Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
Rower - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html)
+--- Dział: Rehabilitacja (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-12.html)
+--- Wątek: Rower (/thread-79.html)

Strony: 1 2 3 4


Rower - jazzowa - 23-04-2016

Dziś otworzyłam tegoroczny sezon rowerowy - wyjęłam mojego dwukołowego rumaka ;Oczko z piwnicy, wyczyściłam, nasmarowałam łańcuch, dopompowałam koła... Zaliczyłam też pierwszą w tym roku przejażdżkę. Na razie krótką, ale się rozkręcę. 
Pierwsze 3 lata po diagnozie nie wsiadałam na rower, byłam zbyt słaba i miałam problemy z równowagą. Ale od momentu, gdy udało mi się wrócić do dwóch kółek - jeżdzę każdego roku przez cały sezon. Oczywiście wszystko zależy od samopoczucia - czasem po dwóch kilometrach nie ma szans na więcej, czasem potrafię przejechać 30 km.
A jak jest u Was z rowerem?


RE: Rower - chris82 - 26-04-2016

Mi brakuje silnej woli Język Rowerem zdrowiej, ale samochodem wygodniej... Nieśmiały Nieśmiały Nieśmiały  I często sam przed sobą się usprawiedliwiam, że chory jestem przecież, że z równowagą nie bardzo, że się męczę za szybko, że nogi słabe... Ale prawda jest taka, że jak już się zmobilizuję i wyciągnę rower, to zazwyczaj nie mam większych problemów z jeżdżeniem. Na 10 przypadków jak wyciągam rower - dosłownie raz (góra dwa) jest tak, że autentycznie (a nie z lenistwa) nie mogę jechać. Właśnie np. przez zawroty większe. 
Ale chyba czas się zmobilizować. Jutro wyciągam rower. Duży uśmiech


RE: Rower - Joanna - 26-04-2016

A ja zima ćwicze na rowerku stacjonarnym a wiosną i latem tez wyciągam swojego rumaka i mkne w sina dal. Oczywiście są dni kiedy nie mam sił na nic ale staram się jeździć jak najwięcej. Uwielbiam jeździć po leśnych drogach


RE: Rower - reni - 27-04-2016

Ja jeżdzę tylko w domu, na rehabilitacyjnym Uśmiech


RE: Rower - Kamil85 - 27-04-2016

Jak nie męczą mnie zawroty głowy to bardzo chętnie jeżdżę na rowerze.


RE: Rower - Jacek - 28-04-2016

Rower jest świetny przy SM, o ile nie ma się zbyt silnych zaburzeń równowagi. Ale i to nie problem - w szpitalu poznałem gościa który jeździ na trójkołowym dla dorosłych i sobie chwali Uśmiech
W ubiegłym roku dzięki rowerowi udało mi się szybko wyjść z rzutu... problem z nogami miałem a rower okazał się naprawdę zbawienny


RE: Rower - chris82 - 29-04-2016

Muszę się pochwalić. Wyciągnąłem rower, przejechałem 8 km. Duży uśmiech Co prawda jakoś prawa noga znów nawala, ale DAŁEM RADĘ Duży uśmiech


RE: Rower - ebapy - 04-05-2016

(23-04-2016, 23:32)jazzowa napisał(a): Dziś otworzyłam tegoroczny sezon rowerowy - wyjęłam mojego dwukołowego rumaka ;Oczko z piwnicy, wyczyściłam, nasmarowałam łańcuch, dopompowałam koła... Zaliczyłam też pierwszą w tym roku przejażdżkę. Na razie krótką, ale się rozkręcę. 
Pierwsze 3 lata po diagnozie nie wsiadałam na rower, byłam zbyt słaba i miałam problemy z równowagą. Ale od momentu, gdy udało mi się wrócić do dwóch kółek - jeżdzę każdego roku przez cały sezon. Oczywiście wszystko zależy od samopoczucia - czasem po dwóch kilometrach nie ma szans na więcej, czasem potrafię przejechać 30 km.
A jak jest u Was z rowerem?

Super, jesteś naprawdę wielkim motywatorem dla innych!


RE: Rower - pac - 05-05-2016

TO FAKT! Duży uśmiech  Jazzowa, jak ja przeczytałam Twój wpis to też poczułam, że może warto zmienić autobus do pracy na rower. Tylko muszę sobie kupić kask, bo trochę obawiam się o zachwiania równowagi.


RE: Rower - jazzowa - 10-05-2016

Dzięki! Oczko

W długi weekend byłam z Przyjaciółmi na dwudniowej wycieczce rowerowej, przejechaliśmy każdego dnia po 35 km. Dałam radę!!! choć bałam się, że po zimie może być trudno. No i codziennie jeżdżę do pracy. Czuję jak produkują mi się endorfiny dzięki wysiłkowi, naprawdę super na mnie działa rower. Dlatego serdecznie Wam polecam, dla mnie to ulubiona forma rehabilitacji Uśmiech