Forum Chorych na stwardnienie rozsiane
SM - Wersja do druku

+- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum)
+-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html)
+--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html)
+--- Wątek: SM (/thread-959.html)

Strony: 1 2


SM - ja722 - 19-01-2018

witam w tym miejscu nie powinnam tu być jak wy wszyscy ale mam takie dni że potrzebuje sie zwyczajnie wygadać i podzielić i wysłuchać osoby z tą chorobą . Choruje i zdiagnozowane sm mam od pażdziernika 2017 r.  Jestem z Tychów mam 45 lat i nie będę ukrywać że mam doła od czasu diagnozy i niee umiem sie z tym pogodzić dlaczego JA ?? pozdrawiam was MAŁGORZATA
Serce Smutny


RE: SM - hela - 19-01-2018

Cześć, niedługo po diagnozie chyba każdy ma doła, nie martw się przechodzi jak tylko człowiek się otrząśnie i żyje się normalnieUśmiech Jesteś gdzieś w programie lekowym?


RE: SM - kasia1312 - 19-01-2018

(19-01-2018, 13:23)ja722 napisał(a): witam w tym miejscu nie powinnam tu być jak wy wszyscy ale mam takie dni że potrzebuje sie zwyczajnie wygadać i podzielić i wysłuchać osoby z tą chorobą . Choruje i zdiagnozowane sm mam od pażdziernika 2017 r.  Jestem z Tychów mam 45 lat i nie będę ukrywać że mam doła od czasu diagnozy i niee umiem sie z tym pogodzić dlaczego JA ?? pozdrawiam was MAŁGORZATA
Serce Smutny

Witam Małgosiu.
Ja mam diagnozę od grudnia 2017r. Napisz coś o sobie, jak się zaczęło?

Pozdrawiam,
Kasia.


RE: SM - Natalia99 - 19-01-2018

Witaj Uśmiech  Początki są trudne i myślę, że tak naprawdę nikt z nas nie pogodzi się z chorobą w 100%. Dlaczego chorują osoby młode, dobre, życzliwe itd, a nie osoby, które nie postępują zbyt dobrze? Tego się nie dowiemy.. nie wiem czy choroba to kwestia przypadku czy może takie jest nasze przeznaczenie? Może przez chorobę mamy być przykładem dla innych, żeby pokazać naszą siłę? Zawsze będzie mnóstwo pytań na ten temat, skoro nie potrafisz sobie z tym poradzić, może warto wesprzeć się bliskimi, a jak nie to może warto iść do psychologa?  Uśmiech


RE: SM - Bubka - 19-01-2018

Witaj ja uslyszalam diagnoze w listopadzie. Też byłam załamana wszystko widzialam w czarnych barwach. Tak bylo na poczatku. Teraz jest juz zdecydowanie lepiej.


RE: SM - mufa - 19-01-2018

Gosia gadaj ile chcesz. My tu jesteśmy po to aby Cię wysłuchać w końcu to samo nas spotkało. Początki choroby są trudne, ale potem żyje się zupełnie normalnie.


RE: SM - Miriam - 19-01-2018

(19-01-2018, 13:23)ja722 napisał(a): witam w tym miejscu nie powinnam tu być jak wy wszyscy ale mam takie dni że potrzebuje sie zwyczajnie wygadać i podzielić i wysłuchać osoby z tą chorobą . Choruje i zdiagnozowane sm mam od pażdziernika 2017 r.  Jestem z Tychów mam 45 lat i nie będę ukrywać że mam doła od czasu diagnozy i niee umiem sie z tym pogodzić dlaczego JA ?? pozdrawiam was MAŁGORZATA
Serce Smutny

Witaj Małgorzato,
Napisz trochę więcej o początkach, objawach i leczeniu. Czy to postać rzutowo-remisyjna? Czy jesteś zakwalifikowana do programu lekowego?
Trudno mi sobie wyobrazić, żeby taka diagnoza nie zrobiła na kimś żadnego wrażenia i przygnębienie jest zupełnie normalne. Sama zostałam zdiagnozowana 8 miesięcy temu, a choruję prawdopodobnie ponad 1,5 roku, pierwsze tygodnie były bardzo trudne, ale stopniowo otrząsnęłam się i pogodziłam z sytuacją. Nie zadaję też sobie pytania, dlaczego ja, bo na to pytanie nawet medycyna nie zna odpowiedzi. Odpowiedzi nie zna, ale za to radzi sobie coraz lepiej z leczeniem naszej choroby :Uśmiech  Jest coraz więcej nowoczesnych terapii, które pozwalają dłużej cieszyć się normalnym życiem Uśmiech


RE: SM - hela - 19-01-2018

Tak jest zawsze, ja jestem pogodzona z diagnozą, trzeba się pogodzić dla świętego spokoju i przejść z sm do porządku dzienniegoOczko postanowiłam sobie że sm mi się będzie w życiu bruździć i żyję zupełnie normalnie, bardziej dbam o siebie, biorę leki ale to mi tylko na zdrowie wychodzi, poza tym często śmieję się z choroby to pomaga, bardzoUśmiech


RE: SM - ja722 - 19-01-2018

(19-01-2018, 13:42)hela napisał(a): Cześć,  niedługo po diagnozie chyba każdy ma doła, nie martw się przechodzi jak tylko człowiek się otrząśnie i żyje się normalnieUśmiech  Jesteś gdzieś w programie lekowym?

właśnie jestem zapisana i jade do Katowic 24 stycznia zobaczymy co powiedzą i co każa brać obawiam sie tych leków bo tyle sie naczytałam i również moja neurolog mówiła że nie stety są mocne skutki uboczne  Zdezorientowany


RE: SM - hela - 19-01-2018

chyba Cię lek trochę za bardzo straszy, poza tym to nie ma co Ci każą brać, ewentualnie mogą zaproponować, poczytaj forum, skutki uboczne leków owszem są, ale nikt ich nie opisuje jak czegoś czego nie da się przeżyćUśmiech