![]() |
|
[oddzielony] Rzuty i przebieg choroby - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html) +--- Dział: Rzuty i ich leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-34.html) +--- Wątek: [oddzielony] Rzuty i przebieg choroby (/thread-1634.html) Strony:
1
2
|
[oddzielony] Rzuty i przebieg choroby - zyga - 16-11-2018 jak jest u was z przebiegiem choroby? co ile rzuty? mocne? slabe? czy jest ktos na forum ktorego choroba położyla na wózek? takie moje kilka pytań... Czesc Wszystkim - hela - 16-11-2018 Ja od diagnozy nie miałam rzutu, biorę tecfidere, już 1,5 roku Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Czesc Wszystkim - Anka - 16-11-2018 (16-11-2018, 20:22)hela napisał(a): Ja od diagnozy nie miałam rzutu, biorę tecfidere, już 1,5 roku Rok i 2 mce od doagnozy i bez rzutu. RE: Czesc Wszystkim - agica - 16-11-2018 Ja przed diagnozą rzuty silne zdrętwienia przez dwa lata średnio co 4 miesiące. Po diagnozie dwa razy zdrętwienie nóg i dwa razy podwójne widzenie. Po 6 miesiącach leczenia był spokój. Teraz mija 8 miesiąc RE: Czesc Wszystkim - zyga - 16-11-2018 No ja mialem w Sierpniu 1szy rzut we wrześniu diagnoze i teraz listopada drugi rzut... kur...! to tylko 2miechy odstepu... Nie az takie straszne te rzuty.... ale rzuty i taki maly odstep... nic, trzeba byc cierpliwym i czekac az zacznie działać ten betaferon RE: Czesc Wszystkim - agica - 16-11-2018 (16-11-2018, 21:06)zyga napisał(a): No ja mialem w Sierpniu 1szy rzut we wrześniu diagnoze i teraz listopada drugi rzut... kur...! to tylko 2miechy odstepu... dokładnie, zobaczysz że jak to wszystko się uspokoi to poczujesz wewnętrzną ulgę, że nie będzie trzeba biegać po lekarzach i szukać pomocy, tylko już leczyć ale szczerze pogadaj ze swoim neuro o tabletkach (może tec)
RE: [oddzielony] Rzuty i przebieg choroby - zyga - 16-11-2018 narazie biore betaferon, 17go grudnia mam termin u neuro i spytam o jakis inny lek, zobaczymy jak to sie wszystko potoczy. RE: [oddzielony] Rzuty i przebieg choroby - WorkBorg - 16-11-2018 Niestety, nie da się tego przewidzieć. Są ludzie, których choroba w ciągu roku czy dwóch 'sadza' na wózek, są ludzie którzy funkcjonują całe życie relatywnie normalnie. 2 rzeczy: - obraz SMu się zmienia, terapie które są i terapie które będą mocno na plus zmieniają rzeczywistość tej choroby. - Ja osobiście nie boje się wózka kompletnie. Bardziej martwią mnie zmiany kognitywne, zapominanie słów, trudności ze skupieniem etc. Jeżeli zacznę mieć tego typu problemy, w pracy będzie ciężko. Ale, nie ma co się zadręczać .
RE: [oddzielony] Rzuty i przebieg choroby - zyga - 16-11-2018 A ja sie cykam wózka. Tak, tylko ze ja pracuje fizycznie... potrzebuje rak i nóg... Glowy oczywiście tez zresztą niema co gdybac... RE: [oddzielony] Rzuty i przebieg choroby - WorkBorg - 16-11-2018 (16-11-2018, 22:22)zyga napisał(a): A ja sie cykam wózka. powiem tak - myślałbym o przekwalifikowaniu się (długoterminowo, nie w ciągu pół roku), w ramach 'ubezpieczenia' się. Co do wózka - wielu pacjentów znam na wózku, nie tylko z powodów smowych, nie ma dramy. Ale to też kwestia perspektywy i stażu choroby. |