Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Nowa - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html)
+--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html)
+--- Wątek: Nowa (/thread-713.html)



Nowa - Benita - 21-06-2017

Witam, fajnie że znalazłam forum na czasie?. Łatwiej jest, kiedy można się z kimś podzielić swoimi problemami, a szczególnie, że ten ktoś rozumie cię doskonale ?.Swoją SM przygodę opiszę po południu, bo niestety późno już, a ja rano muszę do pracy wstawać. Przeczytałam chyba już wszystkie wpisy i bardzo miło mi was wszystkich poznać.


Nowa - hela - 21-06-2017

CześćOczko


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


RE: Nowa - mufa - 21-06-2017

Witaj Benita czekamy na Twoją historię ?


RE: Nowa - klaudia26 - 21-06-2017

Witaj Uśmiech masz rację ze zawsze jest łatwiej kiedy można z kimś się podzielić problemami a szczególnie jeśli ta osoba nas rozumie i może coś doradzic Uśmiech tu na forum na pewno takie wsparcie znajdziesz Uśmiech oczywiście czekamy na twoją historię Uśmiech


RE: Nowa - Monika - 21-06-2017

Cześć. Świetnie, że założyłaś konto na forum. Rozgość się Uśmiech


RE: Nowa - Areliee - 22-06-2017

Hej Benita! Uśmiech Witaj na forum, czekamy na Twoją historię Uśmiech


RE: Nowa - marinka - 22-06-2017

Witaj

Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka


RE: Nowa - Joanna - 24-06-2017

Cześć Uśmiech Super ze do Nas dołączyłas. Mam nadzieje, ze się tu odnajdziesz. Służymy pomocą Oczko


RE: Nowa - Benita - 28-02-2023

(21-06-2017, 03:24)Benita napisał(a): Witam, fajnie że znalazłam forum na czasie?. Łatwiej jest, kiedy można się z kimś podzielić swoimi problemami, a szczególnie, że ten ktoś rozumie cię doskonale ?.Swoją SM przygodę opiszę po południu, bo niestety późno już, a ja rano muszę do pracy wstawać. Przeczytałam chyba już wszystkie wpisy i bardzo miło mi was wszystkich poznać.

Mi też miło cię poznać tym bardziej że jesteś moją imienniczką a to nieczęsto się zdarza. Ja również postaram się opisać swoją historię jak będzie chwilka czasu, no i jak w końcu tu ogarnę się bo komputery i wszystko z tym związane to nie jest moją mocną stroną więc błądzę po omacku i szukam? proszę o wyrozumiałość w końcu się ogarnę

Ok to jak już pisałam komputer to nie moją mocna strona mimo że pracowałam jako księgowa wiele lat.... jednak programy komputerowe i księgowość to inna bajka?ale wracając do tematu naszego choróbska to moja historia jest bardzo długa. Pierwszy symptom, gdy przestałam widzieć na oko prawe w 2001 roku i oczywiście powiedziano mi że nic mi nie jest... przeszło po 4 dniach, potem drętwienie i mrówki od pasa w dół, puchnięcie twarzy i stóp, no i epizod z brakiem oddechu, kiedy nie mogłam porządnie nabrać powietrza. Wszystko kończyło się na jakiś lekach i jak hipochondryczka wracałam do domu. W końcu w 2009 ktoś powiedział że to może być SM i wysłał mnie na rezonans, robiłam prywatnie bo kolejki wszędzie po rok były.  Na rezonansie nie wyszło nic. W 2012 roku wyjechaliśmy do DE i ciągle cos mnie w gardle drapało i wieczny kaszel a u lekarza osłuchowo nic. W końcu w 2017 miałam coś jak zatrucie pokarmowe, przynajmniej tak myślałam. 3 dni było mi niedobrze i 3 dnia zaczęły się wymioty i moje źrenice zwariowały, nie miałam siły już na nic. Mąż zawiózł mnie do szpitala i tam po 5 dniach i szeregu badań, 3 rezonansach, pobraniu płynu mózgowo rdzeniowego, otrzymałam diagnozę po 2 tyg. Mojego ojca siostra też była chora na SM i to było jak grom z jasnego nieba. Lekarz, neurolog, tecfidera i strachu dużo. Po oswojeniu się z tematem doszłam do wniosku że trzeba nawet w tym szukać pozytywów. W 2021 w październiku zostałam po raz drugi mamą, po ciąży trochę spadek formy i 2 nowe zmiany na MRT, znów zaczynam z tecfiderą przygodę. Teraz czytam wszystko żeby was troszkę poznać i piszę sama do siebie ?witam wszystkich serdecznie mam nadzieję że się jakoś wpasuje