Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html)
+--- Dział: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-11.html)
+--- Wątek: Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn (/thread-2718.html)



Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn - anula99 - 02-12-2020

Czekam na telefon ze szpitala w sprawie pierwszego leku. Teraz mam 21 lat, a mój chłopak 22 lata. Jeszcze nie myślimy o dzieciach, ale pewnie to kwestia dwóch lub trzech lat (po studiach). Czytałam, że niektórych leków nie można brać w ciąży. Trochę się martwe. Może za dużo się naczytałam? Jaki lek stosowałyście na początku? Czy można zmienić leki w przypadku ciąży?

Anula


RE: Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn - JustynaS - 02-12-2020

Ja zaczęłam od Tecfidery, której nie można brać w ciąży ale jest jednym ze skuteczniejszych i przyjemniejszych jeśli chodzi o formę przyjmowania leków więc się na nią zdecydowałam. Teraz, 3 lata od diagnozy, jestem w ciąży i na ten czas po prostu mam odstawione leki ale można też (zwłaszcza jeśli ktoś ma bardziej aktywną formę sm) na czas ciąży zamienić lek na taki, który można brać w ciąży (np. Copaxone).Ogólnie myślę, że dobrze jest zacząć od nowszych i mocniejszych leków i gdybym miała podjąć tę decyzję jeszcze raz to podjełabym taką samą.


RE: Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn - Bubka - 02-12-2020

Ja od razu dostałam copaxone bo dzieci jeszcze w nie miałam a chce mieć. Tylko u mnie ta chęć trwa już ponad 2 lata.


RE: Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn - anula99 - 10-12-2020

(02-12-2020, 10:24)JustynaS napisał(a): Ja zaczęłam od Tecfidery, której nie można brać w ciąży ale jest jednym ze skuteczniejszych i przyjemniejszych jeśli chodzi o formę przyjmowania leków więc się na nią zdecydowałam. Teraz, 3 lata od diagnozy, jestem w ciąży i na ten czas po prostu mam odstawione leki ale można też (zwłaszcza jeśli ktoś ma bardziej aktywną formę sm) na czas ciąży zamienić lek na taki, który można brać w ciąży (np. Copaxone).Ogólnie myślę, że dobrze jest zacząć od nowszych i mocniejszych leków i gdybym miała podjąć tę decyzję jeszcze raz to podjełabym taką samą.

Ile wcześniej odstawiłaś ten lek? Czy byłby niebezpieczny dla dziecka w razie wpadki? My na razie nie planujemy, ale zawsze się boję wpadki i nie chciałabym ryzykować w razie czego. Czytałam że to Copaxone jest lekiem starszego typu, a ja wolałabym najlepszy. Zastrzyków się nie boję bo marzyłam, żeby być pielęgniarką i umiem to robić, ale skuteczność jest dla mnie ważna. Gratuluję bardzo i życzę ci szczęśliwego rozwiązania.

Anula


RE: Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn - Bubka - 10-12-2020

Anula każdy chciałby mieć najlepszy lek, najskuteczniejszy i najnowszy Uśmiech


RE: Pierwszy lek - pytanie do dziewczyn - JustynaS - 10-12-2020

(10-12-2020, 02:58)anula99 napisał(a):
(02-12-2020, 10:24)JustynaS napisał(a): Ja zaczęłam od Tecfidery, której nie można brać w ciąży ale jest jednym ze skuteczniejszych i przyjemniejszych jeśli chodzi o formę przyjmowania leków więc się na nią zdecydowałam. Teraz, 3 lata od diagnozy, jestem w ciąży i na ten czas po prostu mam odstawione leki ale można też (zwłaszcza jeśli ktoś ma bardziej aktywną formę sm) na czas ciąży zamienić lek na taki, który można brać w ciąży (np. Copaxone).Ogólnie myślę, że dobrze jest zacząć od nowszych i mocniejszych leków i gdybym miała podjąć tę decyzję jeszcze raz to podjełabym taką samą.

Ile wcześniej odstawiłaś ten lek? Czy byłby niebezpieczny dla dziecka w razie wpadki? My na razie nie planujemy, ale zawsze się boję wpadki i nie chciałabym ryzykować w razie czego. Czytałam że to Copaxone jest lekiem starszego typu, a ja wolałabym najlepszy. Zastrzyków się nie boję bo marzyłam, żeby być pielęgniarką i umiem to robić, ale skuteczność jest dla mnie ważna. Gratuluję bardzo i życzę ci szczęśliwego rozwiązania.

Anula
Odstawiłam dopiero jak test pokazał dwie kreskiUśmiech. Całośc była oczywiście uzgodniona z moim neurologiem i poprzedzona wnikliwym zagłębianiem literatury (pracuję naukowo więc po prostu przekopałam się przez dostępne publikacje na ten temat). Jest już na świecie trochę zdrowych dzieci pochodzących z wpadek, ich mamy odkrywały że są w ciąży koło 7 czy 8 tygodnia ale osobiście aż tak bym nie ryzykowała - lek chciałam odstawić zanim zarodek  zacznie pobierac różne substancje od matki więc jak już wiedziałam, że mogę zajść w ciążę to nie zwlekałam z robieniem testu i wtedy od razu przestałam brać Tec. Dla ginekologa, który prowadzi moją ciażę takie rozwiązanie też było jak najbardziej ok.