Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Zawroty głowy - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Objawy - SM (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-19.html)
+--- Dział: SM i zaburzenia równowagi (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-27.html)
+--- Wątek: Zawroty głowy (/thread-58.html)

Strony: 1 2 3


Zawroty głowy - Kamil85 - 19-04-2016

Często zdarza mi się, że jak jestem przemęczony kręci mi się w głowie. Najbardziej odczuwam to wieczorem po całym dniu pracy. Jak wypocznę to tego nie ma. Też tak macie?


RE: Zawroty głowy - Monika - 20-04-2016

Oj tak, doskonale to (niestety!) znam. Czasem zawroty pojawiają się przejściowo, właśnie po przepracowaniu. Kiedy indziej trwają dłuższy czas bez przerwy.
Czy stosujesz w związku z tymi objawami jakieś leki? Mi lekarz zapisał Betaserc, ale staram się nie brać stale - tzn. tylko w sytuacji, gdy zawroty trwają już dłuższy czas a ja nie mogę sobie pozwolić na bycie w gorszej formie. Na pewno ten lek pomaga, choć nie jest tak, że jak go biorę, to zupełnie zawroty znikają.


RE: Zawroty głowy - Kamil85 - 20-04-2016

Nie nie stosuję żadnych leków ale przy najbliższej wizycie zapytam się Doktor o ten lek może mi pomoże.


RE: Zawroty głowy - Roxi - 17-05-2016

Również dokuczają mi zawroty głowy i nietrzymanie równowagi.Wyłączyło mnie to na jakiś czas z pracy co było dla mnie przykre. Betaserc też mi pomaga,ale biorę doraźnie,nie chcę przyzwyczajać organizmu do leków.Słyszałam,że rehabilitacja w formie Qigong jest dobra przy takich problemach w SM,będę próbować za jakiś czas.


RE: Zawroty głowy - Joanna - 17-05-2016

Ja również długi czas miałam problem z zwrotami głowy. Było to bardzo uciążliwe nawet nie mogłam jeździć samochodem. Na szczęście zawroty te w najgorszym wydaniu przeszly odkąd sie leczę Avonexem. Czasami powracają, głównie przy przemeczeniu ale nie są już tak intensywne. Betaserc mi nie pomagał. Niestety takie chwilowe zaburzenia równowagi mi zostały ale na razie nie jest to tak bardzo uciążliwe. Jeszcze trzymam pion Uśmiech


RE: Zawroty głowy - Ruda87 - 13-06-2016

Ja okresowo mam takie uczucie jak po wypiciu alkoholu, tzw. helikopter. Niestety mi się to załącza bez alkoholu;p Pojawia się touczcuie i znika. Chociaż mówię o nim na wizytach u lekarza nigdy nie zaproponowano mi jakiegoś środka na ta przypadłość.


RE: Zawroty głowy - Amelika - 21-11-2018

Jakiego rodzaju macie zawroty głowy.Napadowe położeniowe ciągłe?U mnie najczęściej jak się nachylam albo wysiadam z samochodu.Jak chodze mam wrazenie że jestem jakby otepiona i obraz widze z opóźnieniem.


RE: Zawroty głowy - Joanna - 21-11-2018

(21-11-2018, 19:55)Amelika napisał(a): Jakiego rodzaju macie zawroty głowy.Napadowe położeniowe ciągłe?U mnie najczęściej jak się nachylam albo wysiadam z samochodu.Jak chodze mam wrazenie że jestem jakby otepiona i obraz widze z opóźnieniem.

Obecnie mam podobnie. Przy nachyleniu, odchylaniu glowy, nagłych ruchach, np. wracając do domu i schylajac się szukając kluczy w torbie, potrafi mnie zarzucić na bok, tak, że muszę się podeprzeć ściany jak jest, jak nie ma muszę łapać równowagę ale to najbardziej odczuwam przy zmęczeniu, jak jestem wypoczęta jest to mniej uciążliwe. Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas,  że to przejdzie, bywały takie okresy ... Oczko


RE: Zawroty głowy - Akinom - 22-11-2018

Ja nie lubie małych, zagraconych pomieszczeń, obijam się o wszystko. 
Boję się czegoś takiego. Boję się tłumu,  bo się obijam o ludzi i jest to dla mnie bardzo niekomfortowe. W kuchni, jak dłużej postoje to się obijam o ściany, jak chcę kroka zrobić. Muszę pamiętać, żeby nie wykonywać gwałtownych ruchów, bo to też się złe konczy. Ciężko mi nad tym panować  bo ja zawsze szybko wszystko robiłam. Ale jak walne w ścianę, to mi się przypomina. Brałam lawestine, brałam betaserc i nic to nie pomagało.


RE: Zawroty głowy - Anna Zet - 22-11-2018

Mnie rzuca jak wstanę w nocy. W dzień mogę robić "jaskółkę" i nic. Ale wrażenie stanu po spożyciu mam często i wtedy dopada mnie takie otępienie, przymulenie jak by mnie ktoś obuchem walnął w głowę, myślę,że można to nazwać trochę derealizacjąUśmiech