![]() |
|
Nowy - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Ogólne (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-1.html) +--- Dział: Przedstaw się (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-4.html) +--- Wątek: Nowy (/thread-12025.html) |
RE: Nowy - yasmina - 21-12-2025 (21-12-2025, 10:40)Bartek napisał(a): yasmina Bubka ale zakręciłyśmy się obie
RE: Nowy - Bartek - 19-01-2026 nie jestem zwolennikiem "odstawiania" lekarza, ale to o czym piszesz ma duży sens. nikt poza nami nam nie pomoże RE: Nowy - Bartek - 19-01-2026 masz rzuty czy postępującą? co do diety to mi najlepiej na obrotowej... gdzie się obrócę to wpdalam. chociaż staram się ograniczać. z aktywności to najwięcej zajmuje mi spanie i spacery z psem. rower oczywiście stoi i się kurzy. z suplementacji to jestem tylko na vit. D. zresztą łykam już garść tabsów na nadciśnienie plus betaferon w zastrzykach. RE: Nowy - yasmina - 20-01-2026 Lessero drugi link usunęłam, bo pojawia się komunikat o niebezpiecznej stronie. RE: Nowy - Bartek - 20-01-2026 (20-01-2026, 20:33)yasmina napisał(a): Lessero drugi link usunęłam, bo pojawia się komunikat o niebezpiecznej stronie. na szczęcie zdążyłem przeczytać ![]() (20-01-2026, 14:09)lessero napisał(a):(19-01-2026, 21:43)Bartek napisał(a): masz rzuty czy postępującą? co do diety to mi najlepiej na obrotowej... gdzie się obrócę to wpdalam. chociaż staram się ograniczać. z aktywności to najwięcej zajmuje mi spanie i spacery z psem. rower oczywiście stoi i się kurzy. z suplementacji to jestem tylko na vit. D. zresztą łykam już garść tabsów na nadciśnienie plus betaferon w zastrzykach. no u mnie to nie przejdzie do końca... przynajmniej na razie. nie staram się o grupę bo jeszcze funkcjonuję. pracuję w systemie 24/72 a, że w zasadzie pracuję godzinę po przyjęciu zmiany, i potem może ze dwa razy po pół godziny i o 21 mogę się kłaść spać i spać do 6 nawet 7 (wypas bo w domu o 5 pies robi pobudkę) bo ekipa sama pracuje, a ja jestem tylko do odbierania ewentualnych telefonów. więc z trochę z nudów trochę z lenistwa, a niekiedy z potrzeby chwili człowiek je różne rzeczy. jedyne co mi szkodzi to alko i to tylko dlatego, że mam potem problem ze spaniem. więc musiałem odstawić. człowiek musi zacząć ćwiczyć ale jak już pisałem o lenistwie wolę siedzieć przy klawie lub spać... RE: Nowy - Lusia98 - 21-01-2026 Cześć Wam. Keto jest super przy SM potwierdzam. To moja pierwsza książka która trafiła mi się w ręce po zachorowaniu. Coś strasznego było dla mnie odstawienie cukru, glutenu, węglowodanów. Zdałam sobie sprawę jak mocno jestem uzależniona od tego, że to gorsze od narkotyków . Niestety. Co najgorsze faszeruje się tym dzieci od urodzenia i wpaja że zboże jest super. Może kiedyś było jak nie istniał randap.Lessero podoba mi się że sam o siebie zadbałes i walczysz. Polecam książkę dr Wahls. Ona też chorowala na pierwotnie postępujące SM. Jacek Sulfata też dla mnie top! Az miałam ciarki czytając jego książkę. Życzę powodzenia i dalszych sukcesów Bartek radzę się przemoc i zacząć ćwiczyć - cokolwiek. Głupie spacery, kupić rowerek. Naprawdę zdasz sobie sprawę jak to pozytywnie wpływa na ciało, głowę, SM. Wg mnie nie ma lepszej terapii. Ja całe życie też miałam tryb siedzący i klawiatura jak zachorowalam zmieniłam wszystko. Min 10 tys kroków dziennie. Jeśli ich nie mam to czuje się zdecydowanie gorzej. Na wiosnę planuje kupić w końcu porządny rower i śmigać na długie wycieczki rowerowe wtedy czuję się najlepiej RE: Nowy - Bartek - 22-01-2026 (21-01-2026, 12:03)Lusia98 napisał(a): Cześć Wam. Keto jest super przy SM potwierdzam. To moja pierwsza książka która trafiła mi się w ręce po zachorowaniu. Coś strasznego było dla mnie odstawienie cukru, glutenu, węglowodanów. Zdałam sobie sprawę jak mocno jestem uzależniona od tego, że to gorsze od narkotyków Spaceruję. Z psem. Może nie robię 10 tysięcy ale staram się trochę chodzić, do tego mieszkam na 2 piętrze i po schodach też śmigam. z odstawianiem węgli miałbym spory problem. zresztą moim problem na diecie jest to że ciągle coś bym zjadł. wiem, ze cukry to narkotyk i staram się go ograniczać ale nie umiem całkowicie ich odstawić. RE: Nowy - Bubka - 22-01-2026 Bartek uwierz, da się to zrobić. Ja też mogę wołam, że się nie da, jak mam zjeść jajecznicę bez chlebka. Dało się, w głowie to wszystko siedzi i sami sobie blokujemy, ale do tego trzeba "dorosnąć"
RE: Nowy - Bartek - 22-01-2026 (22-01-2026, 12:00)Bubka napisał(a): Bartek uwierz, da się to zrobić. Ja też mogę wołam, że się nie da, jak mam zjeść jajecznicę bez chlebka. Dało się, w głowie to wszystko siedzi i sami sobie blokujemy, ale do tego trzeba "dorosnąć" wiem... na razie dorosłem by jeść nie wpdalać bo wcześniej ponad 40 lat jadłem tak, że prawienie nie gryzłem a łykałem... teraz staram się gryźć. słodycze też ograniczyłem bo zwykle jadłem kilka razy dziennie a to batonik, a to ciasteczko a to inne coś. teraz mam w plecaku batona, a w szafce w pracy batonik marcepanowy i leżą, są... ale całkowite odstawienie jeszcze długo przed mną RE: Nowy - Bubka - 22-01-2026 Ważne, że ograniczasz i próbujesz coś zmienić. Małymi kroczki, oby do celu. |