człowiek sobie zaczyna zdawać sprawę, że tak już będzie raczej zawsze... RE: Niestety też mnie to dopadło. - Lusia98 - 21-09-2025 Cześć Michał witaj wśród wybranych. Czy przez te 20 lat się leczyles ? Może trzeba po prostu zwolnić chwilowo i kiedyś nadejdą jeszcze te dobre dni RE: Niestety też mnie to dopadło. - Michał SM - 21-09-2025 (21-09-2025, 17:18)Lusia98 napisał(a): Cześć Michał witaj wśród wybranych. Czy przez te 20 lat się leczyles ? Może trzeba po prostu zwolnić chwilowo i kiedyś nadejdą jeszcze te dobre dni Witaj. Oczywiście że przez cały czas byłem leczony i dalej jestem w programie chorych na SM. Na początku był Betaferon, po kilku latach zmieniono mi na Aubagio a teraz jestem na OCREVUS. W międzyczasie Oczywiście jeśli byłem w szpitalu podawano mi SOLU 5x1000 a jeśli byłem w domu to wskakiwał METYPRED 16MG. I tak co pół roku. Kiedyś widziałem po tym poprawę a w obecnym stanie gdzie jak pisałem dojechało mnie bardzo chyba głównym celem jest zatrzymanie tego co jest. RE: Niestety też mnie to dopadło. - Michał SM - 21-09-2025 (21-09-2025, 16:42)Akinom napisał(a): Michał, po prostu przychodzi czas, że człowieka poskłada nawet nie wie kiedy i tak na prawdę z dnia na dzień wszystko robi się do dupy. Nie mamy na to wpływu, niestety. Ja sobie żyłam spokojnie tak przez +/- 15 lat. I był rower, były góry, było wszystko. Potem był mega rzut poniewierający i już tego nie ma. Nie mam jeszcze wózka, jakoś czlapie. Ale tego wszystkiego już nie ma. I człowiek zaczyna za tym wszystkim tęsknić i nie może nic na to poradzić. Kończą się też znajomi, nawet na głupi telefon nie mają czasu. I człowiek sobie zaczyna zdawać sprawę, że tak już będzie raczej zawsze... He he he. Tu z twierdzeniem że kończą się znajomi i wszyscy jakoś nagle o tobie zapominają gdy wypada się z codziennego życia to wiedziałem ale takie jest życie. Mój znajomy też chory na SM jeżdżący też na wózku gdy zobaczył mnie i Mój stan zdrowia i że SM sprowadziło mnie do pozycji wózka tak powiedział. Teraz musisz nauczyć się żyć w innym zupełnie świecie który nie jest łatwy ale dasz radę. Miał rację. Nie wolno nam się poddawać. |