![]() |
|
Cześć - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: Cześć (/thread-2568.html) |
Cześć - Mokotowianka - 11-07-2020 Diagnozę usłyszałam w 2002. Byłam leczona na różne sposoby. Czas podleczył mi rany - skutki uboczne Avonexu - zwłaszcza te z drugiego roku leczenia) już nie śnią mi się po nocach. Spróbowałam różnych alternatywnych sposobów. Byłam najpierw pacjentką zaangażowaną w proces leczenia, pokorną, zdesperowaną, potem byłam trudną pacjentką. Teraz chyba jestem obojętną pacjentką i nie bardzo wierzę w żadne leczenie. Nie kwalifikuję się zresztą do żadnego programu. Coraz trudniej jest mi chodzić, dystanse małe pokonuję, ale pokonuję. Postanowiłam, że będę szukać tego, co przynosi spokój a nawet sprawia przyjemność. Ucieszą mnie jakieś pomysły
RE: Cześć - agica - 11-07-2020 Hihi ja szalona, ale szkoda życia na bycie poważnym. Jestem po drugim sezonie morsowania. Cudowne uczucie, wspaniali ludzie, mnóstwo energii i endorfin, spalone kalorie, super forma i moc. A dzięki temu siła na codzienność, praca, życie, rower, ogród itp. W lecie tylko wiadro z zimną wodą na nogi, ale dla mnie to też namiastka tej ulgi i energii RE: Cześć - Akinom - 11-07-2020 I to najważniejsze: pokonujesz, na własnych nogach pokonujesz. Ja jestem bardzo podobna do Ciebie pacjentka. Biorę Tec, ale w sierpniu prawdopodobnie wylecę z programu. Nie ta postać SM. Na wtórna nic nie ma. Ja chodzę, ale muszę mieć moje kije. I coraz dalej wszystko jest ? |