![]() |
|
Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - Wersja do druku +- Forum Chorych na stwardnienie rozsiane (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum) +-- Dział: Leczenie (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-10.html) +--- Dział: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach (https://www.stwardnienierozsiane.info/forum/forum-11.html) +--- Wątek: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. (/thread-2513.html) Strony:
1
2
|
RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - Orchidea - 24-05-2020 Brawo RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - Paulina90 - 25-05-2020 Ja tez właśnie zaczęłam copaxone. I dawkę miałam we wtorek (chce się wstrzykiwać pon sr pt- wiec dr powiedziała żebym II dawkę sobie wzięła w pt a od tego tygodnia już normalnie. I tak tez zrobiłam. Szkoliła mnie pielęgniarka na sobie żebym wstrzyknęła się bez wstrzykiwacza jakoś mi poszło, w piątek miałam druga nogę tez mi poszło super (tez ręcznie robiłam) natomiast dziś wybrałam tzw.,,boczki’’ i tu już nie poszło tak dobrze nie wiem czy przez to ze musiałam bardziej robić ten zastrzyk bokiem, bo chyba nie wbiłam igły dość głęboko. I nie dokończyłam całego leku bo myślałam ze już koniec a okazało się, ze jeszcze coś było nie chciałam robić przez autowstrzykiwacz bo sama kontroluje sobie czas podawania leku. Robię to bardzo wolno. Dzięki temu nie miałam na nogach żadnego zaczerwienienia ani siniaka ale dziś chyba zrobiłam coś nie tak. Mogłam w sumie dokończyć ten zastrzyk ale już się wystraszyłam i wyrzuciłam do pojemnika zastrzyk. Od razu mi wyskoczyła taka „bulwa’’’ jak po ugryzieniu pszczoły. Najbardziej się zdolowalam tym, ze nie podałam pełnej dawki
RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - Anka - 26-05-2020 Nic sie nie stalo nie obwiniaj sie Dopiero sie uczysz jak robic iniekcje Powolutku i nabierzesz wprawy RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - belanna - 26-05-2020 Dla mnie wstrzykiwanie ręczne było lepsze od automatu, bo mnie te zastrzyki z Copaxonu bolały, więc jak poczułam ból, to zwalniałam wstrzykiwanie albo przerywałam na chwilę. Nie dziwię się Paulinie. A bulwy to standard przy Copaxonie. RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - Paulina90 - 26-05-2020 (26-05-2020, 20:14)belanna napisał(a): Dla mnie wstrzykiwanie ręczne było lepsze od automatu, bo mnie te zastrzyki z Copaxonu bolały, więc jak poczułam ból, to zwalniałam wstrzykiwanie albo przerywałam na chwilę. Nie dziwię się Paulinie. A bulwy to standard przy Copaxonie.Dokładnie tak, jak robię sama robię to bardzo pomału, boje się podawać przez autowstrzykiwacz, bo jak mi pokazała pielęgniarka jak to szybko się wstrzykuje to chyba bym z bólu padła. Normalnie boli jak wolno podaje a co mówić w takim przyspieszonym tempie? Chociaż te „boczki” będę musiała próbować autowstrzykiwaczem albo męża przeszkole żeby mi robił a powiedzcie mi proszę czy wkładacie całkowicie ta igle w skore czy cis igły odstaje przy podawaniu leku? (26-05-2020, 07:46)e-smka napisał(a): Paulina - ja się bałam robić wstrzykiwaczem, a co dopiero ręcznieDzięki wielkie mam nadzieje, ze w końcu nabiorę wprawy ??
Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - szkubi - 28-05-2020 Ja już miałem 3 dawki i najgorzej było z udem. Piszę najgorzej bo przy brzuchu i ramieniu nic nie bolało (lekkie pieczenie). Po wstrzyknięciu w udo przez kilka minut musiałem poleżeć bo po jakiejś minucie od wstrzyknięcia zaczął mnie piec mięsień (chyba) i musiałem trochę poleżeć bo przy poruszaniu nogą trochę się wzmagało. Nie było to nic strasznego, taki lekki dyskomfort. Być może za głęboko wbiłem, nie wiem. Następnym razem spróbuję inaczej i w trochę inne miejsce. Wstrzykuję automatem bo wydaje się łatwiejsze, przynajmniej na razie ![]() Wysłane z mojego GM1900 przy użyciu Tapatalka RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - Anka - 29-05-2020 A to domięśniowo czy podskornie sie podaje? RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - klaudia26 - 29-05-2020 Anka copaxone jest podskórny. Ja zawsze robiłam wstrzykiwaczem bo podobnie jak e-semka nie dałabym rady więc nie pomogę w kwestii robienia ręcznie. Ale mogę powiedzieć że z czasem będzie wam coraz łatwiej mi na początku też było trudno. Długo wybierałam miejsce bo bałam się że źle trafię. A później już się nawet nie zastanawiałam tylko robiłam ![]() Na początku też bardziej mnie bolały zastrzyki a później było już lepiej. I tak jak piszesz szkubi u mnie najgorzej było z udami. Ramiona to zależało od miejsca a brzuch i boczki były u mnie ok. Spróbuj sobie trochę pokombinować z ustawieniem długości igły. Ja ustawiałam różne długości zależnie od miejsca. Np na brzuchu wkłuwałam się głębiej a na udach już ustawiałam mniej. RE: Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - Anka - 29-05-2020 Pytalam bo Betaferon tez podskornie i pamietam ze raz zrobilam w miesien na brzuchu i dlugo mialam takie wybrzuszenie w tym miejscu Uwazaj szkubi zeby w miesien nie wbijac Z czasem opanujesz iniekcje do perfekcji Milego dnia |