Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy to na prawdę musi tyle trwać?
#1
Witajcie Uśmiech

SM u mnie zaczęło się dwa lata temu (pierwsze zmiany w mógzu, a raczej pierwszy rezonans zrobiłem w lutym 2020). Potem dwa lata nic bo COVID i deprecha (nie chce mi się leczyć, to nie ma sensu, po co). W tym roku zacząłem to wreszcie do końca diagnozować. Punkcja w lipcu, w sierpniu wyniki. I tak czekam.

W lipcu usłyszałem, że jak tylko odbiorę wyniki to z wynikami punkcji do lekarza i zaczynamy leczenie (tabletka 2 razy dziennie, tak powiedział lekarz na oddziale). W sierpniu Pani doktor powiedziała "to za wcześnie na leczenie po sterydach, za miesiąc się pan zgłosi". No to się zgłosiłem. I znowu usłyszałem to samo: to za wcześnie, 3-4 miesiące muszą minąć od poprzedniego rezonansu, pan się zarejestruje na koniec października, wpiszę Pana na oddział, zrobimy rezonans i wtedy po miesiącu będziemy leczyć. Czuję się jak frajer ostatni. Zmieniać lekarza? Wszyscy mi polecają Rzeszów. Ja "leczę się" w Zamościu. Nie stać mnie na prywatne wizyty i prywatne rezonanse. Czy to lekarz coś kombinuje (a słyszałem, że ta Pani lubi koperty), czy tak ma być? Miałem dwa rzuty jak dotąd, jeden w sierpniu 2021, drugi w maju 2022, z czego nawet nie wiedziałem, że to rzuty. Inny neurolog na NFZ stwierdził, że to porażenie nerwu twarzoczaszki (no bo pechowo akurat byłem z mokrą głową w przeciągu wcześniej), dostałem sterydy i bajlando. Przeszło. Drugi rzut wydarzył się kilka dni przed wizytą u neurologa, poraziło mi prawą stronę ciała, jakbym nie miał sił po tej stronie, ale że dużo chodzę to serio nic już mi nie jest. 

No i tak czekam i czekam, z bólami głowy i zawrotami.
Odpowiedz
#2
Chyba lekarz celowo przedłuża.
Odpowiedz
#3
Dzwoniłem do Rzeszowa, usłyszałem, że widocznie tak ma być. No aż kląć się chce, gdzie mam się kurde zgłosić, żeby się leczyć? Porażka totalna.
Odpowiedz
#4
Przykra sytuacja. Rozumiem frustrację.

Może czas bardziej 'podkoloryzować' stan swojego zdrowia ? Wygląda trochę jakby 'z pacjentem nie jest źle, bo ma TYLKO bóle głowy i zawroty więc nie ma co za bardzo się śpieszyć z niczym' i niech czeka ...
Odpowiedz
#5
Kurcze dziwna sprawa. Ja nie miałam już żadnych objawów, jeden mały rzut za sobą a od razu po diagnozie kazali zgłosić się do programu. Wprawdzie nie byłam leczona sterydami więc nie wiem czy faktycznie musi być odstęp ale jakieś podejrzane to kręcenie lekarza. Przecież im szybciej zaczniesz leczenie tym lepiej.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości