![]() |
|
Warszawa/Śląsk - leczenie - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html) +--- Dział: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-11.html) +--- Wątek: Warszawa/Śląsk - leczenie (/thread-3360.html) |
Warszawa/Śląsk - leczenie - Meduza - 23-12-2022 Cześć wszystkim nikt wprost nie powiedział "choruję pani na SM" ale wszystkie badania wskazują że to to, lekarze jakoś migają się dziwnie od jasno powiedzenia co mi jest i co dalej. Zmiany w rezonansie są Dostałam skierowanie do poradni specjalistycznej, ale termin to druga połowa lutego. Dla mnie to kosmiczny termin, jestem osobą - jest choroba - to działamy już teraz. Czy wg was warto dzwonić do innych poradni i pytać się czy jest możliwy wcześniejszy termin? Jakie poradnie w Warszawie lub na terenie śląska polecacie? Jakich lekarzy? RE: Warszawa/Śląsk - leczenie - MarcinS - 23-12-2022 Na Śląsku mnie polecono szpital kliniczny nr.1 w Zabrzu i tam też się się leczę. Podobno dojeżdżają tam ludzie z całej Polski. Nie należy się jedynie wystraszyć wystroju - średni PRL. W moim przypadku było sprawnie - na podstawie dotychczasowych badań przyjęcie na oddział, seria badań w kierunku SM i wykluczenia innych chorób, diagnoza i włączenie do programu i to na przełomie 19/20, a więc w covidowym zamieszaniu. RE: Warszawa/Śląsk - leczenie - Meduza - 23-12-2022 (23-12-2022, 17:19)MarcinS napisał(a): Na Śląsku mnie polecono szpital kliniczny nr.1 w Zabrzu i tam też się się leczę. Podobno dojeżdżają tam ludzie z całej Polski. Nie należy się jedynie wystraszyć wystroju - średni PRL. Czyli ile od pełnej diagnozy do wzięcia pierwszej dawki leki minęło czasu? Nie miałeś problemu z włączeniem do programu? Lekarz mnie trochę wystarczył ze mam mało zmian w mózgu, gdzie żadna nie „świeci” ? RE: Warszawa/Śląsk - leczenie - MarcinS - 23-12-2022 Na oddział trafiłem z początkiem grudnia 2019. Niecałe 2 tygodnie w szpitalu i w tym czasie punkcja, rezonanse, potencjały wywołane, sterydy itp. Ostatnie wyniki laboratoryjne przyszły z końcem grudnia. Na marzec miałem wyznaczoną wizytę w poradni neurologicznej, ale odwołano ją przez covid. Myślałem, że odwlecze się wszystko do niewiadomo kiedy, ale z początkiem kwietnia zadzwonili, umówili teleporadę, a na niej dostałem listę badań do zrobienia i 28 kwietnia byłem włączony do programu i odebrałem pierwszą dawkę leków. Wydaje mi się, że jak na tamten porąbany okres poszło sprawnie. |