![]() |
|
Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Życie codzienne z SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-5.html) +--- Dział: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-36.html) +--- Wątek: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko (/thread-1747.html) |
Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - AnnaAntonia - 29-12-2018 Z racji, że sama jestem świeżo zdiagnozowana, chciałam napisać, coś co urodziło mi się w głowie, może komuś pomoże. Po diagnozie ważne jest aby: 1. Dbać o siebie - nie zamartwiać się (nie pomoże, nic nie zmieni), ćwiczyć, odpoczywać, medytować, kto co woli. 2. Zaakceptować (trudne) to, czego nie możemy zmienić - nie jest to łatwe dla osób takich jak ja, które zawsze wszystko musiały mieć pod kontrolą. Nie zawsze się da, trudno.. 3. Cieszyć się każdym dniem - WorkBorg napisał taką mądrą rzecz, że lęk o jutro zabiera nam dzień dzisiejszy (coś w tym stylu przynajmniej , mnie to bardzo pomogło. 4. Leczyć się i mieć nadzieję, że niedługo pojawią się nowe, skuteczniejsze leki (WorkBorg - popraw mnie, jeśli nie mam racji). Tym samym - skoro mamy już coraz lepsze leki - nie wizualizować siebie z kulą/na wózku, bo może to nigdy nie nastąpić (WorkBorg - jak wyżej;P ) 5. Uśmiechać się, płakanie jest do d.... Dodacie coś od siebie?
Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - hela - 29-12-2018 Mierzyć siły na zamiary czyli to co napisałaś, zaakceptować, to że nie zawsze wszystko damy radę, czasem czujemy się gorzej i nauczyć się wtedy prosić o pomoc nie udawać niezniszczalnego twardziela, będzie prościej![]() Fajny post napisałaś, pewnie wielu osobom się przyda ![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - WorkBorg - 29-12-2018 Co do 4 - dokładnie, dodałbym - walczyć o jak najskuteczniejsze terapie jak najszybciej. Co do nowych - w przyszłym roku ogólnoświatowa pojawia się dwa nowe, w Polsce przynajmniej jeden. Co do 5 - czasami płacz jest terapeutyczny. Tylko z nim nie przeszkadzać. Nie skreślać żadnych planów, marzeń itd. Ta choroba : a) nie zabija. B) w wielu przypadkach - nie zmienia drastycznie życia, przynajmniej przez pierwsze kilkanaście lat. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk RE: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - AnnaAntonia - 29-12-2018 (29-12-2018, 20:09)WorkBorg napisał(a): Co do 4 - dokładnie, dodałbym - walczyć o jak najskuteczniejsze terapie jak najszybciej. RE: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - Anka - 29-12-2018 (29-12-2018, 20:33)AnnaAntonia napisał(a):(29-12-2018, 20:09)WorkBorg napisał(a): Co do 4 - dokładnie, dodałbym - walczyć o jak najskuteczniejsze terapie jak najszybciej. Copaxone alternatywa leczenia w ciazy. Poza tym kasa. Nowy lek zawsze to wiekszy wydatek. Tecfidera teraz w wiekszych miastach dostepna bez problemu. Ja 8 mcy bylam na betaferonie jak mi zmienili na Tecfidere bylam 5 pacjentka w szpitalu na tym leku. RE: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - zyga - 30-12-2018 (29-12-2018, 17:37)AnnaAntonia napisał(a): Z racji, że sama jestem świeżo zdiagnozowana, chciałam napisać, coś co urodziło mi się w głowie, może komuś pomoże. Swietne słowa ! POZYTYWNIE! lubię to! RE: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - WorkBorg - 30-12-2018 (29-12-2018, 20:33)AnnaAntonia napisał(a):(29-12-2018, 20:09)WorkBorg napisał(a): Co do 4 - dokładnie, dodałbym - walczyć o jak najskuteczniejsze terapie jak najszybciej. Ależ staram się byc uczciwy - stąd 'wiele przypadków' i kilkanaście lat, bo na to wskazują dane. a ilość osób na interferonach i copaxonie, to niestety kwestie finansowo-edukacyjne (wielu neuro działa wg. starego systemu indukcyjnego leczenia). Pozdrawiam. RE: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - AnnaAntonia - 30-12-2018 (30-12-2018, 12:34)TWorkBorg napisał(a):(29-12-2018, 20:33)AnnaAntonia napisał(a):(29-12-2018, 20:09)WorkBorg napisał(a): Co do 4 - dokładnie, dodałbym - walczyć o jak najskuteczniejsze terapie jak najszybciej. RE: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - WorkBorg - 30-12-2018 Tak, nadal jawi się wizja niepełnosprawności, natomiast u znacznie mniejszego odsetka pacjentów. Kilkanaście lat to szmat czasu - kilkanaście lat temu nie było żadnych terapii SMowych w Polsce. Obraz tej choroby się zmienia, natomiast nie jest to zmiana z dnia na dzień czy z miesiąca na miesiąc. To są lata: lata badań, testów, wprowadzania leków i finansowania ich przez NFZ. Jeżeli będziesz przez najbliższe, dajmy na to, 17 lat w dobrym neurologicznie stanie, to dostaniesz terapie nowej generacji, które będą w stanie zdziałać więcej. Czy zatrzymać chorobę? Bardzo prawdopodobne. Czy cofnąć szkody przez nią wyrzadzone? Nie sądzę. Stąd też - dbać o siebie, realizować się, ćwiczyć, brać jak najlepsze możliwie terapie. RE: Taka refleksja dla świeżo zdiagnozowanych i nie tylko - AnnaAntonia - 30-12-2018 Dzięki. Ja po prostu mam silną wiarę w to, że będzie dobrze ? |