![]() |
|
PPSM - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Czy to stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-6.html) +--- Dział: Czy moje objawy świadczą o stwardnieniu rozsianym? (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-17.html) +--- Wątek: PPSM (/thread-11884.html) Strony:
1
2
|
RE: PPSM - jowitka94 - 26-03-2025 Jestem na ocrevus zakwalifikowałam się i jestem po dwóch pełnych wlewach czuję że stawia mnie troszkę na nogi bardziej stabilna jestem. Neurolog Anna Litwin nie ma dobrej opini u nas. Nie nie nie moja córa chodzi i w szkole się zapytali bo chodziłam troszkę jak pijana. I od tego się zaczęło. Wiem że teściowa ma rację, tylko ciezko mi zamknęłam się bardzo przez te wydarzenia zrobiłam się płaczliwa sama siebie nie poznaję to chyba już bezsilność i poddanie (26-03-2025, 08:03)Konga napisał(a): Nie wiem czemu tak powiedzieli i szkoda, że trafiłaś na lekarzy bez empatii. Rzeczywiście trochę to dziwne, że dość szybko mówią o formie postępującej. Czy Ty jesteś w jakimś programie lekowym? Tak jest mi bardzo ciężko psychicznie, mysl o przyszłości mnie poprostu przeraża , właśnie myślę o psychoterapii, biorę antydepresanty ponieważ mam reakcje depresyjno lękową. Moje objawy sa bardzo bardzo podobne do twoich jak dopada zmęczenie to nic nie zrobie, np rano lepiej funkcjonuje chodzę lepiej zrobię zakupy takie normalne rzeczy robie rano bo popołudniu nie mam na to sił, tak samo mam z rozciąganiem jeśli tego nie zrobię to idę troszkę jak robokop. hihi (25-03-2025, 23:42)Lusia98 napisał(a): Neurolog faktycznie bez serca. Jak miała na nazwisko ? Na początku mojego SM też jedne objawy znikały inne dochodziły tak trwało do 3 lat nawet zanim się uspokoiło i się po prostu "przyzwyczailam" i nauczyłam z tym żyć. Co do lenistwa i słów teściowej to nie chce jej popierać ALE akurat mi aktywność fizyczna bardzo pomogła i to dla mnie najlepsza kuracja na wszelkie dolegliwości i smutki. Polecam spróbować. Może na początek tylko rowerek stacjonarny?Jowitko post edytowałam, bo wkradł się jakiś błąd w treści. RE: PPSM - Lusia98 - 26-03-2025 A wiesz jak teściowe.. one głównie współczują synkowi. Mój jest rodzynkiem więc mam wrażenie, że mamusia traktuje Go nadal jak dziecko... Na szczęście jest daleko więc spotkanie raz na jakiś czas jestem w stanie przeżyć. Musisz tu u Nas się rozgościć napisać co Ci leży na sercu - tak łatwiej! Minął rok a Ty po dwóch dawkach Ocrevusa jesteś bardziej stabilna także nie wierz w diagnozę PP . Będzie lepiej tylko myślę teraz właśnie depresja Cię "dobija".
RE: PPSM - Akinom - 26-03-2025 Jowita, oni w szkole chyba muszą zareagować. Mi wychowawczyni córki kazała napisać pięć zdań. Żeby nie było za podejrzane to jeszcze dwie inne osoby pisały. Ja napisałam jak napisałam. Zostałam wezwana na rozmowę i uwierz, to nie mi było głupio w tym momencie. Pani nie wiedziała, jak ma przepraszać . A stało się to tylko dlatego, że jakaś mama widziała mnie kilka razy pijana i z dzieckiem. W sumie dobrze, że zareagowała, bo różnie to bywa. RE: PPSM - jowitka94 - 26-03-2025 (26-03-2025, 10:30)Tosiia napisał(a): Jowita nie nazywaj siebie leniwa - badz dla siebie dobra i wyrozumiala. Rob tyle ile mozesz a kazdego dnia malymi krokami staraj sie swoje ograniczenia przezwyciezac. Jestes w stanie obecnie isc np. na 30 minutowy spacer to postaraj sie jutro zrobic 35 min. Jesli sie uda to super, jesli nie to trudno. Bez presji. Szlag mnie trafia jak slysze, ze inne dorosle osoby nazywaja osoby chore leniwymi i twierdza, ze czuja sie zle dlatego ze nic nie robia. Wiem wiem mam reakcję depresyjne lękową biorę antydepresanty Czasami się zastanawiam czy np. objawy depresji mylę z SM sama już nie wiem nikt mi na to nie potrafi odpowiedzieć. Od roku mam załamanie nerwowe, jestem w stanie wyjść na spacer. Trochę się irytuję kiedy chodzenie nie jest przyjemnością tylko musem... bo ciezko mi chodzić przez równowagę (26-03-2025, 20:24)Lusia98 napisał(a): A wiesz jak teściowe.. one głównie współczują synkowi. Mój jest rodzynkiem więc mam wrażenie, że mamusia traktuje Go nadal jak dziecko... Na szczęście jest daleko więc spotkanie raz na jakiś czas jestem w stanie przeżyć. Musisz tu u Nas się rozgościć Wiesz co, czułam się bardziej stabilnie po leku teraz jestem przed i już czuje ze go potrzebuje hihi serio tak jest Chyba za bardzo skupiłam się na diagnozie wyroku i zatraciłam życie.![]() Mówiłam że po tej diagnozie poszlam do innego lekarza i on stwierdził gdzie PP pani za mloda jest, i powiedział ze RR tylko jak sobie o tym pomyśle to czym w takim razie jest remisja? Bo ja nie czuje się jak wcześniej... (26-03-2025, 20:25)Akinom napisał(a): Jowita, oni w szkole chyba muszą zareagować. Mi wychowawczyni córki kazała napisać pięć zdań. Żeby nie było za podejrzane to jeszcze dwie inne osoby pisały. Ja napisałam jak napisałam. Zostałam wezwana na rozmowę i uwierz, to nie mi było głupio w tym momencie. Pani nie wiedziała, jak ma przepraszać . A stało się to tylko dlatego, że jakaś mama widziała mnie kilka razy pijana i z dzieckiem. W sumie dobrze, że zareagowała, bo różnie to bywa.Strasznie się tego bałam bo nie raz dwa " bujałam" się z córą do samochodu. Nawet czasem biorę laskę składaną ze sobą by odgonić myśli o patologicznej matce hihi z czasem już mam to gdzieś tak szczerze niech sobie zgłaszają. U córki w szkole już wiedzą o chorobie na szczęście, piszę poprawnie dość dobrze że jestem praworęczna
RE: PPSM - Lusia98 - 27-03-2025 Jowita wiem o czym piszesz ! Niestety ja też po pierwszym rzucie miałam załamanie nerwowe i pełno lęków i trwało to ok 1.5 roku. A co najlepsze objawów dochodziło i nie było remisji Z mężem prawie się rozwiodłam bo On mnie nie rozumiał a ja Jego potrzeb? Do mamusi oczywiście dzwonił żeby się pożalić... Było minęło. Zycie toczy się dalej i będzie się kręciło dalej czy z Nami o lasce czy na wózku trzeba z Niego brać co najlepsze. Dla mnie ewidentnie u Ciebie działa teraz stres na niekorzyść. Remisja czym jest.. hmm.. to chyba jakieś pojęcie w medycynie, że część objawów się wycofuje , a część niestety pozostaje z NamiTeż mi się wydaje że za młoda jesteś na PPSM ale z dwojga złego masz Ocrevusa. RE: PPSM - jowitka94 - 28-03-2025 (27-03-2025, 11:51)Lusia98 napisał(a): Jowita wiem o czym piszesz ! Niestety ja też po pierwszym rzucie miałam załamanie nerwowe i pełno lęków i trwało to ok 1.5 roku. A co najlepsze objawów dochodziło i nie było remisji Z mężem prawie się rozwiodłam bo On mnie nie rozumiał a ja Jego potrzeb? Do mamusi oczywiście dzwonił żeby się pożalić... Było minęło. Zycie toczy się dalej i będzie się kręciło dalej czy z Nami o lasce czy na wózku trzeba z Niego brać co najlepsze. Dla mnie ewidentnie u Ciebie działa teraz stres na niekorzyść. Remisja czym jest.. hmm.. to chyba jakieś pojęcie w medycynie, że część objawów się wycofuje Nie wiem wlasnie pocieszam się czasami że to może rzutowa , dzisiaj na przyklad czuje się fajnie nawet drzemki nie robiłam cały dzień w ruchu i jakoś lepiej funkcjonuje nawet po schodach weszlam na koniec bez problemu, nie da się zrozumieć co się ze mną dzieje chyba troszkę lepiej na głowie może dlatego )
|