Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 4.4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Nie, tec jest najlepsza i najmocniejsza i według corocznego MRI lek niby działa, bo nie ma nowych zmian. Do lekarki nie dociera, że SM zmieniło postać na wtórnie postępujące. A właściwie już wchodziło, jak zaczynałam leczenie. Wiem tylko tyle, że jak sama zrezygnuje, to potem będzie problem jak wejdzie cokolwiek nowego na moją postać choroby. Dlatego im wcześniej się zacznie leczenie tym lepiej, najlepiej jak nic się nie dzieje.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(17-04-2021, 23:44)Kisieliciastka napisał(a):
(17-04-2021, 22:14)yasmina napisał(a):
(15-04-2021, 20:41)Kisieliciastka napisał(a): Odebrałam ponowny rezonans głowy, potrzebny do kwalifikacji do programu. Żadnej nowej zmiany w ciągu tych ostatnich 5 miesięcy i nawet z tego co zrozumiałam trochę zbladły. Pocieszam sie, że jest ich 7, tylko Oczko za tydzień rezonans rdzenia, mam nadzieję że tam nic się nie kryje. Jutro idę pierwszy raz na wizytę do programu lekowego, już mam kwalifikację. Z jednej strony się cieszę z leczenia, a z drugiej jakoś mi ciężko z tą myślą że wszystko się potwierdziło.
A to ciekawe, bo u mnie w głowie regresja i nie muszę robić rdzenia. Mało tego - nie mam zalecenia na leczenie. Niech nie będzie Ci ciężko - wiesz na czym stoisz.
Pozdrawiam Serce

U mnie nie było potrzeby rezonansu rdzenia (nie jest wymagany do programu), ale sama poprosiłam lekarza. Nie mam żadnych objawów, ale zdecydowałam się na leczenie, trzech lekarzy mi to zalecalo... Zaczynam tecfidere za miesiąc. Jak u Ciebie sytuacja że nie rozpoczynasz leczenia? Może ja za szybko wyrywam się po leki Duży uśmiech
Mam wyraźnie napisane w wyniku "dalsza regresja zmian", a ostatnie rezo miałam rok temu. Mój neuro jest bardzo ostrożny w podawaniu leku, powiedział "po co to psuć, jak jest dobrze". I ja też nie za bardzo palę się do leków, bo wiem, że różnie po nich bywa.
Odpowiedz
Yasmina, on ma chyba rację. Jak jest dobrze to może lepiej tego nie ruszać. Ja mam wrażenie, że jestem za stara na to całe leczenie. I za długo choruje. Ale osoby, które zachorowały powiedzmy ,,teraz" mają szansę na zatrzymanie choroby. Niby to tylko 40%szans albo aż 40% na zatrzymanie choroby. To dużo. Mi się nie udało, trudno, ale inni niech próbują. Zawsze to jakaś szansa.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Właśnie tego się obawiam, że gdybym odmówiła teraz leczenia, to za kilka lat okaże się że jest już za późno na dobre efekty. Teraz niestety też nikt nie da gwarancji, że leki zadziałają tak jakby się marzyło. Zapewne każda decyzja ma swoje plusy i minusy.
Odpowiedz
Kisieliciastka myślę że rozpoczęcie leczenia to dobra decyzja. Leki mają hamować rozwój choroby więc dlaczego czekać z jego rozpoczęciem aż będzie gorzej.

Akurat w moim przypadku również nie sprawdziło się późniejsze rozpoczęcie leczenia. Tylko że ja miałam trochę problemów z jego rozpoczęciem. Mój lekarz też początkowo myślał że może to nawet dobrze że nie zaczęłam leczenia skoro wszystko jest ok bez tego a później szukał mi szybko miejsca w programie jak dostałam dwa rzuty w ciągu niecałych pięciu miesięcy. Leczę się już 5 rok i jak na razie niestety z niewielkim skutkiem...

A jeśli chodzi o ciążę to też miałam początkowo obawy ale wszystko było ok Uśmiech tylko że ja urodziłam zanim rozpoczęłam leczenie.
Odpowiedz
(16-04-2021, 13:24)JMonika79 napisał(a): Przytulanie Przytulanie Serce Serce  przytulam serdecznie  e-semka! Ty juz masz  wprawę z radzeniem sobie z wszelkimi  przeciwnościami,  bedzie dobrze   Serce

(16-04-2021, 22:27)Orchidea ponownie napisał(a): Dziewczyny musimy być silne. Siły dla Was kochane.

Very very thank You very very  Duży uśmiech Przytulanie
Odpowiedz
Czuje się fatalnie... byłam w czwartek u okulisty. Nie dostałam skierowania po nowe okulary bo cos się w oku dzieje. Dostałam za to receptę na krople i aplikuje je 4 razy dziennie. Okulista powiedział, że jakby się coś działo to mam jechać od razu do szpitala, bo to może się rozwijać pznw. W czwartek kontrola. Wczoraj wieczorem czułam poprawę, widziałam normalnie. Najważniejsze, że głowa mnie nie boli... męczyła mnie chyba z tydzień. Ale za to jestem zdrętwiała od pasa w dół... tragedia
Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę, musisz być w ciągłym ruchu.  Albert Einstein
Odpowiedz
Bubka, jesteśmy z Tobą, trzymaj się Serce
Odpowiedz
Bubka, przejdzie Ci to. Będzie dobrze. Musi. Młoda jesteś, życie przed Tobą. Normalne życie.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Dzięki. Musi przejść. Wiarze z całego serca że tak będzie.
Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę, musisz być w ciągłym ruchu.  Albert Einstein
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 11 gości