![]() |
|
Zycie - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Nasze historie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-46.html) +--- Dział: Moja historia czyli jak było i jak jest (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-48.html) +--- Wątek: Zycie (/thread-875.html) |
Zycie - Grzesiek 1978 - 20-11-2017 U mnie zdjagnozowano 2,5 roku temu, przeszedlem kuracje rok temu kroplowka przez 5 dni w tym roku 3 dniowa i koniec a ja czuje sie slaby tylko nie bardzo wiem czy przez chorobe czy problemy osobiste pewnie to jest polaczone, co robic chyba sie poddaje pomalu Sent from my HTC One_M8 using Tapatalk RE: Zycie - sloneczko25 - 20-11-2017 Grzesiek moim zdaniem niestety problemy osobiste i stres z tym związany dosłownie wypompowuje nam siły. Choroba oczywiście w tym również nie pomaga więc w połączeniu jest po prostu ciężko. Ja już też nie wyrabiam więc jednak zaczynam uczyć się prosić i przyjmować pomoc od rodziny bo nie wyrabiam. RE: Zycie - Joanna - 20-11-2017 Grzesiek dużo tkwi w Naszym umyśle. Nie na darmo mówi się : chora dusza, chore ciało. Dopóki można, trzeba o siebie walczyć. Starać się widzieć pozytywne rzeczy, zacząć cieszyć się drobnostkami. Ja odkąd jestem chora ( staż juz 5 letni i tez po 2 kuracjach 5 dniowych z Solumedrolu) to bardziej zaczęłam doceniać życie. Przedtem uciekało mi przez palce. Także z SM można być szczęśliwym. Przy odpowiednim leczeniu można długie lata być sprawnym. A jeżeli sobie nie radzisz Sam, to może skorzystałbyś z pomocy psychologa? Ja pierwszy raz skorzystałam jak byłam na rehabilitacjii w Ośrodku, sami dali i szczerze mówiąc, sama byłam zaskoczona ile daje taka rozmowa z psychologiem. Naprawdę warto. RE: Zycie - mufa - 21-11-2017 Grzesiek teraz jeszcze na pogodę można zwalić. A tak serio to sprobuj z tym psychologiem RE: Zycie - sloneczko25 - 21-11-2017 Psychologa też polecam bo wypróbowałam. Nie mówię, że będę ciągle chodzić ale aktualnie przemyślałam sporo spraw i zmieniłam swoje działanie dla swoich nerwów i jest lepiej. A dodam, że u mnie nie tyle choroba wytrąciła mnie z równowagi co choroba męża i to z nim nie mogłam się dogadać. RE: Zycie - klaudia26 - 21-11-2017 Grzesiek tak jak dziewczyny pisały może warto by było skorzystać z pomocy psychologa. Nie poddawaj się tak szybko. Zobaczysz będzie dobrze ![]() Ja diagnozę mam ponad 3 i pół roku. Na solu byłam 3 razy po 5 dni. Też mam sporo problemów osobistych. Ale staram się myśleć pozytywnie. Nie zawsze jest łatwo ale musimy dać radę
Zycie - Grzesiek 1978 - 21-11-2017 Dziekuje za slowa otuchy ![]() Sent from my HTC One_M8 using Tapatalk Zycie - Grzesiek 1978 - 21-11-2017 Moj problem jest taki ze za duzo glosow roznych z zewnatrz a moje sie nie sprawdzily co do teraz ( za bardzo ufam ludziom ) ale innych tez nie bardzo najbardziej lubie spedzac czas wlasnie w szpitalu u dentysty czy cos ze mna nie tak ? Sent from my HTC One_M8 using Tapatalk |