Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Nietrzymanie moczu - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Objawy - SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-19.html)
+--- Dział: SM i pęcherz (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-20.html)
+--- Wątek: Nietrzymanie moczu (/thread-486.html)

Strony: 1 2


Nietrzymanie moczu - belanna - 01-12-2016

Problem pewnie dobrze znany niektórym z Was: nagłe (ale to naprawdę bardzo nagłe) parcie na mocz i w tym samym momencie popuszczanie, bieg do najbliższej toalety (o ile taka jest gdzieś w pobliżu) z uczuciem, jak mocz już niestety płynie. Bardzo mi to ostatnio dokucza. Biorę Ditropan, ale niestety mimo to mam ten wstydliwy problem, noszę wkładki zawsze kiedy jestem poza domem, ale i tak mam ten lęk, że wkładka nie wchłonie wszystkiego i zostanę na uczelni z mokrymi gaciami :/. Czy znacie może jakieś ćwiczenia, które mogłyby pomóc? Cudów się nie spodziewam, ale żeby mi coś pomogło przynajmniej przejść te kilkadziesiąt metrów do toalety...


RE: Nietrzymanie moczu - Joanna - 02-12-2016

Belanna rozumiem ze lek przepisal Ci Urolog? Jest taki zabieg, obstrzykiwanie pęcherza botoksem. Ja coś takiego miałam. Pomaga on właśnie też na tego typu dolegliwości na dosyć długi czas nawet do 9 miesięcy bez konieczności brania leków. Nie wiem czy wszędzie jest coś takiego dostępne, ja byłam w takim rocznym programie ale NFZ raz na rok ponac go refunduje


RE: Nietrzymanie moczu - belanna - 03-12-2016

Joanna

Dziękuję za odpowiedź. Przejrzałam sobie internety pod kątem tego zabiegu, ale przy okazji zauważyłam, że w moim przypadku nie zostały wyczerpane jeszcze inne możliwości. Lek, który biorę (tak, przepisał mi go najpierw neurolog, a potem potwierdził urolog), jest takim rozwiązaniem pierwszego rzutu, a są jeszcze inne, bardziej zaawansowane i nowoczesne leki. Doszłam też do wniosku, że mój problem nie jest jeszcze aż tak palący, może wystarczy trochę zmodyfikować swoje zwyczaje, np. nie pić kawy tuż przed wyjściem z domu. Ten zabieg robi się chyba dopiero, jak już wszystko inne zawiedzie. A tak z ciekawości: jakie miałaś znieczulenie do tego zabiegu? Czy coś Cię bolało w trakcie albo po? Nie ukrywam, że w takich sytuacjach boję się najbardziej bólu...


RE: Nietrzymanie moczu - sloneczko25 - 06-12-2016

Witaj belanna . Dopiero co się zalogowałam i widzę dużo ciekawych wątków. Czy czytałaś o ćwiczeniach mięśni kegla? To z lekka chyba też powinno pomóc.


RE: Nietrzymanie moczu - Joanna - 06-12-2016

Belanna pierwszy zabieg miałam w narkozie pełnej a drugi w znieczuleniu miejscowym. W pierwszym wypadku ból i dyskomfort odczuwalam po wybudzeniu oraz skutki narkozy a w drugim przypadku sam zabieg był nieprzyjemny, pomimo znieczulenia i tak bolało ale potem było już coraz lepiej.


RE: Nietrzymanie moczu - Akinom - 22-03-2019

I znowu zwieracze puściły. A już był spokój przez jakiś czas. Ech życie. Najgorsze jest to, że nie czuje, że poduszkami i myślałam, że nic nie poszło.


RE: Nietrzymanie moczu - Anka - 22-03-2019

(22-03-2019, 10:16)Akinom napisał(a): I znowu zwieracze puściły. A już był spokój przez jakiś czas.  Ech życie. Najgorsze jest to, że nie czuje, że poduszkami i myślałam, że nic nie poszło.

Współczuje


RE: Nietrzymanie moczu - hela - 22-03-2019

Rany, nie da się tego jakoś kontrolować? w sensie wziąć coś żeby sprowokować wypróżnienie, to potem byłby spokój na jakiś czas.


RE: Nietrzymanie moczu - Akinom - 22-03-2019

Biorę ditropan. Juz było na tyle dobrze, że zmniejszyła dawkę o połowę o trzeba znowu wrócić do tej wyższej.

Ja musze pić, jak wiem, że gdzieś idę to ze dwie godziny przed wyjściem nie ma picia. Dzisiaj to mnie złapalo przy myciu zębów.

A i jak nie pije to zaczynam się źle czuć. I tak źle i tak niedobrze.


RE: Nietrzymanie moczu - belanna - 23-03-2019

Hela, niestety się nie da, przynajmniej u mnie. Nie mogę się wysikać, dopóki w pęcherzu nie uzbiera się odpowiednia ilość moczu. A jak się uzbiera, to praktycznie leci od razu i tylko czasami udaje mi się dobiec do łazienki. Zaprzyjaźniłam się już na dobre z wkładkami Nena, zużywam co najmniej jedną dziennie, jeśli wychodzę gdzieś z domu. Rzadko niestety nie są zasikane. Taki lajf.