Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 4.4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Heja.
No niby jestem ciągle w domu A jakoś na forum zajrzeć czasem ciężko.
Co do MRI to u mnie jak zwykle zadzwonili i już zrobiłam. Ale wynik może będzie pod koniec tego tygodnia. I tu problem bo teleporadę z neurolog już miałam A będzie mnie interesowało co tam jest po tym jakże ciężkim roku. Ot tak nie mogę se po niego jechać A też nie lubię za często siostry ściągać bo też ma co robić.
Bubka i co tam u Ciebie?

Niestety wszystkiego nie czytałam na forum bo nie mam kiedy. Tylko o ten wątek haczę.

U nas covid się kaloszy bo trzeci tydzień w czerwonej strefie jesteśmy. Od poniedziałku 7 klas na zdalnym, ale nie moje chlopaki. A mi idzie wrócić do pracy. Strach jak nie powiem co ale nie chce zrezygnować bo i tak mi wszyscy w niej pomagają jak mogą. Już badania w piątek zrobiłam i wstępnie w środę wracam. Największy problem to opiekunka bo ta odpowiednia przyjdzie w poniedziałek i mam dwa dni na nauczenie jej odsysać z traheo. 

No i teraz młodszy mi się wpakował na noc do mnie więc nie ma co liczyć na wysłanie się bo fotel aż tak szeroki nie jest. Rano plecy odczują. A potem jak starszy się dowie, że młodszy u mnie spał to dla sprawiedliwości on musi u mnie spać . W taki prosty sposób se załatwię plecki Uśmiech
Odpowiedz
(28-09-2020, 11:16)Orchidea napisał(a): Mi właśnie wizytę przenieśli ze wg na covid. Mam mieć 8 października ale czy będzie to nie wiadomo.

 Orchi, miałaś tą wizytę? Bierzesz już Avonex? Ściskam mocno!
Odpowiedz
U mnie już wszystko jest ok. Po wyjściu ze szpitala miałam problemy z brzuchem, ale wszystko wraca do normy.
Odpowiedz
Kochani napiszę tu, żeby Wszystkich uczulic na obecną sytuację związana z wirusem Covid-19 .

Sytuacja w kraju jest coraz powazniejsza, zaczyna brakować powoli miejsc w niektorych szpitalach bo jest coraz więcej chorych .
Sama też zachorowalam i jestem hospitalizowana od soboty, 100 km od domu bo nie było miejsc w bliżej położonych szpitalach.
Mój mąż też się rozchorowal, jest w kwarantannie ale w domu. Jego stan jest stabilny.

U Mnie Covid-19 jest objawowy, czuje się gorzej niż przy zwykłej grypie ale od dzisiaj na szczęście jest lepiej.
Nie potrzebuje wspomagania oddechu.
Oprócz SM mam tez astmę i nadciśnienie, więc sami się domyślacie, przyjemnie nie jest.

Proszę pilnujcie zaleceń lekarzy, przestrzegajcie dystansu spolecznego, dezynfekujcie czesto rece, noscie maseczki.
Lekarze naprawdę walczą heroicznie o pacjentów, procedury i środki bezpieczeństwa Im tej walki nie ułatwiają ale tak trzeba. Zrobmy wszystko, zeby ograniczyc rozprzestrzenianie sie wirusa.
Pozdrawiam Wszystkich. Trzymajcie sie i uważajcie na Siebie Uśmiech
Odpowiedz
(12-10-2020, 20:52)Joanna napisał(a): Kochani napiszę tu, żeby Wszystkich uczulic na obecną sytuację związana  z wirusem Covid-19 .

Sytuacja w kraju jest coraz powazniejsza, zaczyna brakować powoli  miejsc w niektorych szpitalach  bo jest coraz więcej chorych .
Sama też zachorowalam i jestem hospitalizowana  od soboty, 100 km od domu bo nie było miejsc w bliżej położonych szpitalach.
Mój mąż też się rozchorowal,  jest w kwarantannie ale w domu. Jego stan jest stabilny.

U Mnie Covid-19 jest objawowy, czuje się gorzej niż przy zwykłej grypie ale od dzisiaj na szczęście jest lepiej.
Nie potrzebuje wspomagania oddechu.
Oprócz SM mam tez astmę i nadciśnienie, więc sami się domyślacie, przyjemnie nie jest.

Proszę pilnujcie zaleceń lekarzy, przestrzegajcie dystansu spolecznego, dezynfekujcie czesto  rece, noscie maseczki.
Lekarze naprawdę walczą heroicznie o pacjentów, procedury i środki bezpieczeństwa Im tej walki nie ułatwiają ale tak trzeba. Zrobmy wszystko, zeby ograniczyc rozprzestrzenianie sie wirusa.
Pozdrawiam Wszystkich. Trzymajcie sie i uważajcie na Siebie Uśmiech
Święta racja!
A dla Ciebie szybkiego powrotu do zdrowia bez komplikacji!
Odpowiedz
Hej ,nie mogłam się dostać na forum.Zapomniałam hasła .Więc wizyta była 8 a 7 test na covid.Tak dostałam Avonex na miesiąc.Miałam badania krwi,moczu i roczny MR.Dr powiedziała ,że jeśli będę chciała zmienić lek to nie ma problemu.Wzięłam tabletkę apapu pół godz przed avonexem.O 12 zastrzyk zrobiłam na oddziale .Po 14 jak byłam w domu ,zaczęło mnie telepać zimno.Szybko do łóżka dwa koce, termofor i kołdra.Myślałam,że drgawek dostanę.O 16 temp 39,6 i tak 3 godz.Non stop leki brałam co 4 godz i rano już 37,5 było.Muszę zobaczyć czy teraz też tak będzie.W czwartek następny zastrzyk.
Odpowiedz
(12-10-2020, 21:34)Orchidea napisał(a): Hej ,nie mogłam się dostać na forum.Zapomniałam hasła .Więc wizyta była 8 a 7 test na covid.Tak dostałam Avonex na miesiąc.Miałam badania krwi,moczu i roczny MR.Dr powiedziała ,że jeśli będę chciała zmienić lek to nie ma problemu.Wzięłam tabletkę apapu pół godz przed avonexem.O 12 zastrzyk zrobiłam na oddziale .Po 14 jak byłam w domu ,zaczęło mnie telepać zimno.Szybko do łóżka dwa koce, termofor i kołdra.Myślałam,że drgawek dostanę.O 16 temp 39,6 i tak 3 godz.Non stop leki brałam co 4 godz i rano już 37,5 było.Muszę zobaczyć czy teraz też tak będzie.W czwartek następny zastrzyk.

Początki podobne do moich. Trzymam kciuki, abyś jak najszybciej się przyzwyczaiła do leku i aby te skutki uboczne jak najszybciej minęły!
Robiłam sobie zawsze w piątki wieczorem, przed strzałem brałam ibuprom 400. W razie czego wolna sobotaOczko
Odpowiedz
Joanna, dużo zdrowia dla Ciebie i męża. A jak mogę wiedzieć to jak wykryli u Ciebie wirusa? Chodzi mi o to czy się rozchorowałas i poszłaś do lekarza czy musieli zrobić Ci test i wtedy wyszło?
Odpowiedz
Joanna zdrowia dla ciebie i męża
Odpowiedz
Joanna 3 maj się ciepło. Zdrowia dla Was
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości